Promyk Nowa Sucha. Spotkania weekendowe

0
65

Orliki dokonały kolejnego pogromu

  UKS Nowa Wieś – Promyk Nowa Sucha       

 0 – 13

W meczu VI Warszawskiej Ligi Orlików UKS Nowa Wieś przegrał z Promykiem Nowa Sucha 0:13 (0:8).

Mimo, że dotychczasowe mecze wygrywamy zdecydowanie to nie możemy osiąść na laurach i musimy być cały czas skoncentrowani. Znalazło to potwierdzenie w pierwszych minutach spotkania z UKS Nowa Wieś. Gospodarze skonstruowali kilka groźnych akcji, ale Promyk spokojnie przetrzymał atak i sam szykował się do natarcia. Na efekty nie musieliśmy długo czekać i po pierwszych piętnastu minutach mieliśmy już pięć goli przewagi. Ustawiło to dalszą część rywalizacji, choć sami nie zamierzaliśmy na tym poprzestać. Konstruowaliśmy ciekawe akcje i przed zmianą stron na tablicy wyników było już 0:8. Przejście na drugą połowę boiska wiązało się także z roszadami w składzie. W ten sposób każdy miał szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności, a i tak byliśmy stroną dominującą. Ostatecznie kolejny mecz kończymy z dwucyfrowym dorobkiem strzeleckim. I … oby tak dalej!

Wystąpiliśmy w składzie: Ksawery Ciura, Jakub Kowalski, Adam Mońka, Konrad Kornacki, Maciej Wasilewski, Kuba Kasperek, Krystian Kocimski, Marcel Wawrzyńczak, Jakub Brzeziński, Tomasz Brzeziński, Mikołaj Matusiak, Szymon Brysiak i Wiktor Drężek.

Tabela VI Warszawskiej Ligi Orlików:

Pos Zespół M Goals +/- Pkt
1 Promyk Nowa Sucha 4 48 41 12
2 UKS Nowa Wieś 4 27 5 7
3 Ożarowianka II Ożarów 3 42 28 6
4 Relax Radziwiłłów 3 12 -21 1
5 UKS Ołtarzew 2 4 -18 0
6 Naprzód II Brwinów 2 2 -35 0

 

.

Rewanże zadecydują o utrzymaniu

 Promyk Nowa Sucha – Perła Złotokłos 

 3 – 6

W meczu I Warszawskiej Ligi Juniorów Młodszych Promyk Nowa Sucha przegrał z Perłą Złotokłos 3:6 (2:3). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Damian Chełmiński x2 i Damian Kaczor.

Nasza sytuacja w tabeli nie jest najlepsza stąd też każdy punkt jest dla nas na wagę złota. Szczególnie sytuacja ta dotyczy pojedynków na własnym stadionie, gdzie teoretycznie o zwycięstwa powinno być łatwiej. Niestety Perła od początku ruszyła z mocniejszym atakiem i to oni lepiej wyglądali w pierwszych minutach. Nikt jednak się nie spodziewał, że odczujemy to aż tak mocno. Najpierw dośrodkowanie z lewej strony goście zamienili na gola strzałem głową z najbliższej odległości, a w kolejnej akcji podwyższyli wynik skutecznie egzekwując rzut karny. Właściwie w ciągu minuty rywal wypracował sobie korzystną przewagę. Na domiar złego parę minut później przeciwnik przeprowadził kolejną akcję i po dwójkowym rozegraniu zrobiło się 0:3. Sytuacja krytyczna, ale do końca rywalizacji pozostało jeszcze dużo czasu. Być może Perła zbyt wcześnie uwierzyła, że jest po meczu, bo to Promyk zaczął przejmować inicjatywę. Doprowadziło to ostatecznie do rzutu karnego po faulu na Aleksandrze Psiuk. Do jedenastki podszedł Damian Chełmiński, który wyczekał bramkarza i trafił na 1:3. W pewnym sensie dodało to wiary we własne umiejętności naszemu kapitanowi, gdyż chwilę później uderzył z dystansu i zdobyliśmy kontaktowego gola. Taki rezultat utrzymał się do przerwy co zapowiadało, że po zmianie stron czekają nas duże emocje. Niestety nie wszystko układało się po naszej myśli. Zaczęło się od rzutu wolnego wykonywanego przez Perłę. Z pozoru niegroźne dogranie w pole karne zakończyło swój lot w bramce i ponownie mieliśmy dwa gole straty. Promyk się jednak nie poddał i walczył dalej. Efektem tego było prostopadłe zagranie do Aleksandra Psiuk. Jego uderzenie wybronił jeszcze bramkarz, ale przy dobitce Damiana Kaczor był już bez szans. Ponownie załapaliśmy kontakt i ponownie bardzo szybko go straciliśmy. Goście sprawnie rozpoczęli grę po rzucie wolnym, przenieśli akcję na drugą stronę i znów musieliśmy gonić wynik. Nasza pogoń tym razem już się nie powiodła i więcej trafień graczy z Nowej Suchej już nie oglądaliśmy. Sztuki tej dokonali za to rywale, którzy pod koniec spotkania ustalili wynik rywalizacji. Nasza sytuacja w tabeli zrobiła się już krytyczna i jeśli chcemy powalczyć o utrzymanie w I Lidze to już od pierwszego meczu rewanżowego musimy punktować.

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Kowalski, Kamil Kościug, Jakub Felczyński, Maciej Grochowski, Mateusz Mycka, Igor Szatkowski (Sebastian Siekielski), Jakub Teodorowicz (Damian Łukawski), Damian Chełmiński, Damian Kaczor, Mateusz Kukieła i Aleksander Psiuk.

Tabela I Warszawskiej Ligi Juniorów Młodszych:

Pos Zespół M Goals +/- Pkt
1 Delta Warszawa 5 23 16 13
2 Wilga Garwolin 5 10 5 12
3 Znicz II Pruszków 7 13 -4 12
4 Perła Złotokłos 6 17 7 10
5 Mazowsze Miętne 6 10 -4 9
6 Jedność Żabieniec 6 11 -2 8
7 Promyk Nowa Sucha 7 13 -9 2
8 Rakovia Warszawa 6 8 -9 1

 

.

Rocznik 2006 zatrzymany w Piastowie

Piast Piastów – Promyk Nowa Sucha     

 2 – 1

W meczu III Warszawskiej Ligi Młodzików Młodszych Piast Piastów wygrał z Promykiem Nowa Sucha 2:1. Bramkę dla naszej drużyny zdobył Nikolas Krzemiński.

Po pierwszych trzech kolejkach sytuacja w tabeli zapowiadała, że czeka nas mecz na szczycie. Grząska murawa w Piastowie nie ułatwiała gry obu zespołom przez co ciężko było rozgrywać piłkę. W tej sytuacji gra była wyrównana i głównie toczyła się w środkowej strefie boiska. Gospodarze mieli jednak poważny atut w postaci wysokich graczy, co miało duże znaczenie przy rzutach rożnych. Właściwie tylko po tym stałym fragmencie gry byli naprawdę groźni i nie potrafiliśmy się temu do końca przeciwstawić. Właśnie po takim zagraniu pod koniec pierwszej połowy wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do przerwy. Można było dojść do wniosku, że jeżeli oddalimy grę od naszej bramki i unikniemy rzutów rożnych to gra będzie łatwiejsza. Niestety zaraz po zmianie stron popełniliśmy błąd w obronie i gracz z Piastowa znalazł się sam na sam z naszym bramkarzem. Nie pomylił się i podwyższył rezultat. Promyk był jednak zmotywowany na odniesienie zwycięstwa więc nie zamierzał tak łatwo odpuszczać. Ruszyliśmy do ataku, ale przełamać defensywę gospodarzy udało się dopiero na dziesięć minut przed końcem Nikolasowi Krzemińskiemu, który uderzył z dystansu. Do samego końcowa walczyliśmy o wyrównującego gola, ale nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. Pozostawiliśmy jednak po sobie dobre wrażenie, stąd też rewanż zapowiada się interesująco.

Tabela III Warszawskiej Ligi Młodzików Młodszych:

Pos Zespół M Goals +/- Pkt
1 Piast Piastów 4 17 7 9
2 Promyk Nowa Sucha 4 9 5 9
3 Naprzód Brwinów 4 10 1 6
4 KS Raszyn 3 7 4 4
5 KS Teresin 3 3 -13 3
6 Milan Milanówek 4 5 -4 1

 

.

Szybkie otwarcie Przyszłości

Przyszłość Włochy – Promyk Nowa Sucha    

 4 – 1

W meczu III Warszawskiej Ligi Młodzików Starszych Przyszłość Włochy wygrała z Promykiem Nowa Sucha 4:1 (3:1). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Maciej Księżak.

Wycieczka do stolicy mogła dla nas oznaczać dalsze utrzymanie się w czołówce, a nawet pozycję lidera, ale to Przyszłość miała bardzo dobre otwarcie. W pierwszych czterech minutach wyprowadzili dwie skuteczne kontry i zrobiło się 2:0. Przeciwnik mocno nas zaskoczył i zanim na dobre się rozegraliśmy to mieliśmy już sporą stratę. Co prawda udało nam się później poważniej odpowiedzieć, ale strzał Macieja Księżaka wylądował na słupku. Więcej szczęścia mieli gospodarze, gdy oddawali strzał zza pola karnego. Piłka odbiła się od jednego z graczy i zakończyła swój lot w siatce. Na szczęście nie podłamaliśmy się tym faktem i dwie minuty później gola dla Promyka zdobył Maciej Księżak. Przy takim wyniku zeszliśmy na przerwę i chcieliśmy jeszcze powalczyć w drugiej połowie. Niestety nie udało nam już więcej razy pokonać golkipera gospodarzy. Za to pod koniec spotkania rywale wyprowadzili jeszcze jedną kontrę i ustalili wynik rywalizacji, a my ponieśliśmy drugą porażkę w tym sezonie. Dotychczas wygrywamy u siebie, a przegrywamy na wyjeździe więc w kolejnym meczu powinno być lepiej.

Wystąpiliśmy w składzie: Antoni Siekiera, Patryk Woliński, Jakub Szypszak, Jan Kowalik, Bartosz Sokołowski, Kacper Plichta, Ksawery Pętlak, Maciej Księżak i Oliwier Dąbrowski. Grali także: Bartłomiej Pytkowski, Gracjan Woś, Szymon Kowalski, Bartosz Plichta, Łukasz Rogalski oraz Piotr Kuran.

Tabela III Warszawskiej Ligi Młodzików Starszych:

Pos Zespół M Goals +/- Pkt
1 Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3 5 4 7
2 LKS II Chlebnia 3 7 2 7
3 Przyszłość Włochy 4 8 5 7
4 Promyk Nowa Sucha 4 8 -4 6
5 Varsovia II Warszawa 4 8 0 4
6 KS Teresin 4 8 -7 0

 

.

W piłce liczą się bramki

  Promyk Nowa Sucha – Błonianka II Błonie

 1 – 3

W meczu Warszawskiej Klasy A Promyk Nowa Sucha przegrał z Błonianką II Błonie 1:3 (0:2). Bramkę dla naszej drużyny w 76 minucie zdobył Artur Rogala. Gole dla gości padały w 9, 12 i 77 minucie.

Żółte kartki Promyka: 27′ Maciej Nowicki, 81′ Łukasz Pacholski. Czerwone kartki Promyka: 76′ Marcin Jaworski. Widzów 60.

Ze względu na prośbę rywala mecz pierwotnie zaplanowany w Błoniu ostatecznie odbył się w Nowej Suchej. Była więc to dobra okazja aby odwrócić niekorzystną serię. Mimo wszystko spotkanie rozpoczęliśmy dość spokojnie, co postanowili wykorzystać rywale szukając swojej szansy pod naszą bramką. Nie wyglądało to może zbyt groźnie, ale ostatecznie skończyło się golem. Gracze z Błonia ruszyli swoją lewą stroną by dośrodkować w pole karne. Tam odnalazł się niepilnowany zawodnik Błonianki i otworzył wynik rywalizacji. Chcieliśmy szybko odrobić starty, ale zamiast tego nadzialiśmy się na kontrę. Napastnik przeciwnika biegł samotnie z piłką prawie od połowy boiska i po minięciu Bartłomieja Dragańskiego podwyższył rezultat. Od tego momentu do samego końca wszystko przebiegało według ściśle określonego planu. Goście cofnęli się na własną połowę i bardzo mądrze bronili wyniku. Natomiast gospodarze próbowali przebić się przez defensywę z Błonia, ale tu wpadliśmy w pułapkę własnego dość wąskiego boiska, gdyż ciężko było rozciągnąć blok obronny Błonianki. Mimo wszystko stworzyliśmy kilka dobrych okazji, które powinniśmy zamienić na gola. Niestety nasza skuteczność nie była naszą mocną stroną. Strzał Artura Rogali trafił wprost w bramkarza, uderzenie Michała Maciaka przeleciało wysoko nad bramką, natomiast próbę Sylwestra Płachety w ostatniej chwili podbił obrońca Błonianki. Każda z tych szans miała miejsce już w polu bramkowym przeciwnika, ale brakowało przysłowiowej kropki nad „i”. Na przerwę zeszliśmy więc z dwubramkową stratą, ale i wiarą, że spokojnie można ją odrobić. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a przewaga Promyka była coraz bardziej wyraźna. W piłce liczą się jednak bramki, a z tym mieliśmy ogromny problem. Nie wynikał on niestety z braku sytuacji, ale z braku skuteczności. Próbowaliśmy z prawej i lewej strony, a także środkiem. Oddawaliśmy strzały z różnych pozycji, ale wszystko lądowało w rękach bramkarza lub było blokowane przez obrońców. Przełamanie nastąpiło dopiero na 15 minut przed końcem. Wtedy to drugą żółtą kartkę za faul otrzymał zawodnik Błonianki i zaczęliśmy grę w przewadze liczebnej. Z rzutu wolnego uderzył Dominik Popławski, a w polu karnym gości dość poważnie się zakotłowało. Ostatecznie piłkę do siatki wbił Artur Rogala, choć i tak była to trzecia próba, ponieważ poprzednie dwie zablokowali obrońcy. Wydawało się, że teraz pójdziemy za ciosem i ruszymy mocniej na przeciwnika. W istocie tak się stało, ale kompletnie zapomnieliśmy o obronie. Przeciwnik rozpoczął ze środka boiska i momentalnie prostopadłym zagraniem wypuścił swojego napastnika w kierunku naszej bramki. Pierwszy strzał wybronił jeszcze nasz bramkarz, ale dobitka została zatrzymana ręką przez Marcina Jaworskiego. Sędzia wskazał na jedenasty metr i ukarał naszego kapitana czerwoną kartką. Goście skutecznie wykonali jedenastkę i mogliśmy zapomnieć o kontaktowym golu. Najbardziej niepojęte w tej całej sytuacji było to, że Błonianka straciła swojego zawodnika w 75 minucie, a przez dwie minuty zdążyliśmy obejrzeć dwa gole i kolejną czerwoną kartkę. O zmianę rezultatu walczyliśmy do końca meczu, ale pudłowaliśmy w przeróżnych sytuacjach. Najbliżej był Sylwester Płacheta, ale jego uderzenie zakończyło swój lot na słupku. Najbardziej boli, że mieliśmy bardzo dużo szans, a zdobyliśmy tylko jednego gola. Rywal pokazał nam jak należy być skutecznym zarówno w ataku jak i defensywie, bo obrona własnej bramki to także ważny element piłkarskiego rzemiosła.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Dragański, Dominik Popławski, Marcin Gajda, Marcin Jaworski, Maciej Nowicki (35′ Łukasz Pacholski), Michał Maciak, Łukasz Piórkowski, Sylwester Płacheta, Kamil Marcinkowski, Tomasz Jurczak (35′ Marek Pilaszek) i Artur Rogala (83′ Rafał Dalke).

Tabela Warszawskiej Klasy A:

Pos Zespół M Goals +/- Pkt
1 LKS Osuchów 6 26 23 18
2 Milan Milanówek 6 24 20 18
3 Passovia Pass 6 15 8 13
4 Błonianka II Błonie 6 16 4 13
5 UKS Ołtarzew 6 19 6 9
6 Partyzant Leszno 6 11 -2 9
7 Zaborowianka Zaborów 6 8 -2 9
8 Ryś Laski 6 14 1 8
9 Orzeł Kampinos 6 19 -3 7
10 Promyk Nowa Sucha 6 14 -1 6
11 LKS II Chlebnia 5 13 0 5
12 Wrzos Międzyborów 6 13 -7 4
13 FC Płochocin 5 3 -23 0
14 Piast Feliksów 6 6 -24 0

 

Karol Drązikowski