36 lat temu wprowadzony został w Polsce stan wojenny…

0
37

36 lat temu, w niedzielę 13 grudnia 1981 roku wprowadzono w Polsce stan wojenny. Władzę przejęła wówczas Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Na jej czele stanął gen. Wojciech Jaruzelski. Dzisiaj wracamy do tej daty…

Każdy zna dziś słynne przemówienie gen. Jaruzelskiego, który ogłosił stan wojenny uzasadniając swoją decyzję złą sytuacją w kraju („ojczyzna znalazła się nad przepaścią”) oraz wrogą działalnością czynników wywrotowych („szeroko rozlewa się po kraju fala zuchwałych przestępstw, napadów i włamań, rosną milionowe fortuny rekinów podziemia gospodarczego”)

13 grudnia do akcji przeciw działaczom opozycji i całemu ruchowi Solidarności, strona „władzy” wystawiła ponad 100 tys. uzbrojonych „po zęby” zawodowych żołnierzy i funkcjonariuszy. Na ulice polskich miast wyjechało 1750 czołgów oraz około 1400 pojazdów pancernych (nie wliczając w to całej plejady innych pojazdów, którymi dysponowali żołnierze i ich sprzymierzeńcy). 10 tys. funkcjonariuszy bezpieki i milicji przeprowadziło akcję „Jodła”, czyli błyskawicznego aresztowania i osadzenia w ośrodkach odosobnienia działaczy opozycji (osób zagrażających bezpieczeństwu państwa). Uprzednio MSW przygotowało w tym celu 49 specjalnych aresztów. Władze zmobilizowały również wszystkich aktywistów ORMO, a nawet emerytowanych funkcjonariuszy SB oraz milicji. Przeciw tej wielkiej sile, która nie była ograniczona w działaniach, stanęło głodne, wyziębione społeczeństwo, które odrzucało represyjny system. Wprowadzono dla wszystkich cywilnych obywateli godzinę policyjną (19.00/22.00 do 6.00 rano). Trzeba przypomnieć, że stan wojenny był także wielką klęską PZPR, z której w 1983 roku wystąpiło ponad 850 tys. ludzi.

Działania sił MSW i wojska przebiegały wyjątkowo brutalnie, wielu funkcjonariuszy wykazywało się sadyzmem. Stan wojenny trwał od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1983 roku, do 1990 roku w wyniku represji, ciężkich pobić, ran postrzałowych zmarło ponad 100 osób. Stan wojenny przyczynił się tylko do pogłębienia zapaści gospodarczej w kraju oraz wrogości społeczeństwa wobec władzy.