To będzie kultowe miejsce

0
27

Tak o nowej sali kameralnej mówi dyrektor Sochaczewskiego Centrum Kultury Artur Komorowski. Ale rozmawiamy także o realizacji projektów zapowiadanych przez dyrektora po wyborze na stanowisko, o pieniądzach na kulturę oraz planach na kolejne lata. Tych artystycznych i technicznych. A jest ich dużo. 

Jaki był ubiegły rok dla sochaczewskiej kultury?
To pytanie należałoby zadać mieszkańcom, którzy korzystają z naszych propozycji. Ja oceniam, że był to dobry rok. Dzięki temu, że mam oddaną swojej pracy kadrę, udało się zrealizować większość zamierzeń, a przede wszystkim to, że nie ma już sztywnego podziału na rywalizujące ze sobą domy kultury. Powołaliśmy sekcje, które realizują swoje zadania tematyczne we wszystkich czterech placówkach – w siedzibie głównej w Boryszewie, w Chodakowie, na Żeromskiego i w Klubie Nauczyciela.

To było pana główne założenie, kiedy półtora roku temu obejmował pan stanowisko dyrektora.
I trzy pierwsze miesiące zajęło mi przeorganizowanie pracy, łącznie z zamianą akcji „Lato w mieście” czy „Zima w mieście” w warsztaty artystyczne dla dzieci. Wyszedłem z założenia, że, mając zaplecze kulturalne, jesteśmy w stanie tak zorganizować zajęcia, aby nie były to półkolonie, a właśnie warsztaty artystyczne z różnych dziedzin.

Ale mieszkańcy narzekali, że wszystkie placówki SCK pracowały w jednym czasie – w dwa wakacyjne tygodnie, a w pozostałą część wakacji były nieczynne.
Do mnie również dotarły takie sygnały, ale moim zdaniem synchroniczne organizowanie zajęć latem czy zimą ma większy sens, bo korzysta z nich więcej dzieci. W poprzednim układzie, kiedy domy kultury pracowały zamiennie, bywało tak, że te same dzieci korzystały z zajęć kolejno w każdej placówce. Teraz nie ma takiej możliwości, a więc jednorazowo z naszych propozycji korzysta w wakacje lub w ferie ok. 160 uczestników.

No tak, ale latem pozostaje jeszcze do zagospodarowania 1,5 miesiąca. Dla pracujących rodziców to problem.
Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby skoordynować wakacyjną działalność wszystkich miejskich placówek. Wyobrażam to sobie tak, że przez dwa tygodnie zajęcia organizuje SCK, kolejne dwa MOSiR, następne muzeum czy biblioteka. Dzięki temu zapełnimy czas różnorodnymi zajęciami dużej grupie chętnych. Poza tym pracownicy kultury z założenia nie mają wolnych sobót i niedziel, my pracujemy cały tydzień. Nie mogę więc pozbawiać ludzi urlopu, wtedy kiedy im się należy. Oni też mają dzieci, którymi chcieliby się zająć w czasie wolnym od szkoły.

Zostawmy ten temat i wróćmy do działalności merytorycznej. W jednym z poprzednich wywiadów zapowiadał pan powołanie czegoś na wzór „malutkiego Centrum Kopernika”. Chodziło o rodzaj pracowni, w których mogłyby się realizować osoby o uzdolnieniach technicznych, różnego rodzaju majsterkowicze.
I nadal ten pomysł jest mi bliski, niestety trochę czasu zajęło znalezienie lokalizacji dla takiej działalności. Początkowo myślałem, że uda się to zrobić w Klubie Nauczyciela, ale modelarnia wymaga jednak odpowiednich warunków, a przede wszystkim stałego lokum, w którym można zostawić rozpoczętą pracę, albo wykonane już modele. Taka możliwość pojawiła się w Boryszewie, gdzie aktualnie remontujemy i zagospodarowujemy piwnice. Mam nadzieję, że pracownia ta ruszy w marcu.

Piwnice są rzeczywiście ogromne i wreszcie staną się integralną częścią placówki. Co jeszcze chce pan tu umieścić?
Grant z MKiDN, który otrzymaliśmy przy wydatnej pomocy posła Macieja Małeckiego pozwolił na organizację klubu jazzowo-literackiego. Chciałbym w tym miejscu podziękować również burmistrzowi Piotrowi Osieckiemu oraz radnym miejskim, którzy zarezerwowali w budżecie wkład własny na to zadanie. W piwnicach znajdą się także nowe garderoby i toalety.  W przyszłości także magazyn na dekoracje i rekwizyty, sale do prób dla zespołów muzycznych oraz pomieszczenia dla ogniska TPD, które w tej chwili ma siedzibę na piętrze. Dzieci zajmują dwa pomieszczenia, ale nie są one ze sobą połączone, a do toalet muszą biegać do piwnicy. Zaproponowałem TPD zaadaptowanie pomieszczeń na dole tak, aby stanowiły one jeden zwarty kompleks. Sale zostaną przedzielone ściankami, co w dużym pomieszczeniu stworzy boksy, w których jedni będą odrabiać lekcje, inni korzystać z komputera, jeszcze inni grać w ulubione gry. Po sąsiedzku będą toalety i bezpośrednie wyjście z dołu na teren za domem kultury, gdzie można np. pograć w piłkę.

A co się znajdzie w pomieszczeniach po TPD?
Tam chciałbym urządzić odpowiednio wyposażoną salę konferencyjną. Oczywiście nie będzie to miejsce moich spotkań  z pracownikami (śmiech), ale sala do wykorzystania przez działające u nas stowarzyszenia a nawet grupy mieszkańców, którzy chcieliby zorganizować np. zebranie osiedlowe.

To proszę powiedzieć, ile wynosi budżet SCK, że stać pana na takie inwestycje? Zazwyczaj słyszy się o ciągłym braku pieniędzy w kulturze.
Nasz budżet to pieniądze, które otrzymujemy z miasta –  ok. 1,8 mln zł plus środki własne . W 2016 r., z różnych form działalności – opłat od uczestników klubów i sekcji zainteresowań, wynajmu sal,  sprzedaży biletów etc., zarobiliśmy ponad 400 tys. zł, a więc prawie jedną czwartą dotacji. To nam pozwala na dodatkowe działania.

I teraz uznał pan, że trzeba je inwestować w remont placówki na 15 Sierpnia.
Oczywiście pewną część,  gdyż stwarza to możliwości rozwoju kultury i integracji społecznej w całym mieście. Ten budynek posiada ogromny potencjał. Cieszę się, że rozpoczęła się jego termomodernizacja, dzięki czemu funkcjonalność i możliwości wykorzystania obiektu wzrosną.  My chcemy go maksymalnie wykorzystać. Im więcej możliwości, tym więcej odbiorców naszych działań. A przecież nie robimy tego dla siebie. To mieszkańcy Sochaczewa są odbiorcami naszych propozycji i to oni swoim udziałem wyrażają akceptację bądź dezaprobatę naszych pomysłów.

Skoro mowa o pomysłach, jednym z nich był grant, czy rodzaj stypendium przyznawanego mieszkańcom na realizację ciekawego projektu. Zapowiadał pan to w jednym z wywiadów.
I nie wycofuję się z tego. Jesteśmy na etapie opracowywania regulaminu, ale już wiem, że będzie to grant przygotowany z myślą o młodych ludziach, a jego istotą ma być ciekawa impreza wakacyjna, która mieściłaby się w formule Letniego Festiwalu Sztuk. Sądzę, że w marcu będziemy gotowi, aby taki konkurs, na razie na jeden projekt, ogłosić.

A o jakich pieniądzach rozmawiamy?
Chciałbym, aby zwycięzca otrzymał 3, może 3,5 tys. złotych. Sami jesteśmy ciekawi, jaki będzie odbiór społeczny tego pomysłu. Jeśli się powiedzie, spróbujemy poszukać pieniędzy na więcej takich projektów w przyszłości.

A propo’s  odbioru społecznego, czy prowadzicie statystyki, które pozwalają ocenić, jakie formy działalności cieszą się największą popularnością?
Właśnie przygotowaliśmy sprawozdanie z działalności za ubiegły rok i mam najświeższe dane dotyczące frekwencji. Wynika z nich, że w zajęciach artystycznych różnego typu wzięło udział prawie 40 tys. osób, a w imprezach i wydarzeniach kulturalnych uczestniczyło ponad 30 tys. osób. Mam tu na myśli całą ofertę, a więc tę przygotowaną przez nas i jednostki zewnętrzne – agencje artystyczne, stowarzyszenia. Wedle statystyk najwięcej osób uczestniczyło w naszym jesiennym plenerowym otwarciu sezonu w parku i na podzamczu. Dużym zainteresowaniem cieszą się kabarety, koncerty Cameraty Mazovii, Abstraktu, spektakle dla dzieci, letnie warsztaty artystyczne.

Najbliższa ciekawa oferta dla mieszkańców?
Uroczyste otwarcie wspomnianego wcześniej klubu jazzowego, nazywanego też salą kameralną. Zapraszam na to wydarzenie 4 lutego na godz. 18 do SCK w Boryszewie. Zobaczycie państwo, jak wyglądają wyremontowane już w części piwnice, będzie też okazja posłuchać dobrej muzyki, napić się kawy, spotkać ze znajomymi. Bardzo liczę na tę nową artystyczną propozycję  i mam wielką nadzieję, że będzie to kultowe miejsce w Sochaczewie.

Rozmawiała Jolanta Śmielak-Sosnowska

Termomodernizacja – inne projekty
W 2012 roku sochaczewski ratusz pozyskał na termomodernizację obiektów użyteczności publicznej 1.365.000 zł. Za te pieniądze prace wykonano w przedszkolach nr 1, 3 i 4, Szkole Podstawowej nr 4 i hali sportowej przy ul. Kusocińskiego. W ubiegłym roku UM złożył także wniosek o dotację na projekt pod nazwą „Zwiększenie efektywności energetycznej w budynkach użyteczności publicznej” obejmujący dwa domy kultury  – w Chodakowie i Boryszewie, a także halę sportową przy ul. Chopina. Wartość robót oszacowano na 5,2 mln zł. Dofinansowanie ma wynieść 80 proc. kosztów (4,2 mln). W ubiegłym roku, w ramach projektu termomodernizacji poddano SCK w Boryszewie. Koszt to 1.111.000 zł.

„Ziemia Sochaczewska”