Buty zimowe?

0
60

Za czasów naszych dziadków bywało, że buty przechodziły z pokolenia na pokolenie. To były BUTY, o jakich dzisiejsi producenci nie myślą wcale. Choćby dlatego, że kto by chciał dzisiaj chodzić w butach po tatusiu. A i modele szybko się zmieniają, i buty po prostu wychodzą z mody.

Mimo wszystko wydawało mi się do tej pory, że założenie zimowych butów z zeszłego roku nie jest jakimś totalnym obciachem i da się z tym żyć. Zeszłej zimy prawie nie było, więc i buty mało były używane. Moje mniemanie zostało błyskawicznie zweryfikowane przez producenta, który na zelówce zostawił swoje logo JINGERTE.

Teraz ad rem. Mróz ścisnął, więc zasadne wydało mi się założenie zeszłorocznych zimowych butów, w zeszłym roku kupionych. Stały przecież wypastowane i czekały na swoją kolej. Założyłem. Miękkie, ciepłe i to by było na tyle. Niewielkie zdziwienie budziło tylko to, że jak szedłem, to jakoś dziwnie stukały. No i wydawało się, że są śliskie. Ale co tam. Założyłem przecież prawie nieużywane buty z zeszłego roku. No i przecież nie chodzę za dużo, bo jeżdżę samochodem.

Pojechałem. Dotarłem. Było ok. Gdy wychodziłem z pierwszego miejsca, do którego popchnęły mnie tego dnia obowiązki zawodowe, już wydawało mi się, że coś jest nie tak. Czasu było jednak mało, a samochód czekał. Wsiadłem i pojechałem dalej. Lewy but jakoś dziwnie zahaczał o pedał sprzęgła, ale po tylu latach za kierownicą da się przejechać kilka kilometrów nawet z taką przypadłością. Dojechałem. Wysiadłem i stwierdziłem, ze idąc jakoś dziwnie utykam. Nie miałem jednak czasu, by przyjrzeć się temu bliżej, było  też już ciemno, więc załatwiłem i kolejną sprawę. Gdy wysiadłem z samochodu koło domu, było już coraz gorzej. Buty wydawały dziwne odgłosy i czułem, że na pewno nie da się w nich biegać. Doszedłem do domu i zdjąłem. Jeśli myślicie, że buty, to jesteście w tak zwanym „mylnym” błędzie. Zdjąłem to, co z nich zostało. Góra dalej była ok. Zelówka przedstawiała obraz nędzy i rozpaczy. Najlepiej pokażą to zdjęcia.

PS. Jeśli ktoś znalazł mój obcas, proszę mi go nie odnosić. Mozna go spokojnie wyrzucić. Kupiłem już nowe buty. Zobaczymy, czy da się je również w przyszłym roku nosić.

Piotr Gadziński

 

1 2 3