Co wiemy o kandydatach na posłów?

1
64

Wybory coraz bliżej. Obietnic coraz więcej. Gwarancją ich realizacji może być dokonanie odpowiedniego wyboru. Ale jak wybierać, skoro o kandydatach nie wiemy niemal nic? Posłowie zamieszczają na ulotkach wyborczych listę obietnic, oraz krótki życiorys, ale o swoich dokonaniach bardzo często zapominają. A może takowych nie mają? Zabieram się za wertowanie internetu, a wyniki poszukiwań przedstawię poniżej.

Na liście numer 1 najlepszą pozycję otrzymał Wojciech Jasiński. Jest to aktualny poseł będący członkiem PiS. Na oficjalnej stronie kandydata, możemy się dowiedzieć, że jest to osoba z dużym doświadczeniem w administracji oraz polityce. Wystarczy wspomnieć, że Pan Wojciech był przez pewien okres Ministrem Skarbu Państwa, a obecnie jest przewodniczącym Komisji Gospodarki. Z źródeł innych, niż strona kandydata, możemy się dowiedzieć, że to jemu zawdzięczamy niekorzystną umowę na dostawę gazu z Rosji. „Niekorzystność” oznacza tutaj stawkę zawyżoną o 18 miliardów złotych. Poseł Jasiński od 1975 roku był członkiem PZPR. Nie jest to przeszkodą, aby dziś w jego komitecie poparcia znalazły się znaczące nazwiska z środowiska NSZZ Solidarność. Solidarność pomyliła się udzielając posłowi poparcia? A może to PZPR pomylił się przyjmując go w swoje szeregi? Warto się zastanowić.

Dla mieszkańców Sochaczewa najważniejszą osobą na liście PiS jest zapewne kolejny poseł, Pan Maciej Małecki. Posła Małeckiego znają w Sochaczewie chyba wszyscy. Cieszy się on bardzo dobrą opinią. Wyraźnie widać jego działania na rzecz sportu oraz historii. Klika osób, które uzyskały do tej pory wsparcie oraz pomoc posła, to jego najlepsza wizytówka. Jedyną rzeczą, jaka mnie dziwiła w działaniach Pana Macieja było jego zaangażowanie w protesty przeciwko niekorzystnym zmianom rozkładu jazdy Kolei Mazowieckich. Wszak koleje są „mazowieckie”, czyli nimi rządzi sejmik, a nie poseł. W tym przypadku więcej mógłby wynegocjować radny sejmiku. Czy negocjował? Takiej informacji nie znalazłem.

Przed dużą szansą stoi również Danuta Białkowska, pielęgniarka z Brzozowa Starego. Dużym plusem dla Pani Danuty jest fakt, że na swojej stronie wypowiada się o sprawach które są jej znane. Kto będzie wiedział więcej o służbie zdrowia niż jej pracownik? To, zgadza się na pewno, ale czy jest tak ze wszystkim? Pani Danuta pisze o sobie, że nie jest politykiem. Warto jej przypomnieć, że przy poparciu PiS kandydowała już (bez powodzenia) na stanowisko wójta Iłowa.

Listę numer 2 (Platforma Obywatelska) otwiera „importowany” z Warszawy Marcin Kierwiński. Kandydat sporo sam o sobie mówi, oraz sporo mówią o nim inni. Jako jeden z nielicznych otwarcie publikuje informacje o swoim wykształceniu, pracy, przodkach, oraz zainteresowaniach (szkoda tylko, że „Rodzina” jest tuż za „Platformą”, a nie przed nią). Przepytywani przez media członkowie PO wypowiadają się o pośle Kierwińskim jak o osobie niezwykle uporządkowanej. Z domu, oraz kariery zawodowej wyniósł wojskowy dryl, co w połączeniu z dobrą organizacją pozwoliło mu uniknąć afer i skandali. Czyżby kiepskie dla partii rządzącej sondaże zmusiły ją do wystawienia naprawdę dobrego kandydata? Chciałbym się przyczepić, ale jakoś nie mam do czego. Pomożecie?

Lista numer 3 (Partia Razem) przynosi nam niespodziankę już na pierwszym miejscu. Kandydatką na posła otwierającą listę jest mieszkająca w Kozłowie Biskupim Magdalena Malińska. Nie udało mi się znaleźć strony internetowej Pani Magdaleny, ale znalazłem ją na facebooku. Nie wzbudziła mojego zaufania. Polityka wyobrażałem sobie nieco inaczej. Pani Malińska nigdzie się nie wypowiada, media o niej nie informują. Trochę to dziwne, bo jako redaktor na pewno wie jak „robić media” oraz jak w nich egzystować. A może nie wie? Znalazłem recenzję filmu „Miłość” napisaną przez Panią Magdalenę. Pomyliła zarówno imię głównego bohatera, jak i nazwisko grającego go aktora. Oby z pieniędzmi podatników nie było podobnie.

Lista numer 4 to kandydaci wystawieni przez Partię KORWiN. Listę otwiera aktualny poseł tej partii – Tomasz Górski. O Panu pośle mamy bardzo nikłą wiedzę. Na szczęście możemy zajrzeć na jego facebooka. Pan poseł groźnie wykrzykuje, że to skandal, że Paweł Kukiz miał wspólną konferencję z politykami Lewicy oraz PSL-u. Widać zapomniał, że (podobnie jak Przemysław Wipler, czy sam Janusz Korwin-Mikke) sam znany jest z dużej chęci do zmieniania politycznego frontu. Pan Tomasz był już posłem Przymierza Prawicy, PiS, Solidarnej Polski, a teraz… startuje u KORWiN-a. Poseł Górski został do 16 okręgu wyborczego zaproszony z Poznania. Widać tamtejsze media nie dały by mu spokoju w związku z kilkoma niewyjaśnionymi przez prokuraturę sprawami.

PSL ma w tych wyborach listę opatrzoną numerem 5. Pierwszym kandydatem na liście jest poseł Piotr Zgorzelski. Pan Piotr jest politykiem z dużym stażem i dorobkiem. Od lat powoli pnie się w górę. Dobry wynik w tych wyborach pozwoli mu zostać posłem po raz drugi. W trakcie pierwszej kadencji pracował przy ustawach mających ułatwić pracę samorządom. Warto tutaj wspomnieć choćby regulacje dotyczące „Janosikowego”. Wady? Nazwisko popularne wśród płockich urzędników rodzi podejrzenia. Na pierwszy rzut oka widać, że większość z nich nie ma poparcia w faktach.

Drugim kandydatem PSL-u jest Mirosław Adam Orliński. Pana Adama, choć ze słyszenia, zna każdy mieszkaniec Sochaczewa, czy okolic. Obecny prawie na każdej uroczystości, otwarciu, zawodach. Popierał niejednokrotnie działania władz lokalnych w ważnych dla nas sprawach. Jest bardzo widozny w trakcie tej kampanii, co oznacza że jest ona prowadzona wyjątkowo dobrze. Jedyną rysą na wizerunku kandydata są oskarżenia przeciwników politycznych o uzyskiwanie posad dzięki kluczowi partyjnemu.

6 lista, to kandydaci Zjednoczonej Lewicy. „Jedynkę” otrzymał chyba najbardziej znany na liście – Włodzimierz Czarzasty. Niestety nie jest to pozytywna popularność. Afera Rywina jest dobrze pamiętana do dzisiaj, a to własnie Pan Czarzasty jest uważany, za jednego z członków „grupy trzymającej władzę”. Takie wnioski stawia raport sejmowej komisji śledczej, lecz oficjalne zarzuty nigdy nie ujrzały światła dziennego.

Sochaczewskim kandydatem lewicy jest Pani Magdalena Pręgowska. Archiwalne wydania doniesień prasowych podpowiadają, że Pani Magda często kandyduje na różne funkcje publiczne, ale nadal nie udało się jej odnieść sukcesu. Nic dziwnego, skoro wyborcy (jak ja) nie mogą znaleźć o niej żadnych informacji. Trafiłem jedynie na wizytówkę zawodową (lekarską) z zaledwie jedną opinią (negatywną). Szkoda. Czyżby Lewica celowała tylko w starszych wyborców? Tych pamiętających PZPR jest już coraz mniej, więc prognozowany słaby wynik nie będzie zaskoczeniem.

Szczęśliwa siódemka przypadła w losowaniu Komitetowi Wyborczemu Wyborców „Kukiz ’15”. Liście lideruje Marek Jakubiak. Jest to bardzo znana postać w świecie biznesu. Zaczynając od małej lokalnej firmy piął się coraz wyżej wykupując konkurencyjne browary. W chwili obecnej jego spółka przygotowuje się do debiutu giełdowego. Taki gospodarz wydaje się być ideałem od strony ekonomii i zaradności życiowej. Inaczej ma się sprawa, jeśli spojrzymy na poglądy Pana Marka. Części wyborców na pewno przypadną one do gustu, jednak zwolennicy legalizacji małżeństw jednopłciowych do tej pory nie mogą mu wybaczyć kilku wypowiedzi po których została mu przypięta łatka homofoba. Przeciwnicy Pana Jakubiaka od tej pory piją każde inne piwo poza Ciechanem. Mi zawsze odpowiadała ta marka. Nie czułem homofobii w smaku.

Na listach Pawła Kukiza powiat sochaczewski reprezentują Paweł Nowicki z Nowej Suchej, oraz Klaudia Papierowska z Iłowa. Niestety wygląda na to, że oboje nie podjęli się aktywnego działania w celu zdobywania poparcia.

Największą reprezentację kandydatów z Sochaczewa i okolic znajdziemy na liście Komitetu Wyborczego Nowoczesna (nr 8). Liderem jest Marcin Podsędek. Jego kandydatura wzbudza wiele kontrowersji. Niszczone bannery, czy krytyczne komentarze na portalach przeplatane są pozytywnymi opiniami z przestrzeni publicznej. Największe emocje wzbudzają niejasności wokół finansowania kampanii. Posiadacze kredytów we frankach również nie pałają miłością do Nowoczesnej. Gdybym tak dalej miał szukać, to poloniści pewnie też nie, bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zaczyna zdania od kropki. Wracając do kandydata: z doniesień lokalnych mediów wiemy o jego konflikcie z aktualnymi władzami starostwa. Tak się składa, że konflikt ten oznacza w przypadku sukcesu wyborczego Pana Marcina bardzo szorstką przyjaźń z powiatem, miastem, podległymi im instytucjami. Wątpię aby w takiej atmosferze udało mu się cokolwiek osiągnąć.

Pani Małgorzata Bukowska ze Starego Dębska jest dla przeciętnego poszukiwacza wiedzy o kandydatach osobą wielce tajemniczą. Nie wiem nic. Podobnie sprawa wygląda w przypadku Pana Pawła Przedpełskiego z Teresina. Trochę więcej wiedzy mamy o pani Agacie Ligner (znów Sochaczew). Tutaj potwierdzają się niestety oskarżenia wobec Nowoczesnej, że na jej listach są osoby związane z Platformą Obywatelską. Pani Agata widnieje jako sekretarz sochaczewskiej PO, choć na liście Pana Petru twierdzi, że do żadnej partii nie należy. Pani Agata chyba nie do końca serio podchodzi do kandydowania. Rozumiem, że ciężko odpowiadać na nieprzychylne komentarze w różnych portalach, jednak na własnym profilu na facebooku warto dyskutować. Przecież gospodarz zawsze ma większe szanse aby mieć rację.

Zebrane powyżej informacje pokazują nie tyle sylwetki kandydatów (bo tych nadal znam bardzo słabo), co jakość prowadzonej w naszym okręgu kampanii. Kandydaci są mało autentyczni, nie wchodzą w interakcje z oponentami, nie radzą sobie przyparci do muru. Szczególnie widać to w przypadku kandydatów z niższych miejsc. Chciałbym mieć nadzieję, że jest to brak wiedzy o marketingu politycznym, a nie uwidaczniający się już zawczasu stosunek do wyborcy…

1 KOMENTARZ

  1. sory ale te osoby NIC NIE ZROBIŁY DLA REGIONU. Janosikowe kwitnie w najlepsze tyle sie Zgorzelski nastarał. O reszcie tych anonimowych pielegniarek, sklepikarzy, biznesmenow, lokalnych synów radnych, partyjnych działaczy itd i ich zerowych kompetencjach na Posła RP nawet nie wspomnę…..

Comments are closed.