Dwadzieścia lat z patronem

0
836

W 1997 roku rybnowska Szkoła Podstawowa wraz z Oddziałami Przedszkolnymi otrzymała zaszczytnego patrona. Został nim wybrany spośród wielu kandydatów Zygmunt Pruski. I właśnie 1 grudnia w odświętnie przybranej szkole sali gimnastycznej, wypełnionej po brzegi zgromadzonymi gośćmi, odbyła się uroczystość obchodów 20-lecia tej pamiętnej chwili, poprzedzona mszą świętą w rybnowskim kościele św. Bartłomieja Apostoła.

Wśród licznie zgromadzonych dostojnych gości była m.in. wnuczka patrona Elżbieta Możdżyńska, kombatanci II Wojny Światowej – Leokadia Nalbert i Edward Janiak, dyrektor biura poselskiego Macieja Małeckiego Łukasz Gołębiowski, proboszcz parafii ksiądz Andrzej Sałkowski, przedstawiciele władz powiatowych – Bożena Samson, Wanda Dragan i Andrzej Grabarek, samorządowców gminnych z Rybna, Młodzieszyna i gminy Sochaczew, byli dyrektorzy i pracownicy szkoły, liczne dyrekcje i nauczyciele okolicznych szkół oraz przede wszystkim gorąco witani absolwenci szkoły i jej uczniowie.

Dyrektor szkoły Aleksandra Wolanin wraz z zastępcą Radosławem Ulickim wręczyła pamiątkowe medale dwudziestolecia nadania imienia patrona czołowym sponsorom, absolwentom i przyjaciołom szkoły. Ci zrewanżowali się prezentami dla szkolnych pracowni i życzeniami dalszego rozwoju.

Wnuczka Zygmunta Pruskiego Elżbieta Możdżyńska dziękowała za zaproszenie i z wyraźnym wzruszeniem wspominała swojego dziadka, a Leokadia Nalbert czasy wojny i przedwojennej nauki w tej szkole, jej warunków i tajnego wojennego nauczania organizowanego przez Zygmunta Pruskiego.

Głos zabierali także inni goście, a z ich wypowiedzi wynikała radość ze spotkania i powrotu do swoich dawnych, często jeszcze przedwojennych pieleszy…

Wspominali też Zygmunta Pruskiego. Patron szkoły był bowiem postacią nietuzinkową – nauczyciel, organizator tajnych komórek ZNP i tajnego nauczania w powiecie sochaczewskim, uczestnik ruchu oporu, działacz ludowy i związkowy. Z jego inicjatywy w okresie okupacji hitlerowskiej w Rybnie działało przez cały czas tajne nauczanie na poziomie szóstej i siódmej klasy, obejmujące naukę języka polskiego, geografii, historii i matematyki. Był też założycielem gimnazjum, w którym uczyło się około 100 uczniów z rodzin chłopskich i robotniczych.

Szkoła działała więc bez okupacyjnej przerwy, co jest tym ważniejsze, że jej początki są nieznane. Posiadane dokumenty pozwalają sądzić, że istniała jeszcze przed 1863 rokiem. Jej historię oraz historię życia działalności politycznej i związkowej patrona szkoły przedstawiali w zebranym gronie uczniowie licznymi występami młodych artystów.

O historii Rybna i okolic treściwie, ale wyczerpująco opowiadał zebranym Aleksander Grzegorz Turczyk – sochaczewski historyk, znakomity znawca tego tematu, autor wielu opracowań dotyczących historii ziemi sochaczewskiej, jednocześnie potrafiący przystępnie przekazać swoją wiedzę. I jak się okazuje, na terenie dzisiejszego Rybna jeszcze w 1935 roku odnaleziono artefakty pozwalające przypuszczać, że starożytna kultura na tym terenie istniała już w III tysiącleciu przed naszą erą. Prelegent nie pomijał i aspektów humorystycznych, bo do dziś znane jest powiedzenie „wyszedł jak Zabłocki na mydle”, a właśnie rodzina Zabłockich władała przez pewien czas tą miejscowością.

Akademię i uroczystość uzupełniały wystawione na szkolnych korytarzach tablice przedstawiające wygląd szkoły przed laty, jej kolejne dzieje i przebudowy, uczniów i nauczycieli, a zwieńczeniem wystawy była Księga Pamiątkowa, w której szacowani goście mieli okazję pozostawić swoje wpisy.

Okazją do całkiem prywatnych i nieoficjalnych spotkań, rozmów i wspomnień był poczęstunek, na który wszystkich obecnych zaprosiła dyrektor Aleksandra Wolanin.