Kiedy dziecko ciągle płacze- porady dla rodziców

0
43

Bardzo nas bulwersują doniesienia mediów o niemowlętach pobitych przez rodziców. Jak to możliwe? Myślimy – To zwierzęta, nie ludzie. Łatwo oceniać, ale rzeczywistość jest bardziej złożona. Który z rodziców nie przeżywał nigdy stanu totalnej bezradności w związku z np. długotrwałym płaczem malucha, ręka w górę. Ja jako matka znam takie sytuacje z autopsji.  Łatwo oceniać, gdy mamy obok babcię, gdy tata angażuje się w pomoc przy dziecku,  gdy mamy wiedzę teoretyczną na temat postępowania z niemowlętami, gdy wiemy gdzie szukać pomocy. Są jednak mamy, które tego wszystkiego, z różnych przyczyn są pozbawione. Są same ze swoim ogromnym, przerastającym je problemem. Dlatego apeluję gorąco: jeśli słyszą państwo za ścianą długotrwały płacz niemowlęcia lub krzyki rodziców, jeśli bardzo młoda sąsiadka urodziła właśnie dziecko, a jest samotna – zapukajmy do jej drzwi. Być może potrzebuje pomocy, być może potrzebuje kogoś z kim mogłaby porozmawiać, nie zostawiajmy jej samej. Brak pomocy może prowadzić do tragicznych zdarzeń, a jest bardzo dużo młodych ludzi, którzy z dala od bliskich rodzin borykają się ze swoim, czasem niechcianym rodzicielstwem.

Dzieci przychodzą na świat bez instrukcji obsługi. Czasami dużo płaczą, nie zachowują się tak jak piszą w podręcznikach (poradniki informują nas, że niemowlę przez pierwsze miesiące je i śpi na przemian). Pamiętajmy o tym, że dziecko płacząc komunikuje swoje potrzeby. Zanim mama nabierze pewności siebie w opiece i pielęgnacji niemowlęcia, taki płacz może bardzo wyczerpywać, – nie wytrzymam tego dłużej, nie daję rady, nie jestem dobrą matką. Te myśli powodują jeszcze większe zdenerwowanie.  Czy można coś z tym zrobić?

Przede wszystkim najważniejsza zasada: NIGDY NIE POTRZĄSAJ DZIECKIEM!

Lepiej wyjść na chwilę z pokoju, ochłonąć  niż nosić dziecko potrząsając nim, lub mocno kołysać w wózku. Małe dziecko jest kruche i delikatne, a potrząsanie nim, grozi poważnymi urazami.

Zdarza się, że rodzice nie panują nad sobą ze zmęczenia, stresu, rozdrażnienia. Jeśli dziecko płacze należy sprawdzić czy: nie ma mokrej pieluszki, nie chce smoczka (niektóre dzieci mają dużą potrzebę ssania), nie jest głodne lub spragnione, czy nie jest mu za gorąco lub za zimno, czy nie uwiera go ubranie (np.metka), nie ma kolki, nie ma gorączki, nie ząbkuje. Jeśli wszystkie możliwe przyczyny są wyeliminowane można:

– przytulić dziecko, pogłaskać

-zanucić jakąś piosenkę lub włączyć  spokojną muzykę

– pospacerować z dzieckiem na ręku

– czule i spokojnie do niego przemawiać

– czasem pomaga masaż lub ciepła kąpiel

– czasem pomaga włączenie odkurzacza

Jeśli płacz dziecka jest nie do wytrzymania, jeśli czujesz, że za chwilę stracisz nad sobą kontrolę…zrób krok do tyłu, zatrzymaj się, spróbuj sobie pomóc. Co się może sprawdzić w tym momencie?

-weź głęboki oddech i policz do dziesięciu

– zostaw na chwilę dziecko w bezpiecznym miejscu (wyjdź z pokoju, ochłodź twarz zimną wodą)

– wyobraź sobie, że to Ty jesteś dzieckiem, czego możesz wtedy potrzebować?

– usiądź i pomyśl co jest przyczyną Twojej złości: czy płacz dziecka, czy też wydarzyło się coś innego, co nie daje Ci spokoju, a swoim zdenerwowaniem „zarażasz malucha”

– zadzwoń do kogoś, komu możesz o tym powiedzieć.

opr. E. Kajetaniak

Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*