„Hodowca”, który znęcał się nad zwierzętami

0
63

12 września w miejscowości Sochaczew skończyły się męczarnie 62 psów i 18 szczeniaków, które trafiły do miejsca gdzie będą mieszkały w godnych warunkach, zapewnioną będą miały pomoc lekarską i obdarzone będą miłością. Nikt nie będzie ich traktował jak przedmioty, na których można zarobić pieniądze.

Pod koniec sierpnia „pseudo hodowlą” zainteresowała się Fundacja Zielony Pies, która uzyskała informacje, że psy przebywają tam w niewłaściwych warunkach i dochodzi do znęcania się nad nimi. 1 września, po dokonaniu prowokacji, przedstawicielka fundacji dostała się na teren hodowli i zrobiła zdjęcia ukazujące w jakich niegodnych warunkach psy są przetrzymywane. W związku z zaistniałą sytuacją powiadomiono prokuraturę i policję. Na miejsce z policjantami przybyła prokurator. Dokonano przeszukania i sfotografowania posesji i tego w jakich warunkach przebywały psy. Warunki i opieka były na tyle niewłaściwe, że doprowadziły do groźnych chorób zakaźnych. Prokuratura wszczęła więc dochodzenie. Właścicielowi hodowli przedstawiono zarzut szczególnego znęcania się nad zwierzętami.

12 września o godzinie 10.00 na miejsce hodowli przyjechali policjanci, przedstawiciel Urzędu Miasta Sochaczew, przedstawiciele Fundacji Zielony Pies i lekarz weterynarii. Na miejscu zastano Andrzeja M. właściciela posesji, który został przez pracownika Urzędu Miasta zapoznany z decyzją burmistrza miasta o czasowym odebraniu mu 62 psów i 18 szczeniaków oraz przekazaniu ich pod opiekę Fundacji Zielony Pies. Podstawą decyzji było to, że właściciel utrzymywał zwierzęta w niewłaściwych warunkach bytowania oraz niewłaściwie się nimi opiekował doprowadzając do groźnych chorób zakaźnych, grzybiczych i innych prowadzących do ich śmierci. Andrzej M. został wielokrotnie wezwany do otworzenia posesji aby umożliwić wykonanie czynności służbowych. Mężczyzna nie zastosował się do wydawanych poleceń i w związku z tym został zatrzymany za utrudnianie wykonywania czynności  służbowych.  Na miejsce przybył też właściciel hodowli, który nie rozumiał, że  czynności wykonywane na miejscu są  dla dobra zwierząt. Dla mężczyzny liczyły się sprawy finansowe a nie dobro zwierząt.

Mariusz M.  został zatrzymany w związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

W obecności pracownika Urzędu Miasta i przedstawiciela Fundacji Zielony Pies została otwarta posesja gdzie przystąpiono do czynności służbowych w postaci oględzin, spisania wszystkich psów oraz ich sfotografowania. Po tych czynnościach psy zostały zabezpieczone przez Fundację i odwiezione do jej placówki. Z uzyskanych informacji wynika, że wiele zwierząt trafiło do lecznicy. Jeden ze szczeniaków labradora niestety zdechł.

Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt art. 35 ust 1 i 2.

Wszystkie osoby mające wiedzę o zaniedbaniach, które miały miejsce w tej hodowli proszone są o kontakt z policją pod nr telefonu 997.

KPP Sochaczew