Listy miłosne w takt muzyki Chopina

Długo wyczekiwana wiosenna pogoda spowodowała, że Zespół Pałacowo-Parkowy w Sannikach odwiedzili w minioną niedzielę nie tylko wielbiciele muzyki fortepianowej. Warunki sprzyjały spacerom, kawiarnia w pałacowej oranżerii kusiła Łakociami Chopina i doskonałą kawą.

Organizatorami cyklicznego majowego koncertu było tradycyjnie Europejskie Centrum artystyczne im. Fryderyka Chopina w Sannikach, Towarzystwo im. Fryderyka Chopina w Warszawie oraz jego sannickie Koło. Mieliśmy przyjemność wysłuchać kompozycji Fryderyka Chopina w mistrzowskim wykonaniu profesora Kazimierza Gierżoda, który stale koncertuje w kraju i za granicą, ma też na swym koncie wiele nagrań dla Polskiego Radia i Telewizji oraz licznych rozgłośni zagranicznych. Tym razem wystąpił dla sannickiej publiczności.

Profesor Gierżod sprawdza się również jako doskonały pedagog – wykształcił wielu pianistów polskich i zagranicznych. Tytułem naukowym profesora sztuki muzycznej legitymuje się od roku 1986. Poza pracą dydaktyczną na uczelniach, profesor prowadzi też kursy mistrzowskie w kraju i za granicą, bierze udział w jury międzynarodowych konkursów pianistycznych. Od roku 2002 pełni funkcję prezesa Towarzystwa im. F. Chopina w Warszawie. Kazimierz Gierżod zagrał Poloneza d-moll, Nokturn cis-moll i Des-dur, Balladę g-moll i trzy Mazurki. Romantycznej muzyce towarzyszyły słowa miłosnych listów wielkich Polaków. Czytała je Dorota Kamińska, aktorka znana z wielu filmów i seriali.

Jej ciepły glos w połączeniu ze słowami pełnymi osobistych uczuć ich autorów, a także nastrojowe dźwięki fortepianu, sprawiły, że godzinny koncert nie wystarczył. Trwał dobre pól godziny dłużej, a i tak wszyscy czuli pewien niedosyt.

Niechętnie opuszczali salę koncertowa, ale na piętrze pałacu czekały kolejne atrakcje. Były to obrazy Waldemara Kaliczaka, artysty, który sam o sobie mówi, że Artysta mówi o sobie, że maluje, rysuje, ilustruje i projektuje tak długo, jak sięga jego pamięć. Przez wiele lat był związany z teatrem i projektowaniem lalek, kostiumów i masek. Otwarta w niedziele wystawa nosi tytuł Akty, twarze i pejzaże. Można ją oglądać do końca maja. Zajmował się reklamą, grafiką użytkową i typografią.

Jak zwykle po koncercie i wernisażu był czas na zwiedzanie pałacu. Wielu gości wróciło też do parku, by spojrzeć na cykliczną wystawę plenerową, tym razem związaną z rokiem Józefa Piłsudskiego.

Dziwić mógł nieco rozkopany trawnik nieopodal głównego wejścia do pałacu. Pracownicy i studenci Państwowego Muzeum archeologicznego w Warszawie prowadzą tu prace. Wiążą się one z odsłoniętymi podczas rewaloryzacji parku w 2011 roku, fragmentami fundamentów szlacheckiego dworu drewnianego z przełomu XVII i XVIIII wieku. Zgodnie ze wznowionymi niedawno badaniami, jest duża szansa na kolejne, interesujące odkrycia.

Monika Gadzińska

Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina w Sannikach

.