Czy i jak miastu uda się przejąć zalew boryszewski?

0
97

Sochaczewski ratusz podejmie kolejną próbę przejęcia zalewu boryszewskiego, by potem przekazać opiekę nad nim Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu. Decyzję w tej sprawie podejmą za kilka dni radni miasta.

W czasie najbliższej sesji, 22 marca, radni zdecydują czy przejąć od skarbu państwa za symboliczną złotówkę ponad 13 hektarów w znacznej części zajmowanych przez wody zalewu. Cztery lata temu poprzednia rada upoważniła burmistrza do oficjalnego wystąpienia o ich komunalizację, ale w tym trybie nie udało się przejąć zbiornika i stąd propozycja, by zrobić to na drodze cywilno-prawnej. Jeśli radni powiedzą „tak”, miasto zwróci się do przedstawiciela skarbu państwa, czyli powiatu sochaczewskiego, z odpowiednim wnioskiem. Starosta Jolanta Gonta przekaże wniosek do wojewody mazowieckiego, który wyda odpowiednią decyzję i wskaże tryb przejęcia terenu. Miasto może wejść w posiadanie ponad 13 hektarów na trzy sposoby. Pierwszy z nich to przyjęcie darowizny od wojewody mazowieckiego, drugim jest przejęcie gruntu za jeden lub kilka procent jego wartości. Trzeci to zakup terenu po cenie wyznaczonej przez rzeczoznawcę, ale z tej opcji ratusz z pewnością nie skorzysta.

Zalew i działki wokół niego należą do kilku właścicieli: skarbu państwa, Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej z Kozłowa Biskupiego i Spółki Wavin Metalplast-Buk. Dużą częścią zbiornika od 1982 roku opiekuje się Koło Sochaczew Polskiego Związku Wędkarskiego. To dziś jedna z najbardziej licznych organizacji pozarządowych w mieście, skupiająca kilkuset członków. Oddział powstał 54 lata temu, a od ponad 30 lat systematycznie zarybia zbiornik, sprząta jego brzegi, czyści zarośla, regularnie organizuje zawody wędkarskie dla dzieci i dorosłych. PZW dba o zalew, ale na podstawie umowy ze spółdzielnią może użytkować tylko część linii brzegowej. Chciałby odpowiadać za całość, stąd prośba wędkarzy do ratusza, by pomógł w jego przejęciu.

– Znaczna część terenu zalewu pozostaje pod władaniem skarbu państwa, co sprawia że sochaczewscy wędkarze nie mogą zadbać o cały zalew. Nie mogą również skutecznie walczyć z kłusownictwem, ponieważ na terenach skarbu państwa nie mają prawa do egzekwowania zasad wprowadzonych na terenach zarządzanych przez PZW. W momencie przejęcia tych terenów przez miasto, PZW w Sochaczewie podpisze odpowiednią umowę z Gminą Miasto Sochaczew na użytkowanie zalewu. Taki układ, będzie korzystny dla miasta jak również wędkarzy – mówi wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski.

UM Sochaczew