Promyk Nowa Sucha. Mecze weekendowe

0
54

Słaby występ w Passie

Passovia Pass – Promyk Nowa Sucha     

 4 – 1

W meczu Warszawskiej Klasy A Passovia Pass wygrała z Promykiem Nowa Sucha 4:1 (0:1). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Marcin Gajda (6′). Gole dla gospodarzy padły w 50, 67, 77 i 93 minucie.

Żółte kartki Promyka: 66′ Łukasz Pacholski, 74′ Kamil Marcinkowski. Widzów 80.

Podczas treningów w tygodniu poprzedzającym mecz prowadziliśmy dużo rozmów na temat jak należy zagrać na specyficznym boisku w Passie. Strategia była prosta. Grać dużo długich piłek i próbować strzelać z różnych pozycji. Tak zresztą było, ale w ten szablon idealnie wpisał się zespół… gospodarzy. To oni byli znacznie groźniejsi i mieli więcej korzyści niż my z prób gry piłką. Co prawda spotkanie rozpoczęło się dla nas idealnie. Już w 6 minucie z rzutu wolnego uderzył Marcin Gajda, a interweniujący bramkarz Passovii zrobił to na tyle niefortunnie, że z pozoru niegroźny strzał ugrzązł w siatce. Niestety rywal nie spuścił głów tylko próbował doprowadzić do remisu. Byli tego blisko chociażby pięć minut później, ale napastnik gospodarzy przegrał pojedynek sam na sam z Bartłomiejem Dragańskim. Rywale dość szybko wyprowadzali swoje akcje, a my nie potrafiliśmy złapać właściwego rytmu. Przełamanie nastąpiło dopiero około 35 minuty, gdy najpierw w dogodnej sytuacji znalazł się Dominik Popławski, a chwilę później Sylwester Płacheta uderzył w słupek. Pozwoliło to trochę przystopować zapędy Passovii i na przerwę zeszliśmy z jednobramkowym prowadzeniem. Po zmianie stron mogliśmy rozpocząć wręcz piorunująco. Szybkie rozegranie ze środka boiska pozwoliło Adrianowi Chałubkowi znaleźć się z dogodnej sytuacji. Puścił on piłkę obok bramkarza i został przez niego zahaczony, ale sędzia uznał, że „nie miał szans na dojście do zagranej piłki”… Nie dostaliśmy więc rzutu karnego, a pięć minut później gospodarze wywalczyli rzut rożny. Niestety dla nas dośrodkowanie na bliższy słupek znalazło właściwego adresata i mieliśmy wynik remisowy. Można było się spodziewać, że teraz to Promyk ruszy do ataku, ale dalej próbowaliśmy grać piłką. Passovia każdą naszą akcję kasowała dalekim wybiciem, a one przekładały się na groźne kontrataki. Jeden z nich zakończył się faulem w polu karnym, a pewnie wykonana jedenastka przyniosła gospodarzom prowadzenie. Co prawda do końca pozostawało ponad 20 minut, ale o naprawdę klarowane okazje było niezwykle trudno. Przeciwnik spokojnie bronił wyniku i tylko czekał na kolejne okazje do podwyższenia prowadzenia, a w miarę upływu czasu było ich coraz więcej. Mało kto spodziewał się jednak, że trzecie trafienie przyjdzie im tak łatwo. Gracz z Passu ruszył środkiem boiska, z łatwością wbiegł w pole karne i mimo kilku obrońców wokół dość łatwo zdobył gola dla swojego zespołu. O odwrócenie losów rywalizacji walczyliśmy do samego końca, ale nie udało nam się zaliczyć choćby jednego trafienia. Dobili nas za to rywale, którzy w doliczonym czasie gry przypieczętowali zwycięstwo.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Dragański, Dominik Popławski, Marek Simiński, Marcin Jaworski, Michał Maciak, Adrian Chałubek, Marcin Gajda, Łukasz Piórkowski, Kamil Marcinkowski, Tomasz Jurczak (57′ Łukasz Pacholski) i Sylwester Płacheta (70′ Dawid Stypuła).

Tabela Warszawskiej Klasy A:

Pos Zespół M Goals +/- Pkt
1 LKS Osuchów 2 13 11 6
2 Błonianka II Błonie 2 5 3 4
3 Passovia Pass 2 5 3 4
4 Zaborowianka Zaborów 1 1 1 3
5 UKS Ołtarzew 2 5 0 3
6 Promyk Nowa Sucha 2 4 0 3
7 LKS II Chlebnia 1 5 0 1
8 Orzeł Kampinos 1 5 0 1
9 Wrzos Międzyborów 1 1 0 1
10 Ryś Laski 2 4 -1 1
11 Milan Milanówek 0 0 0 0
12 Partyzant Leszno 1 0 -1 0
13 FC Płochocin 1 0 -3 0
14 Piast Feliksów 2 0 -13 0
.

Promyk lepszy od Unii

  Promyk Nowa Sucha – Unia Boryszew  

7:4

W meczu kontrolnym Młodzików Młodszych Promyk Nowa Sucha wygrał z Unią Boryszew 7:4 (5:1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Dawid Błaszczyk x2, Mateusz Łukawski x2, Wiktor Sot, Nikolas Krzemiński i Bartosz Szałaj.

Rocznik 2006 w przedsezonowym pojedynku miał okazję zmierzyć się z rywalem występującym w wyższej lidze i na wstępie chcieliśmy podziękować Unii Boryszew za możliwość rozegrania bardzo przydatnego sparingu. W początkowych fragmentach to rywal prezentował się lepiej piłkarsko i częściej utrzymywał się przy piłce. Miało to zresztą przełożenie na okazje bramkowe i ostatecznie wyjście na prowadzenie od 6 minuty. Po utracie gola obraz gry nie uległ zmianie i niewiele zapowiadało, że Promyk odwróci losy rywalizacji. Na szczęście tego dnia mieliśmy niesamowitą skuteczność i właściwie każdy kontratak albo był bardzo groźny albo w ogóle kończył się bramką. W ten sposób pod koniec pierwszej połowy aż pięciokrotnie wpisywaliśmy się na listę strzelców i mimo, że to Unia przeważała to Promyk prowadził aż 5:1. Tuż po zmianie stron kontynuowaliśmy swój koncert i dołożyliśmy jeszcze dwa trafienia. Wynik 7:1 mógł robić wrażenie, ale ponownie do głosu zaczynali dochodzić gracze gości. Dobrą grę udokumentowali trzema bramkami i pojedynek ostatecznie zakończył się przy stanie 7:4. Był to wartościowy sprawdzian, gdyż trenerzy mogli przetestować wszystkich swoich graczy na tydzień przed rozgrywkami. Dokonywane zmiany miały też wpływ na przebieg spotkania, gdyż raz jedni a raz drudzy prezentowali się lepiej. Taki już jednak jest urok sparingów, w których więcej jest testowania niż walki o punkty.

Inną ważną kwestią były nowe stroje ufundowane przez firmę MFO S.A. Otrzymaliśmy dwa komplety (pomarańczowy i niebieski) za które bardzo serdecznie dziękujemy. Debiut wypadł okazale więc liczymy, że będą one niosły nas do kolejnych zwycięstw 🙂

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Chłystek, Bartosz Bernaszuk, Igor Kowalski, Bartosz Figat, Nikolas Krzemiński, Wiktor Sot, Mateusz Łukawski, Oliwier Tataj i Bartosz Szałaj. Grali także: Dawid Błaszczyk, Jacek Wyziński, Kacper Hołuj, Sergiusz Winnicki, Antoni Kwiatkowski, Mikołaj Zabłocki, Adam Malczenko oraz Szymon Skorupa.

.

Przyspieszyli po przerwie

Piast Feliksów  Promyk Nowa Sucha   

1 : 7

W meczu kontrolnym Młodzików Starszych Piast Feliksów przegrał z Promykiem Nowa Sucha 1:7 (0:1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Ksawery Pętlak x2, Kacper Plichta, Bartosz Sokołowski, Maciej Księżak, Bartosz Plichta i samobój.

Na tydzień przed startem rozgrywek nasi piłkarze postanowili sprawdzić swoje umiejętności z zespołem rywalizującym w niższej lidze. Musieliśmy więc pokazać, że nie przypadkowo awansowaliśmy do III Ligi i nasza forma z każdym sezonem rośnie. Zasadniczo szybko ruszyliśmy na przeciwnika i przyniosło to efekt w postaci gola Kacpra Plichta. Potem jednak nastąpiło spowolnienie naszych poczynań i spotkanie się wyrównało. Mimo kilku okazji zeszliśmy na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem i nadziejami na lepsze osiągnięcia w drugiej części. Zaczęło się jednak nie po naszej myśli, ponieważ to rywale doprowadzili do remisu. Na szczęście stracona bramka na tyle zmotywowała naszych graczy, że rozpoczęliśmy prawdziwy festiwal strzelecki. Co ważne mamy dość wyrównany skład i trener Krzysztof Kaczor sporo rotował ustawienie naszych zawodników. Przełożyło się to na zdobywane gole, gdyż kolejne trafienia zaliczali inni gracze. W ten sposób na listę strzelców wpisywali się Bartosz Sokołowski, Maciej Księżak, Bartosz Plichta i… zawodnik gospodarzy. Różnorodność w zdobywcach bramek przełamał dopiero Ksawery Pętlak, który dwukrotnie pokonując bramkarza gospodarzy przypieczętował nasze zwycięstwo.

Wystąpiliśmy w składzie: Antoni Siekiera, Patryk Woliński, Jakub Szypszak, Jan Kowalik, Bartosz Sokołowski, Kacper Plichta, Ksawery Pętlak, Oliwier Dąbrowski i Maciej Księżak. Grali także: Piotr Kuran, Bartosz Plichta, Szymon Rogalski, Łukasz Rogalski, Szymon Kowalski, Bartłomiej Pytkowski, Patryk Adamiec, Jakub Jaworski oraz Szymon Godziszewski.

Karol Drązikowski