Przekraczając granice sztuki

0
26

„Wizualizacja przestrzeni” to pierwsza wystawa Pracowni Eksperymentów Audiowizualnych prowadzonych przez Gamida Ibadullayeva w SCK przy ul. 15 Sierpnia 83.

Wystawę otworzył dyrektor Sochaczewskiego Centrum Kultury Artur Komorowski w piątek 27 stycznia, tuż po godz. 18.00 i… ruszył wehikuł czasoprzestrzeni, który przyjaciół sztuki szeroko pojętej przeniósł w świat kadru filmowego, gdzie kadr okazuje się  być zapisem urzeczywistnionej podświadomości rodem z filmów Krzysztofa Kieślowskiego czy Davida Lyncha.

Gamid – choć jego industrialne, pełne abstrakcji rzeźby są znane w wielu krajach – nie stara się być celebrytą. Jest po prostu artystą dzielącym się wizjami z uczestnikami swoich zajęć, których pomysły przyjmuje z pełnym entuzjazmem. „I w ten sposób powstał zespół, który  stawia na wolność procesu twórczego… Dzięki wzajemnemu działaniu opartemu na zasadach partnerstwa już po trzech miesiącach powstał zbiór prac odwołujących się zarówno do poszukiwań w fotografii, jak i działań typu performance. Warto dodać, że wszyscy na zajęciach pracują nad tematami, które stymulują nas do myślenia, pracy intuicyjnej i kreatywności. Tak  więc, koncentrując się na podstawowych zmysłach: węch, słuch czy smak przekraczamy granice dziedzin sztuki, o ile oczywiście taką granicę w ogóle można wyznaczyć” – mówi Gamid. Tomasz Ertman pokazuje mi natomiast swój notes, w którym na dzień przed wystawą pan Incognito Art napisał: „Sztuka? Ona nie musi być piękna, mądra głęboka – ale musi być wolna. Każdy może być artystą. Sztuki czy antysztuki – nieważne. Ważne, że to swobodny powiew NICZEGO.

I tak „z niczego” przez prawie dwie godziny mogliśmy malować w rytm orientalnych improwizacji muzycznych w wykonaniu Marty Wasilewskiej i Gamida, szukać fotograficznych inspiracji zamkniętych w gablotach, pod kalkami i zawieszonych na sznurkach do… suszenia prania oraz zobaczyć sam proces powstawania prac nie tkniętych żadnymi programami graficznymi. I odnieść można było nieodparte wrażenie, że to prace: Darii Palińskiej, Franka Bednarczyka, Izy Strzeleckiej, Tomasza Ertmana i Gamida są tu widzami filmu tworzonego na żywo przez gości wystawy… A nad wszystkim czuwał bezbłędny  czas – „konik na biegunach”.

AWA (SCK)