Sochaczewianie uczcili Narodowe Święto Niepodległości

0
96

W sobotę 11 listopada o 16:30 na placu Kościuszki odbyła się główna część miejskich obchodów Narodowego Dnia Niepodległości. Wcześniej, przedstawiciele władz samorządowych na czele z burmistrzem Piotrem Osieckim oraz minister Maciej Małecki złożyli kwiaty na grobach Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego i majora Feliksa Kozubowskiego na Cmentarzu Parafialnym przy ul. Traugutta.

Sochaczewianie, zgromadzeni tradycyjnie w czworoboku wokół miejskiego rynku, obejrzeli rekonstrukcję historyczną, przygotowaną wspólnie przez Teatr Maska działający w Sochaczewskim Centrum Kultury oraz Muzealną Grupę Historyczną im. II batalionu 18 pułku piechoty. Inscenizacja odbijania miasta z rąk okupantów zakończyła się uroczystym podsieniem flagi państwowej na maszt i odegraniem Mazurka Dąbrowskiego. Okolicznościowe przemówienia wygłosili burmistrz Osiecki oraz minister Małecki. Odczytano apel pamięci, kompania reprezentacyjna 38. Sochaczewskiego Dywizjonu Zabezpieczenia Obrony Powietrznej oddała salwę honorową.

Następnie delegacje złożyły wieńce przy figurze Chrystusa Zmartwychwstałego – pomnika ufundowanego przez sochaczewian w 1919 roku, jako wotum wdzięczności za odzyskanie przez Polskę Niepodległości. Kolejnym punktem uroczystości była msza za ojczyznę odprawiona w Kościele pod Wezwaniem Matki Bożej Różańcowej w parafii św. Wawrzyńca. Na finał wspaniały, niepodległościowy koncert dała w koście Camerata Mazovia.

Więcej o sochaczewskich obchodach 99. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz wszystkich wydarzeniach towarzyszących świętu 11 listopada w naszym mieście znajdziecie Państwo w kolejnym numerze „Ziemi Sochaczewskiej”, a także na miejskim profilu facebookowym.

 

 

Polacy to mądry i dumny naród

Wystąpienie burmistrza Piotra Osieckiego w czasie  miejskich obchodów Święta Niepodległości – 11.11.2017 r.

Co roku spotykamy się w sercu naszego miasta, aby w ten, jakże ważny dla każdego Polaka listopadowy dzień, oddać hołd tym, którzy wywalczyli nam niepodległość. Przychodzimy na plac im. Tadeusz Kościuszki z rożnych miejsc, z różnych stron, z różnych środowisk. Reprezentujemy różne zawody, różne stanowiska i funkcje, różne wykształcenie i doświadczenia życiowe. Różnie też widzimy rolę państwa w naszym życiu i swoje obowiązki wobec naszej ojczyzny.

Nie mają jednak racji ci, którzy z powodu naszej różnorodności wieszczą nam niechybną zgubę. Podobne różnice społeczne, polityczne i ekonomiczne występowały, gdy tworzyło się państwo polskie. Mimo to, nasi przodkowie odnieśli sukces, wywalczyli niepodległość.

Mimo tych wszystkich różnic dzielących nas na co dzień, drzemie w nas potężna siła. Uczucie, które tworzy z nas jeden naród. Uczucie silniejsze od jakichkolwiek konfliktów. Uczucie, które w chwilach zagrożenia wysyła nas na ochotnika na barykady. Uczucie, które w przypadku zagrożenia, z wydawałoby się poróżnionych ze sobą ludzi, tworzy zbrojne hufce, bohatersko od pokoleń broniących naszą ojczyznę. Jaka to siła, jakie to uczucie? To miłość do ojczyzny, tak często wyśmiewana, wyszydzana. Często traktowana jako niemodny, nieeuropejski, staroświecki relikt. Miłość do ojczyzny tworzy z nas jeden naród. Wyzwala w nas to, co najpiękniejsze – odwagę bohaterstwo, poświecenie dla wspólnego dobra.

Czy rację mają Ci, którzy twierdzą, że Polacy potrafią walczyć o wolność ojczyzny, ale już nie potrafią dla niej pracować? Wystarczy prześledzić historię naszych ostatnich stu lat, aby zauważyć, że jest to nieprawdą. Już nasi przodkowie, ojcowie założyciele niepodległej udowodnili, że potrafią i my potrafimy pracować na rzecz wspólnego dobra. W jakże trudnej sytuacji potrafili budować okręgi przemysłowe, miasta, stocznie wspaniały system oświaty.

We współczesnych nam czasach popatrzmy na naszą rzeczywistość, jak szybko się zmienia i jak szybko gonimy tych, którzy nie doświadczyli okrucieństw wojen światowych i zniszczeń z nimi związanych, nie doświadczyli komunistycznego zniewolenia. Jak szybko zmieniają się nasze miasta i wsie, jak pięknieją, jak Polska staje się coraz bardziej zasobna. Podziwiają nas za to obywatele innych państw, szczególnie ci, którzy przyjeżdżają do nas, odwiedzają naszą ojczyznę. Podziwiają nas za naszą gościnność, za naszą pracowitość i przedsiębiorczość, ale najbardziej podziwiają nas za przywiązanie do wiary i tradycji naszych przodków.

Podnieśmy głowy. Uśmiechnijmy się do siebie i pamiętajmy, że Polacy to mądry i dumny naród, który był, jest i zawsze będzie wierny Bogu i ojczyźnie. Dlatego z ufnością patrzę w przyszłość, bo wiem, że przyjdą po nas kolejne pokolenia i tak jak my będą związani tym pięknym i jakże silnym uczuciem – miłością do ojczyzny. Niech żyje ukochana ojczyzna – Polska!

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*