Sochaczewska oświata ma się dobrze

0
22

Ratusz, od lat, nie oglądając się na rządowe dotacje, dokłada do systemu oświaty nawet kilkanaście milionów złotych rocznie. Dzięki temu w naszym mieście wszystkie 4-6-latki mają zagwarantowane miejsce w przedszkolu, klasy w podstawówkach i gimnazjach liczą po 22-23 uczniów, co roku powstają nowe boiska przyszkolne, a niemal 60 procent kadry to nauczyciele dyplomowani. 

W czasie ostatniej sesji radni miasta zapoznali się z raportem z realizacji zadań oświatowych w poprzednim roku szkolnym.

Połowa budżetu na edukację
Co roku jesienią radni otrzymują szczegółową informację dotyczącą m.in.: liczby uczniów w przedszkolach i szkołach, zatrudnienia w poszczególnych placówkach, prowadzonych zajęciach pozalekcyjnych, wynikach egzaminów końcowych, dokształcania kadry, dotacji dla prywatnych przedszkoli, średniej liczby dzieci w oddziałach przedszkolnych i szkolnych. Materiał pokazuje, jak na tle kraju czy województwa wygląda sochaczewska oświata, a porównanie to wypada więcej niż dobrze. Jak podkreślał w czasie sesji zastępca burmistrza Marek Fergiński, wiele uwagi w raporcie poświęca się kosztom prowadzenia szkół i przedszkoli, bo niemal połowa budżetu miasta to wydatki na oświatę. Subwencja pokrywa tylko ich część. Resztę trzeba dołożyć.

W poprzednim roku na bieżące utrzymanie oświaty wydaliśmy 46 mln zł, przy czym aż 19 mln dołożyliśmy z kasy miasta. Wyobraźmy sobie, jak moglibyśmy poprawić jakość nauczania, wyposażając za tę kwotę nasze placówki. Za 19 mln moglibyśmy w jednym roku wybudować kilka hal sportowych – mówił wiceburmistrz.

W roku 2015/2016 w przedszkolach i szkołach zatrudnionych było ok. 380 nauczycieli. W podstawówkach opiekowali się 2350 uczniami (101 klas), a w gimnazjach 870 nastolatkami (39 klas). Jak widać, klasy nie są przepełnione, bo średnia na oddział to 22-23 uczniów.

Sochaczew zapewnia wszystkim dzieciom miejsca w przedszkolach samorządowych, ale także prywatnych, poważnie dotowanych z budżetu miasta. W 2015 roku to kwota ponad 3 mln zł. W kilka lat, obok pięciu miejskich, powstało drugie tyle niepublicznych placówek, a przez to liczba dostępnych miejsc zwiększyła się z ok. 750 do 1600.

Inwestycje, komputery, stypendia
W minionym roku szkolnym na inwestycje i remonty placówek samorząd wydał ponad 1,5 mln zł, w tym 689 tys. na budowę boiska ze sztuczną trawą i bieżni przy SP nr 2, 289 tys. na remont Zespołu Szkół i 132 tys. na wymianę kotłowni olejowej na gazową w Gimnazjum nr 2. Za 100 tys. wymieniono w „trójce” instalację wodno-kanalizacyjną, a w pozostałych placówkach remonty bieżące pochłonęły jeszcze 310 tys. zł. Ponadto do szkół trafiły aż 124 nowe zestawy komputerowe warte 300 tys. zł.

Wysokie są wydatki na pomoc dla uczniów. W minionym roku dotacja na zakup podręczników wyniosła 209 tys. zł, stypendia socjalne pochłonęły 219 tys., wyprawka szkolna prawie 42 tys. W sochaczewskich szkołach nie brakuje wyjątkowo uzdolnionych uczniów, którzy sięgają także po stypendia za wyniki w nauce czy szczególne sukcesy sportowe. Z fundowanych przez samorząd stypendiów burmistrza, w ciągu pięciu lat, skorzystało niemal 700 uczniów, a tylko w minionym roku szkolnym 183.

W raporcie podsumowano też zajęcia dodatkowe – sportowe, artystyczne, zainteresowanie dzieci kołami przedmiotowymi. Łącznie w szkołach przeprowadzono 600 takich lekcji, a wzięło w nich udział ponad 5,5 tys. uczniów. Poza tym tysiąc dzieci skorzystało z zajęć specjalistycznych – wyrównawczych, logopedycznych czy nauczania indywidualnego.

Wygaszanie gimnazjów
Na koniec Marek Fergiński poinformował, że samorząd bardzo poważnie przygotowuje się do kolejnej oświatowej reformy, wygaszania gimnazjów i tworzenia ośmioklasowych podstawówek. Ratusz ma już pierwsze założenia i po konsultacjach ze społecznościami szkolnymi wkrótce przedstawi je radnym, bo to oni ustalają sieć szkół.

Obecnie analizujemy, ilu uczniów mogłoby się znaleźć w nowym obwodzie każdej ze szkół. Dziś nie powiem, jak to będzie dokładnie wyglądało, ale pozwolę sobie uspokoić rodziców i środowisko oświaty, że wykorzystamy posiadaną bazę, żadna szkoła nie będzie stała pusta, budować też nie musimy. Zapewne będą koszty dostosowania placówek do potrzeb młodszych dzieci, być może nawet oddziałów zerowych, ale liczymy się z tym. Będziemy gotowi na czas, będziemy też konsultować proponowane rozwiązania z najbardziej zainteresowanym środowiskiem, czyli szkołami – podkreślił Marek Fergiński.

Dyskusji nad raportem nie było, jedynie Edward Stasiak w imieniu radnych podziękował nauczycielom za rok niełatwej pracy. Teresa Zawisza-Chlebowska, dyrektor Gimnazjum nr 2, dziękowała za ciepłe słowa i zaznaczyła, że na tle innych miast Sochaczew wypada naprawdę dobrze. Jak mówiła, warto czasem na ogólnopolskiej konferencji porozmawiać w kuluarach z innymi dyrektorami, by przekonać się, w jak dobrej kondycji są nasze szkoły. Odnosząc się do słów wiceburmistrza Fergińskiego o przygotowaniach do wygaszania gimnazjów powiedziała, że w ostatnich latach było wiele reform, bardzo poważnych, gruntownie zmieniających system kształcenia, więc z pewnością i z tą wspólnie – miasto oraz szkoły – sobie poradzą.

Daniel Wachowski
daniel.wachowski@sochaczew.pl

„Ziemia Sochaczewska”

.