Taki mały, a już się złości – kilka słów o emocjach w ramach naszego poradnika dobrego rodzicielstwa

0
98

Czy małe dzieci przeżywają emocje? Złość , smutek, strach – te pojawiają się już w chwili narodzin, ale przecież maluch w brzuchu mamy reaguje na sytuacje i przeżycia najbliższej osoby. Każda mama to czuje, kiedy po emocjonującym dniu, pełnym wrażeń, także dziecko wierci się, kopie – nie może zasnąć. Kiedy maleństwo pojawia się na świecie – emocje pojawiają się razem z nim. Jak je wyraża? Najczęściej płacząc, ale kiedy się złości to także macha rączkami, nóżkami, krzyczy, kiedy jest starsze rzuca zabawkami, kopie, rzuca się na podłogę. Kiedy jest radosne – oprócz tego, że się uśmiecha także może krzyczeć, machać rączkami, biegać skakać. Kiedy się boi – płacze, chowa się, zakrywa buzię, może krzyczeć. Oczywiście każde dziecko ma swój sposób przeżywania uczuć, jedno jest bardziej ekspresyjne – od razu widać co przeżywa, inne może być bardziej powściągliwe – ale mama poznaje od razu smutek i radość i strach i złość i wiele innych.

Jak rodzice reagują kiedy dzieci przeżywają silne emocje?

Kiedy dziecko jest malutkie – rodzice reaguję przytulaniem, noszeniem na rękach, kołysaniem, ale ze starszymi dziećmi jest już inaczej. Uspokój się, nie histeryzuj, nic się nie stało, idź do swojego pokoju, przestań natychmiast płakać – w ten sposób zaprzeczają uczuciom dziecka, bagatelizują je, dziecko dostaje sygnał, że to co przeżywa jest nieważne, złe, a jednocześnie obserwując mamę i tatę widzą, że dorośli złoszczą się, czasem krzyczą, czasem przeklinają, albo jeszcze gorzej płaczą, a na pytanie co się stało mówią, że nic i wszystko w porządku. Dziwny jest ten świat – myśli dziecko.

Jak pomóc dzieciom  radzić  sobie z emocjami?

Emocje  w życiu dziecka są tak samo ważne jak w życiu dorosłych, pomagają poznać siebie, swoje ograniczenia, postawić granice innym ludziom, pomagają unikać zagrożeń i czerpać radość z życia wśród innych. Musimy wiedzieć, że kiedy dziecko przeżywa trudną emocję z jakiegoś powodu i jest to wołanie o zaspokojenie jakiejś potrzeby ( dziecko płacze, ze strachu – potrzebuje wtedy bliskości dorosłego, opieki dającej poczucie bezpieczeństwa – a nie samotności w swoim pokoju, która spotęguje uczucie strachu).

Mam dla czytelników ćwiczenie: Spróbujcie wrócić do swojego dzieciństwa. Przypomnijcie sobie siebie w sytuacji kiedy mieliście jakiś problem , przeżywaliście silne emocje. Jeśli jakiś dorosły pomógł, przypomnij sobie kto to był? Co robił? Co mówił? Na pewno ważne było, że wysłuchał, że odłożył na bok swoją ważną pracę i poświęcił czas tylko dla Was, być może pomógł nazwać trudne uczucia, które kłębiły się w Tobie, okazało się, że inni też to mogą przeżywać w podobnych sytuacjach. Może ten dorosły przytulił, pozwolił się wypłakać w swoich ramionach, współtowarzyszył i pomagał znaleźć rozwiązanie. Dlaczego to pamiętacie? Bo ten dorosły nie powiedział: nie maż się, idź do swojego pokoju. Pokazał Ci, że jesteś wartościowy, że Twoje przeżycia są ważne, że Cię akceptuje.

Postępujmy podobnie w stosunku do naszych dzieci. To będzie nas trochę kosztować, bo takie zachowania nie spowoduję natychmiastowej reakcji. Dziecko nie uspokoi się od razu, wręcz przeciwnie – to może zachęcić malucha do przeżywania jeszcze silniej swoich emocji – aż do stanu ukojenia. A stan ukojenia pozostawi w dziecku poczucie bezpieczeństwa, akceptację, prawo do przeżywania emocji oraz przekonanie, że trudnych momentach nie jest samo, a z bliską osobą łatwiej dzielić strach, smutek, złość, ale także radość, dumę, szczęście. Pamiętajmy też, że wszystkie te pozytywne sytuacje zaowocują w przyszłości. Pozwolą uniknąć  walki o władzę, kiedy trudno będzie okiełznać  kilkulatka, mniej bolesne będą huśtawki nastrojów nastolatka. W następnym odcinku  napiszemy o tym jak odzwierciedlać uczucia malucha i po co to robić.

Jeśli chcą Państwo podzielić się spostrzeżeniami, jeśli macie Państwo pytania zapraszam do kontaktu: e-mail: zik.pcpr@powiatsochaczew.pl, tel.: (46) 864 18 63

 Ewa Kajetaniak

Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie