Twórczy seniorzy

0
59

Choinki, gwiazdki, kwiaty i zawieszki – to wszystko wychodzi spod rąk pensjonariuszy Dziennego Domu Pomocy Społecznej. Od lutego uczą się oni rękodzieła pod okiem Jadwigi Orczyk-Miziołek. Dla wielu z nich jest to pierwsza przygoda ze sztukami plastycznymi.

Osoby uczęszczające na warsztaty zgodnie przyznają, że wcześniej nie miały czasu na rozwijanie pasji. Żyły w rytmie praca-dom, a dopiero na emeryturze mają czas, by nauczyć się czegoś nowego. Zajmowanie się rękodziełem to nie tylko twórcze hobby ale też sposób na relaks, sposób na to, by się wyłączyć i nie myśleć o codziennych troskach.
Aktualnie skupiamy się na wykonywaniu przedmiotów o charakterze bożonarodzeniowym. Być może po raz pierwszy pokażemy się z naszymi wyrobami na kiermaszu organizowanym przez Sochaczewskie Centrum Kultury. – powiedziała nam Jadwiga Orczyk-Miziołek. – Cały czas nasza pracowania się rozwija. W ciągu ostatnich miesięcy uczyliśmy się m.in. malowania na tkaninach, techniki decoupage’u i origami.

Seniorzy chętnie angażują się w nowe formy aktywności. Większość z nich, oprócz działalności pracowni rękodzielniczej, udziela się w chórze pod kierunkiem Arkadiusza Mamcarza, czy też w grupie prezentującej artystyczne programy słowno-muzyczne podczas uroczystości odbywających się w DDPS. Ostatnio grupa pensjonariuszy zajmowała się tworzeniem szopki bożonarodzeniowej na konkurs ogłoszony przez Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Od kilku lat dzienny dom z powodzeniem bierze udział w tym konkursie.

W placówce dużo dzieje się przez cały rok, a dla wielu osób faktycznie stała się ona drugim domem. Jadwiga Orczyk-Miziołek oraz Małgorzata Gajewska, które pracują z osobami starszymi na co dzień przyznają, że najważniejsze jest dla nich, by ludzie, którzy pojawiają się na zajęciach mogli oderwać się od problemów dotykających seniorów. Często są to osoby samotne, które potrzebują powodu do przysłowiowego „wyjścia z czterech ścian”. Po zakończeniu pracy zawodowej łatwo bowiem popaść w marazm i wyobcowanie. Do tego dochodzą trudności związane ze starzeniem się organizmu.

Z wiekiem spada poziom skupienia uwagi, maleją zdolności manualne, dlatego tak ważna jest stała praca nad pobudzeniem koncentracji – mówi Jadwiga Orczyk-Miziołek. – Drugi ważny dla uczestników aspekt, to możliwość spotkania się z innymi ludźmi, zarówno z rówieśnikami, jak i przedstawicielami młodego pokolenia. Pracując z seniorami widzimy, że samotność jest jednym z ich głównych problemów. Dużo mówi się o tym, że seniorzy borykają się z niskimi rentami i emeryturami. Usługi oferowane przez DDPS są nieodpłatne, a za posiłki pobierana jest symboliczna kwota. Dla osób przebywających w grupie rówieśniczej, korzystających z pomocy pracowników ale i z samopomocy oraz aktywizacji umysłowej i fizycznej, wszelkie problemy stają się mniej istotne, łatwiejsze staje się funkcjonowanie w życiu codziennym.

W tym roku podopieczni DDPS wzięli udział w programie „Akti Senior” fundacji Łódzki Klaster Kolejowy. Dzięki niemu zorganizowano dodatkowe zajęcia z artystą plastykiem Maciejem Strumiłło. Odbył się plener malarski w Kampinoskim Parku Narodowym . Seniorzy wyjechali również na wycieczkę do Torunia.

Co do przyszłości samych warsztatów, seniorzy są otwarci na nowe pomysły, starają się pracować w oparciu o ekologiczne surowce, a także wykorzystując materiały pochodzące z recyklingu. Na razie żyją zbliżającym się Bożym Narodzeniem, ale, biorąc pod uwagę ich potencjał, niewykluczone, że jeszcze wiele razy będziemy pokazywać ich wyroby.

Agnieszka Poryszewska