(Moim zdaniem) Nikt nic nie wie

0
8

Trwa wojna na Ukrainie. Teraz już chyba wolno o tym konflikcie mówić wojna. Do niedawna nikt nie wiedział jak to nazwać. Więcej zresztą było informacji w mediach na temat tego, co działo się wcześniej na Majdanie, gdzie zginęło kilkadziesiąt osób, niż potem, gdy na wschodzie zaczęły ginąć setki i tysiące. Łaska mediów jak to mówią, na pstrym koniu jeździ. Może po prostu czytelnikom i abonentom się znudziło. Dziwne!

Dziwne, tym bardziej, że na Majdanie to były tylko rozruchy. Teraz to już konflikt całą gębą, w którym de facto bierzemy udział. Bierzemy, i na dokładkę nakładamy na Rosję sankcje. No nie tak do końca sami. Jesteśmy przecież w Unii. My i Oni. Wychodzi jednak na to, że sankcje nałożymy razem. Koszty poniesiemy sami.

Ukraińcy, żeby nam podziękować za pomoc i ulżyć w kosztach, przestali od nas brać świńskie mięso i jego przetwory. Jeszcze nie dawno, ale tylko przez miesiąc brali. Teraz nie chcą, choć powodów w zasadzie nie ma. Na pewno chcą nam po prostu pomóc, by głód nie zajrzał w oczy przyjaciół Polaków.

Rosja to już standard. Nie brali i nie biorą. Oficjalnie z powodu kilku padłych dzików. Prawdziwą przyczyną jest zapewne zrozumienie, czemu w czasach socjalizmu zdarzały się w Polsce przypadki przyspawania do szyn pociągów z mięsem wywożonym na wschód. Teraz to wreszcie zrozumieli i nie biorą. W ramach zadośćuczynienia za tamte czasy.

Nie biorą mięsa. Nie chcą też brać warzyw i owoców. To z kolei dlatego, że podobno za dużo w nich pestycydów. Sprawdzać, nie sprawdzali. Ale oni już swoje wiedzą. Jak zresztą wszystko. Najlepiej na świecie.

U nich wszystko kiedyś, a pewnie i teraz, musiało być najlepsze. Krążyła nawet taka anegdota dotycząca czasomierzy. Slogan reklamowy głosił: Kupujcie tylko zegarki radzieckie! Chodzą szybciej niż inne!

Co było to nie jest! Nie pisze się w rejestr. Dziś, Rosjanie za wszelką cenę chcą Ukrainie pomóc. Wysyłają do nich konwój z pomocą humanitarną w sile 280 TIR-ów. Każdy kierowca ma pomocnika, więc konwojem przemieszcza się 560 chłopa. Zapewne dobrze uzbrojonych i świetnie wyszkolonych. Pomoc humanitarna nie została z nikim uzgodniona. Ani z Ukrainą, ani z Czerwonym Krzyżem, ani z innymi organizacjami humanitarnymi. Co się będą wtrącać jak Putin najlepiej wie czego Ukraińcom potrzeba. Za TIR-y robią, przemalowane na biało, wojskowe Kamazy. Bóg jeden raczy wiedzieć co w nich jest. Co więcej, świat zdaje sobie sprawę, że co by nie było, dobrze posłuży separatystom. Gorzej Ukraińcom.

Znowu będzie tak, jak kiedyś na granicy Rosji i Chin. Rosyjska agencja informacyjna podawała: Pracujący po stronie radzieckiej ciągnik rolniczy został prze Chińczyków ostrzelany. Ciągnik odpowiedział ogniem broni maszynowej i rakietowej. Nic dodać. Nic ująć.

Dziś gruchnęła wiadomość, że konwój humanitarny rozpłynął się w powietrzu. Zachodni dziennikarze, przebywający w pobliżu granicy, go nie widzieli. Widzieli za to, około 50 pojazdów pancernych, które przez granicę wjechały do Ukrainy i …….. też się rozpłynęły.

XXI wiek. Satelitów tyle, że mało co nie zderzają się ze sobą, a świat nie wie co stało się z 280-cioma dużymi samochodami. Nie widzi też 50-ciu wozów pancernych. No po prostu cud. Ani chybi tylko patriarcha Rosji pomachał jakąś świętą ikoną na prośbę Putina.

Z tego wszystkiego tylko jedno jest pewne. Putin cały czas idzie w zaparte, albo jak to niektórzy nazywają, rżnie głupa. Wmawia wszystkim, że chce Ukraińcom pomóc. Wmawia, że to, że nie bierze od nas warzyw i owoców, to nie konsekwencja europejskich sankcji, a troska o zdrowie obywateli Rosji. Wmawia wszystko, co uważa, że może mu w jakiś sposób pomóc. Wmawia i będzie wmawiał tak długo, aż sam w to uwierzy. Może nawet już wierzy.

Wszystko do czasu. Ci, co w niego wierzą, pomału zaczną widzieć pustoszejące w sklepach półki. Prawda pomału zacznie do nich docierać. Tak jak zaczęła docierać do nas. Po 1989 roku.

 

belmondo