0
83

To będzie rok decyzji zmieniających miasto na lata

W 2019 rok samorząd miasta wszedł z uchwalonym budżetem, choć radni nie byli w tej sprawie jednomyślni. Rozpoczynający się rok, to czas kolejnych dużych projektów i ważnych decyzji związanych m.in. z budową zakładu geotermalnego, amfiteatru na podzamczu, a być może także projektowaniem własnego schroniska dla bezpańskich zwierząt. O wyzwaniach czekających nasz samorząd w 2019 roku z burmistrzem Piotrem Osieckim rozmawia Daniel Wachowski.

Chyba już się Pan przyzwyczaił, że projekt budżetu miasta jest uchwalany jednogłośnie. 28 grudnia było inaczej, plan dochodów i wydatków Sochaczewa przyjęto 11 głosami „za” przy aż 8 „przeciw”.

Na pewno cieszy to, że mamy uchwalony budżet i możemy spokojnie przystąpić do jego realizacji. Dziękuję za jego poparcie radnym Sochaczewskiego Forum Samorządowego i PiS. Jednocześnie muszę powiedzieć, że trochę niepokoi mnie stanowisko radnych Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjnych Samorządowców, którzy nie zgłaszali żadnych wniosków ani poprawek do budżetu, a zagłosowali przeciw niemu. A przypomnę, że ten budżet opisuje szczegółowo kontynuację bardzo ważnych inwestycji, na które są już podpisane umowy, albo które już prowadzimy. Taką inwestycją jest np. zagospodarowanie terenów nad Bzurą. Zdaniem części radnych, negujących budżet, mielibyśmy przerwać te prace, zerwać umowę, oddać wielomilionowe dofinansowanie? Jeszcze bardziej dziwi stanowisko radnych Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjnych Samorządowców w sprawie Wieloletniej Prognozy Finansowej, którą jednogłośnie poparli zaledwie dwa tygodnie wcześniej, na sesji 14 grudnia. Między 14 a 28 grudnia ten dokument nie zmienił się nawet o przecinek, ale tym razem klub Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjni Samorządowcy byli „przeciw”.

W dyskusji nad wieloletnią prognozą nie zgłaszano żadnych propozycji czy poprawek. Czemu radni zmienili zdanie?

Trudno mi powiedzieć. Mam nadzieję, że wyborcze emocje wkrótce opadną. Świąteczno-noworoczny czas temu sprzyja. Liczę, że rozpocznie się normalna praca dla dobra naszej wspólnoty, dlatego proszę radnych, aby zaczęli ze sobą współpracować, jak miało to miejsce w poprzedniej kadencji, która dzięki współpracy tak pięknie zapisała się w historii Sochaczewa.

Radni debiutanci dopiero się uczą, potrzebują czasu, by bliżej poznać mechanizmy, jakimi rządzi się samorząd.

Rozumiem to. Samorządowe dokumenty, szczególnie te dotyczące finansów, są trudne, dlatego zachęcam wszystkich radnych, by korzystali z wiedzy pani skarbnik czuwającej nad finansami Sochaczewa ponad 28 lat. Przez niemal trzy dekady nie wprowadziła miasta na „rafy”, i w tej kadencji też na pewno nie podpisze się pod żadną propozycją narażającą nas na kłopoty.

Rok otwieramy niemal trzymilionową nadwyżką. Do budżetu ma wpłynąć więcej pieniędzy niż planujemy wydać.

Budżet jest tak skonstruowany, żeby zabezpieczał wszystkie zadania miasta, funkcjonowanie wszystkich jednostek, a tych mamy ponad dwadzieścia. Zadbaliśmy o pokaźną kwotę na inwestycje. To ponad 30 mln zł. Jednocześnie zostają nam prawie 3 miliony oszczędności i w całości tę kwotę przeznaczamy na spłatę wcześniej zaciąganych zobowiązań, czyli znacząco obniżymy wskaźnik długu. Co istotne, wszystkie zobowiązania planujemy spłacić do 2028 roku.

Na sesji mówił Pan, że ratusz ma zamiar składać wnioski o kolejne dotacje, a to może oznaczać, że trzeba będzie sięgnąć po nowe obligacje.

Jeśli pojawi się możliwość otrzymania dofinansowania pokrywającego 50-70 procent całkowitych kosztów zadania, a potrzebny będzie wkład własny, bez wahania wyjdę do rady z taką propozycją. Trudno sobie wyobrazić, że dostajemy ogromną darowiznę i nie korzystamy z niej. Testem odpowiedzialności za miasto, jego rozwój, może być wart 11,6 mln zł nowy, duży projekt obejmujący budowę dróg i kanalizacji deszczowej, w tym na terenie dawnego Chemitexu oraz w rejonie ulic Płockiej i Łowickiej. Liczymy na ok. 10 mln bezzwrotnej dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, ale do pozyskania tej kwoty niezbędne będzie wyłożenie ok. 1,7 mln wkładu własnego. Podobnie może być w przypadku budowy sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 2, drugiego etapu modernizacji stadionu przy ul. Warszawskiej, remontu miejskiego odcinka ulicy 15 Sierpnia czy budowy amfiteatru.

Stać nas na nowe inwestycje?

Oczywiście, nasza kondycja finansowa jest dobra i w tej kadencji trzeba maksymalnie wykorzystać dotacje unijne, bo będą się kończyły. W poprzedniej kadencji wszystkie nasze inwestycje finansowaliśmy w zdecydowanej większości dotacjami. To rewelacyjny wskaźnik, zatem kolejne próby dyskusji o rzekomo ciemnej stronie obligacji, co na grudniowej sesji próbowali robić niektórzy radni, uważam za bezcelowe, nie służące miastu, a jedynie bieżącej polityce. To, że sytuacja finansowa miasta jest bardzo dobra potwierdziła Regionalna Izba Obrachunkowa wydając o budżecie i WPF pozytywne opinie. Nie miała żadnych uwag, żadnych zastrzeżeń.

W tegorocznym budżecie pozycja numer jeden, o wartości ponad 10 mln, to budowa bulwarów nad Bzurą i przystani kajakowej z kawiarnią.

To naprawdę inwestycja XXI wieku. Sprawi, że miasto będzie jeszcze bardziej atrakcyjne i przyjazne mieszkańcom. Zagospodarowujemy tereny, które tylko w niewielkim fragmencie służyły wypoczynkowi i rekreacji, a teraz w całości zostaną oddane spacerowiczom, rowerzystom, wędkarzom, opalającym się i kąpiącym. Cały ten obszar będzie oświetlony, monitorowany a niemal do samego brzegu Bzury poprowadzi nas przebudowana i przedłużona ulica Podzamcze. Ten obszar będzie służył mieszkańcom przez dziesiątki lat.

Imponująco prezentuje się zadaszona trybuna na stadionie przy ul. Warszawskiej i to nie ostatnie prace na tym obiekcie.

Tak, gdyż przymierzamy się do przetargu na drugi etap, czyli budowy boiska z oświetleniem, odwodnieniem i sześciotorową bieżnią o nawierzchni syntetycznej. W jego obrębie mają też powstać skocznie w dal, wzwyż i rzutnia do pchnięcia kulą. Zdobyliśmy na ten cel prawie 2,6 mln dofinansowania. Podobnie duże wydatki, głównie pochodzące z unijnej dotacji, czekają nas w projekcie „Sochaczewski Eko-bus”. Kilka tygodni dzieli nas od ogłoszenia przetargu na zakup pięciu nowych autobusów spełniających restrykcyjne normy ekologiczne. Poprawimy nie tylko tabor ZKM, ale i jakość powietrza, którym oddychamy.

A co z budową amfiteatru? Ogłaszano już kilka przetargów i nie udało się znaleźć wykonawcy.

Poprosiliśmy biuro projektujące amfiteatr o sprawdzenie, czy może obniżyć koszty jego budowy. Jeśli okaże się, że amfiteatr może powstać taniej, nie tracąc nic na jakości, warto pomyśleć o poprawkach w projekcie. Tak samo jak mieszkańcom zależy mi na dokończeniu prac w rejonie wzgórza zamkowego a scena wraz z widownią jest niezwykle ważnym elementem zagospodarowania tego obszaru.

W tym roku ponad 800 tys. urząd wyda na pokrycie kosztów wynikających z programu Sochaczewska Karta Mieszkańca oraz 310 tys. na dotacje dla firm prowadzących żłobki i kluby dziecięce.

To elementy naszej polityki zachęcającej rodziny do związania się na stałe z Sochaczewem. Jeśli ktoś tu odprowadza swoje podatki, posiada Sochaczewską Kartę Mieszkańca, może korzystać z szeregu zniżek i ulg. We wspomnianych 800 tysiącach odłożonych na koszty związane z SKM większość, bo 453 tysiące, to bezpłatne przejazdy autobusami ZKM. Program obejmujący uczniów od 4 do 24 roku życia wszedł w życie kilka miesięcy temu i naprawdę cieszy się sporym zainteresowaniem. Nie bez znaczenia jest fakt, że na darmowych przejazdach rodzic oszczędza rocznie ponad 400 zł, a przecież są rodziny, w których autobusami jeździ dwoje lub troje dzieci. Łatwo policzyć, ile pieniędzy zostaje w rodzinnych kieszeniach. Równie ważny jest aspekt ekologiczny, czystość powietrza którym oddychamy. Jeśli dzięki temu programowi kilkuset rodziców przestało rano dowozić dzieci do szkoły, warto było wyjść z tą propozycją. Jeśli chodzi o ponad 300 tysięcy dotacji dla firm prowadzących żłobki i kluby dziecięce, to widzimy już zainteresowanie tym projektem. Co istotne, z dopłat sięgających nawet 300 zł miesięcznie, mogą korzystać także osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Liczę, że dopłatami do miejsc w żłobkach poważnie zainteresują się prywatne przedszkola. Jeśli mają wolne pomieszczenia, chcą otworzyć klubik dla maluchów z Sochaczewa, jesteśmy gotowi wziąć na siebie część kosztów.

Kolejny raz miasto pomaga finansowo Mazowieckiemu Zarządowi Dróg Wojewódzkich. Po Chodakowskiej, teraz czas na ulicę Chopina.

– 7 stycznia wykonawca zamknął drogę dla ruchu i rozpoczął jej gruntowny remont. Tradycyjnie już dokładamy się do prac na drogach wojewódzkich leżących w granicach miasta. Mam na myśli odłożone 700 tys. zł na oświetlenie Chopina, czyli ułożenie linii energetycznej i postawienie lamp. Przetarg na wykonanie tych prac zostanie ogłoszony za kilka dni. Wcześniej zapłaciliśmy za projekt przebudowy ulicy Chopina, a ZWiK wymienił tam wodociąg. Ale to nie jedyna tegoroczna inwestycja MZDW w Sochaczewie, bo marszałek odłożył 4 mln na gruntowny remont odcinka ulicy 15 Sierpnia, między obwodnicą a skrzyżowaniem z Kościńskiego.

W czasie grudniowej sesji wrócił temat przyszłości schroniska Azorek, prowadzonego przez miasto, ale funkcjonującego na terenie sąsiedniej gminy Sochaczew. Jakie będą jego losy?

Cały czas liczę, że gmina Sochaczew zmieni plan zagospodarowania przestrzennego dla wsi Kożuszki Parcel i nie będzie dążyła do likwidacji dobrze funkcjonującego schroniska, z którego też korzysta. 18 stycznia odbędzie się Konwent Samorządów Powiatu Sochaczewskiego. Wspólnie z panią starostą i wójtami gmin porozmawiamy m.in. o budowie wspólnego schroniska o zasięgu powiatowym. Jeśli nie zyskamy akceptacji gmin, zostaniemy postawieni pod ścianą i zmuszeni do prowadzenia tego zadania sami, zwrócimy się z pytaniem do właścicieli nieruchomości w Sochaczewie, czy posiadają teren, gdzie może być zlokalizowane schronisko. Niestety samorząd miasta nie ma terenów, które można przeznaczyć pod budowę azylu dla bezpańskich zwierząt, zatem musi się pojawić podmiot prywatny, który zaoferuje nieruchomość i działka ta zyska akceptację społeczną. Jednocześnie o sprawdzenie, czy gdzieś w powiecie są grunty skarbu państwa nadające się pod tego rodzaju działalność, wystąpiłem już do pani starosty. Chcę podkreślić, że takie wyłącznie miejskie schronisko nie przyjmowałoby czworonogów spoza Sochaczewa.

Koniec umów z sąsiednimi gminami?

Tak.

Gdzie powstanie tężnia solankowa i park linowy, dwa zwycięskie projekty ostatniej edycji Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego?

Tężnia solankowa stanie na terenie Integracyjnego Ogrodu Zabaw i Sportu przy al. 600-lecia. Park linowy najprawdopodobniej zbudujemy w Chodakowie, na terenie boiska MOSiR. To najciekawsza lokalizacja.

Na koniec chciałbym zapytać o odwiert geotermalny. Mamy dla mieszkańców dobre wieści? Miasto leży na pokładach słodkiej i ciepłej wody?

Odwiert zakończył się sukcesem. Paramenty wody, do której doszło wiertło, są lepsze niż zakładano. Celowaliśmy w słodką wodę o temperaturze ok. 40 stopni, nadającą się do picia i wykorzystania w miejskim systemie grzewczym. Mamy wodę cieplejszą o kilka stopni, bo na głębokości 1500 metrów osiąga 44-47 stopni. Mamy wodę słodką, bardzo dobrej jakości, o mineralizacji poniżej pół grama na litr, a sam odwiert okazuje się wydajniejszy niż przypuszczali naukowcy. Liczyliśmy, że na powierzchnię wypłynie 150 m3 wody na godzinę, a wstępne badania mówią o 190 m3. Drugi krok to budowa zakładu geotermalnego. W ubiegłym tygodniu odbyło się posiedzenie Sochaczewskiego Klastra Energii, czyli podmiotów pracujących nad wykorzystaniem naszych wód geotermalnych, i takich roboczych spotkań Klastra będzie teraz więcej. Przed nami rok wyzwań i decyzji zmieniających oblicze miasta na długie lata.