63 Międzynarodowy Wyścig Dookoła Mazowsza

0
41

Powrót do kolarskiego ścigania był bardzo wyczekiwany zarówno przez zawodników, jak i kibiców. 63. Międzynarodowy Wyścig Dookoła Mazowsza co roku przyciąga wielu znakomitych kolarzy. Nie inaczej było i w tym roku, szczególnie że od początku marca odwołane lub przesunięte na późniejsze terminy zostały wszystkie wyścigi profesjonalistów, a cykliści spragnieni byli startów.  Niestety, z powodu wypadku niezwiązanego z wyścigiem, pierwszy etap został przerwany po siódmym okrążeniu i ostatecznie odwołany.

Wyścig, inaugurujący po czteromiesięcznej przerwie rywalizację o punkty Międzynarodowej Unii Kolarskiej, zgromadził na starcie 147 zawodników z 25 drużyn z Polski oraz Austrii, Czech, Estonii, Izraela, Litwy, Luksemburga, Niemiec, Słowacji i Włoch. W gronie uczestników są dwaj zwycięzcy poprzednich edycji – Stanisław Aniołkowski (2019) i Czech Alois Kankovsky (2017). Polskę reprezentuje 11 zespołów. Najsilniejsze składy zgłosiły CCC Development (Aniołkowski), Mazowsze Serce Polski (Banaszek, Kurek) czy Voster ATC (Janiszewski). Wśród ekip zagranicznych najmocniejsza zdaje się być czeska Elkov-Kasper (Kankovsky) i reprezentacja Niemiec, w której prym wiedzie torowiec, mistrz świata w madisonie Theo Reinhardt.

Na pierwszym etapie tegorocznej edycji Wyścigu Dookoła Mazowsza kolarze rywalizowali na rundach o długości 21 kilometrów. Trasę wiodącą wokół Teresina mieli pokonać ośmiokrotnie (168 km). Od samego początku obserwowaliśmy szybkie ściganie. Ucieczkę etapu „zmontowali” Adam Kuś z TC Chrobry Scott Głogów i Antti-Jussi Juntunen z Tartu2024. Narzucili mocne tempo i wypracowali sobie znaczącą przewagę (12 minut). W kolejnej fazie wyścigu peleton znacznie przyspieszył i zniwelował stratę do uciekinierów do 4 minut. Niestety na 30 kilometrów przed metą doszło do przerwania wyścigu. Okazało się, że na jego trasie miał miejsce poważny wypadek z udziałem motocyklisty niezwiązanego ze zmaganiami kolarskimi, który zderzył się z samochodem ekipy technicznej. W wyniku zdarzenia droga została zamknięta przez policję. Na szczęście żadnemu z kolarzy nic się nie stało.

– Decyzją organizatorów cały etap wyścigu w Teresinie został anulowany. Jutro jednak wyścig będzie kontynuowany zgodnie z planem – poinformował wójt Gminy Teresin Marek Olechowski.

Zawodnicy dojechali do mety inną drogą. Zaliczono im jednakowy czas i tym samym nie wyłoniono zwycięzcy etapu. Wyniki rozegranych do chwili wstrzymania wyścigu dwóch lotnych premii zaliczone zostaną do klasyfikacji generalnej po drugim etapie.

W czwartek odbędzie się drugi etap – trzykilometrowa jazda indywidualna na czas na terenie toru wyścigów konnych na warszawskim Służewcu. Ten odcinek nie jest zagrożony, bowiem odbywa się na zamkniętym terenie, na którym nie ma ruchu ulicznego. Losy pozostałych etapów ze startu wspólnego – dookoła Grodziska Mazowieckiego i dookoła Kozienic rozstrzygną się w czwartek.

.