Bzura zostaje w okręgówce

0
40

Chodakowkiej Bzurze nie udało się wywalczyć awansu do IV ligi. Po porażkach z Kasztelanem Sierpc i Skrą Drobin w najbliższą środę 17 czerwca o godzinie 18.00, na stadionie przy ul. Chopina, biało-zieloni zagrają „o honor”, z ekipą Orła Goleszyn.

Przed rywalizacją z najlepszymi trzema zespołami Płockiej Ligi Okręgowej piłkarze z Chodakowa rozegrali jeden sparing. W niedzielę 7 czerwca w test-meczu (3×30 minut) pokonali drużynę Madziar Nieporęt 6:1 (2:1, 3:0, 1:0). Dwie bramki dla biało-zielonych zdobył Maciej Brdeja; po jednym trafieniu zaliczyli: Kamil Wojciechowski, Mateusz Struzik, Mateusz Tymorek i Dawid Stypuła.

Zgodnie z decyzją Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej cztery najlepsze drużyny po rundzie jesiennej w Płockiej Lidze Okręgowej 10, 13 i 17 czerwca miały rozegrać mecze rewanżowe, celem ustalenia ostatecznej kolejności w sezonie. Po rundzie jesiennej Bzura Chodaków zajmowała czwarte miejsce w tabeli, z czteropunktową stratą do lidera, Orła Goleszyn. Przed chodakowskim klubem pojawiła się szansa na wywalczenie awansu do IV ligi (awansują dwie najlepsze drużyny).

Szansa ta przepadła już po pierwszym spotkaniu. W środę 10 czerwca drużyna prowadzona przez trenera Pawła Rzymowskiego przegrała w Sierpcu z tamtejszym Kasztelanem 2:1. Gospodarze prowadzili do przerwy 2:0. W drugiej połowie kontaktowego gola dla biało-zielonych strzelił Michał Struzik. Pomimo przewagi w posiadaniu piłki i kilku dobrych okazji Bzurze nie udało się doprowadzić do remisu.

Z kolejnego wyjazdu, w sobotę 13 czerwca, chodakowscy piłkarze również wracali pokonani. Skra Drobin wygrała na swoim boisku 4:2. Bramki dla biało-zielonych zdobyli Mateusz Struzik oraz, z rzutu karnego, Kamil Kacprzak. Pozostaje ostatnie spotkanie… o honor. W środę 17 czerwca o godz. 18.00 Bzura podejmie przy ul. Chopina drużynę Orła Goleszyn.

Szansa na awans pozostaje… teoretyczna. Nie wiadomo, czy ekipy Orła, Kasztelana i Skry będą chciały awansować, bowiem przyszły sezon w IV Lidze Mazowieckiej zapowiada się „morderczo”. W związku z decyzją MZPN o braku spadków do niższych klas rozgrywkowych, w IV lidze zagrają aż 22 drużyny! Dla piłkarzy oznacza to bardzo intensywny sezon (pięć terminów w środy w sierpniu i wrześniu), a dla zarządów klubów zdecydowanie większe koszty związane z prowadzeniem pierwszej drużyny. Przykładowo: 42 kolejki to 21 wyjazdów (koszty transportu ok. 30 tys. zł) i 21 meczów u siebie (opłaty dla sędziów – ok. 20 tys. zł). To tylko dwa elementy, do tego dochodzą oczywiście jeszcze inne wydatki. Nasuwa się zatem pytanie: czy poza wymiarem czysto sportowym gra w IV lidze w przyszłym sezonie w ogóle się opłaca?