Co chce dać PiS

0
81

Prawo i Sprawiedliwość idzie do wyborów europejskich z pięcioma projektami: 500 plus na pierwsze dziecko już od 1 lipca, „trzynastka” dla każdego emeryta, likwidacja podatku PIT dla młodych do 26 roku życia, obniżenie kosztów pracy i przywrócenie połączeń PKS w małych miejscowościach. 25 lutego poseł Maciej Małecki zorganizował w swoim biurze w Sochaczewie konferencję prasową poświęconą programowi PiS na wybory do Parlamentu Europejskiego. 

Najważniejszymi założeniami ugrupowania mają być stałe podnoszenie poziomu życia w Polsce do standardów, jakie są w bogatych krajach europejskich i praca w Europarlamencie na rzecz budowania Unii wspierających się krajów, w której każdy głos się liczy. Do podnoszenia poziomu życia w Polsce ma się przyczynić pakiet programów, który nazwano Nową Piątką PiS. Ogłosił je w sobotę prezes partii Jarosław Kaczyński.

Każda z naszych propozycji ma opracowane założenia i skalkulowane koszty. Wszystkie bilansują się w budżecie – powiedział poseł Maciej Małecki. – Program 500 Plus obejmie pierwsze dziecko w rodzinie już od 1 lipca. Wcześniej, bo w maju 1100 zł w postaci dodatkowej emerytury tzw. „trzynastki” otrzymają seniorzy. Młodzi ludzie do 26 roku życia zostaną całkowicie zwolnieni z podatku PIT.

Konieczne na sfinansowanie tych programów pieniądze mają pochodzić z dalszego uszczelniania systemu podatkowego, walki z nadużyciami i wzrostu gospodarczego.
Radna Selena Majcher dodała, że każdy pracownik, bez względu na wiek, skorzysta z obniżonych kosztów pracy, dzięki co najmniej dwukrotnemu zwiększeniu kwoty, zaliczanej jako koszt uzyskania przychodu i obniżeniu podatku PIT. PiS wychodzi też naprzeciw potrzebom mieszkańców małych miejscowości, chce odbudować zlikwidowane połączenia PKS między powiatami i gminami, które w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat zostały zredukowane o połowę. Przekonywała, że Prawo i Sprawiedliwość stawia na polskie produkty i firmy pomagając im po to, by mogły konkurować z europejskimi.

Przedstawiciele obecnej opozycji, gdy mają do wyboru np. zagraniczne i polskie tramwaje, to decydują się na zagraniczne, jak miało to miejsce w Warszawie. Zgodzili się również na upadek polskich stoczni, pozwalając, by niemieckie rozkwitły, zaatakowali nawet budowę Centralnego Portu Lotniczego, „bo przecież jest lotnisko w Berlinie” – mówił poseł. – Stawką kampanii jest Polska, jej przyszłość i przyszłość Polaków. (seb)