Co mi w duszy gra

0
28

Pod takim tytułem w Domu Urodzenia Fryderyka Chopina prezentowana jest wystawa obrazów Jerzego Dudy Gracza pochodzących z cyklu „Chopinowi”. Malarz zobrazował wszystkie utwory kompozytora w monumentalnym cyklu 313 obrazów. W Żelazowej Woli można zobaczyć 34 z nich.

Duda Gracz, tworząc swój cykl, odwiedził 94 polskie miejscowości, szukając pejzaży najlepiej oddających twórczość Chopina. Efektem tych podróży, a także lektury listów kompozytora i słuchania jego muzyki (zawsze w wykonaniu Janusza Olejniczaka) są niezwykłe obrazy, przepełnione nostalgią i miłością do wszystkiego co polskie.

Mnie zawsze inspirowała wyłącznie Polska. Ja jestem nieuleczalnie chory na Polskę. Cykl chopinowski to nie ilustracje, lecz inspiracje. Podjęcie próby przełożenia dźwięków na barwę, to także złożenie hołdu ukochanemu kompozytorowi – powiedział swego czasu Jerzy Duda Gracz kuratorce wystawy, Iwonie Strzelewicz-Ziemiańskiej.

Dlatego trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce do prezentacji tych obrazów niż Żelazowa Wola. W otoczeniu bujnej przyrody parku-pomnika spotkanie z nimi będzie niosło dodatkowe znaczenia. Dodatkowym „smaczkiem” wystawy jest możliwość jednoczesnego oglądania obrazów i słuchania muzyki, która zainspirowała ich powstanie – wystarczy mieć ze sobą telefon ze słuchawkami i zeskanować kod znajdujący się w opisie pracy. Można też obejrzeć autoportret malarza utrzymany w stylu prezentowanych obrazów i jego paletę i pędzle.

Wystawie towarzyszy edukacyjna karta zadań dla dzieci, którą można pobrać ze strony www.muzeum.nifc.pl (zakładka „Materiały do pobrania”). Jak artysta przedstawia naturę? Jakie znaczenie ma w niej człowiek? Co obrazy mówią o twórczości Chopina? Na te i wiele innych pytań odpowiedź znajdą Państwo analizując obrazy przedstawione na ekspozycji. Od września rozpoczną się zajęcia online dla szkół i rodzin – szczegóły w zakładce „Edukacja”.

Wystawa prezentowana jest w pawilonie recepcyjnym, czynna od wtorku do niedzieli w godzinach 10.00-17.00. Bilety do nabycia w kasie.

.

Foto Wojciech Grzędziński/NIFC