Cykl spotkań burmistrza z mieszkańcami

0
31

 pop

W ubiegłym tygodniu burmistrz Piotr Osiecki rozpoczął cykl spotkań z mieszkańcami Sochaczewa, podczas których podsumowywał cztery lata upływającej kadencji. O co pytali sochaczewianie, jakie wciąż mają problemy i za co dziękują obecnej władzy, przyjrzeliśmy się temu na spotkaniach z mieszkańcami Chodakowa, Boryszewa.

Piotr Osiecki, w poprzedzających debaty wystąpieniach, skupił się na omówieniu zrealizowanych w ostatnich czterech latach inwestycji. – Środki poniesione na ten cel wyniosły w sumie 160 mln zł. Z tej kwoty, aż 100 mln zakopaliśmy pod ziemią. Tyle kosztowała rozbudowa 100-kilometrowej sieci kanalizacji sanitarnej. Reszta inwestycji, chociażby ze względu na swoją kubaturę, widoczna jest gołym okiem: rewitalizacja wzgórza zamkowego, kramnic, budowa nowego żłobka, czy rewitalizacja Placu Obrońców Sochaczewa to inwestycje, które zmieniły wygląd miasta. Piątego listopada zostanie otwarta nowa sala przy SP  nr 4. Niebawem zostanie także oddany parking przy dworcu PKP. 
Na spotkaniu w Chodakowie burmistrz najwięcej mówił o inwestycjach zrealizowanych w tej dzielnicy. Budowa pasażu im. Wacława Duplickiego, powstanie trybuny na stadionie KS Bzura Chodaków, czy przede wszystkim oddanie wielofunkcyjnych boisk przy Zespole Szkół, to inwestycje, które sprawiły, że ta zaniedbana przez lata dzielnica, zmienia swoje oblicze.

Opozycja szybko uciekła
Każde ze spotkań trwało ponad dwie godziny. Trudno więc zrelacjonować dokładnie to co działo się podczas nich. Z całą pewnością najgoręcej, jeśli chodzi o dyskusję, było w Chodakowie, gdzie zjawiło się około 130-140 osób. Wśród nich byli przedstawiciele konkurujących z Piotrem Osieckim kandydatów do stanowiska burmistrza. W Chodakowie zjawił się nawet Tomasz Połeć, który kandyduje z listy Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej. Towarzyszył mu redaktor naczelny Expressu Sochaczewskiego Janusz Szostak. I to ten ostatni próbował najmocniej polemizować z burmistrzem. Pytał m.in. czy basen jest podłączony do kanalizacji i czemu burmistrz kandyduje do Rady Powiatu.

Odpowiedzi Piotra Osieckiego były spokojne i merytoryczne. Uśmiech na twarzy zebranych pojawił się, gdy burmistrz tłumaczył Szostakowi, że szambo na basenie musiałoby mieć wielkość połowy pól czerwonkowskich i żadne służby nie pozwoliłyby na funkcjonowanie placówki, gdyby nie była podpięta do kanalizacji sanitarnej. Piotr Osiecki dostał burzę braw, gdy przypomniał, że pierwszym, który wprowadził w Sochaczewie zwyczaj kandydowania do Rady Powiatu i na burmistrza był Tomasz Połeć, a cztery lata temu to samo robił Janusz Szostak. W tych wyborach cała szóstka kandydatów jednocześnie kandyduje do Rady Powiatu.
– Moi współpracownicy z Sochaczewskiego Forum Samorządowego poprosili mnie o wsparcie. Kandydowanie do Rady Powiatu przez kandydata na burmistrza wzmacnia listę – wyjaśnia Osiecki.  Mieszkańcy wyraźnie nie chcieli już dać dojść do głosu Szostakowi. Podobnie rzecz miała się ze związanym z Urszulą Pawlak i wspierającym ją portalem e-sochaczew.pl Andrzejem Gąsiorowskim, który próbował deprecjonować ideę Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego, a zwłaszcza angażowanie się w głosowanie uczniów szkół. Szostak i Gąsiorowski opuścili salę w Chodakowie wkrótce  po tym, jak zadali swoje pytania.

Koniec śmieci w Chodakowie

O co pytali zwykli mieszkańcy?

M.in. o rozbudowę sieci miejskiego monitoringu – ma nastąpić w drugiej połowie przyszłego roku. O odwodnienie ulicy Kolejowej – kanalizacja deszczowa powstanie zaraz po tym, jak marszałek wybuduje rondo na skrzyżowaniu Chodakowskiej z Trojanowską. Miasto miało zarezerwowane pieniądze na ten cel, ale bez inwestycji marszałka, nie może ruszyć ze swoją.

O zaniedbania na ulicy Wyszogrodzkiej  – za jej utrzymanie odpowiedzialny jest Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich, który z powodu kłopotów finansowych województwa, nie wywiązuje się ze swoich obowiązków dbania o drogi. Miasto nie ma na to wpływu.

Powrócił temat składowania śmieci i zagospodarowania terenów po Chemiteksie. Burmistrz przypomniał, że zmieniony w tej kadencji plan zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu sprawi, że w ciągu czterech, pięciu lat wszystkie firmy śmieciowe znikną z Chodakowa.

W Boryszewie z kolei rozmawiano m.in.,o skanalizowaniu ul. Żyrardowskiej, a konkretniej Osiedla Kolejowego – Piotr Osiecki zapewnił, że planowana tam inwestycja rozpocznie się w pierwszej połowie przyszłego roku. Pojawiły się propozycje mające na celu usprawnienie funkcjonowania komunikacji miejskiej, a także niepokoje wywołane plotką o zamknięciu przejazdu kolejowego przy ulicy Okrzei. Burmistrz zapewnił, że nie ma mowy o likwidacji przejazdu.

Cała prawda o obligacjach
Na obu spotkaniach mieszkańcy pytali: co robi miasto, aby zmniejszyć bezrobocie? – Jest to problem na poziomie kraju. My jako samorząd miejski mamy ograniczone instrumenty w tej kwestii; miasto nie może zakładać fabryk. Jedyne co możemy robić to zamrażać podatki. Sochaczew jest zagłębiem firm transportowych, nie tylko w województwie, ale i w całej Polsce. Dlatego od 2012 roku zamroziliśmy podatek od środków transportu. Podobnie, od 2013 roku, jest z podatkiem od nieruchomości.
– Na polach czerwonkowskich powstała podstrefa łódzkiej strefy ekonomicznej. Inwestycja na tym terenie daje ogromne ulgi na przedsiębiorców. Udało nam się też znaleźć inwestora dla cegielni na Boryszewie, ale kryzys spowodował, że inwestycja na tym terenie została odłożona do 2015 roku – mówił burmistrz.

Piotr Osiecki cierpliwie wyjaśniał też sprawę obligacji, którą próbują „grać” jego konkurenci.
– Z 27 milionów obligacji, jakie wyemitowaliśmy, niemal 24 miliony zostały przeznaczone na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów. Władze miasta w poprzednich kadencjach rządziły w okresie prosperity gospodarczego. Zaciągano wówczas kredyty, które były drogie. Obligacje są tańsze i wygodniejsze w spłacie. A termin ich wykupu jest zaledwie o dwa lata dłuższy niż termin spłaty drogich kredytów, których się pozbyliśmy. Gdy obejmowałem funkcję burmistrza zadłużenie Sochaczewa w stosunku do dochodów wynosiło ponad 40%, na koniec tej kadencji spadło poniżej 40%. To chyba najlepsza odpowiedź na to, jaka jest sytuacja finansowa miasta.

Więcej w wydaniu Tygodnika „Ziemia Sochaczewska” 28.10.2014

Maciej Frankowski

Tygodnik „Ziemia Sochaczewska”

 

42854 42855 pop1 42856