Drugie życie wody z deszczu

0
24

Sucha ziemia nie urodzi, zwierzęta bez wody nie przeżyją. Obieg wody w środowisku poznają już dzieci najmłodszych klas. Na cykl hydrologiczny składają się procesy zachodzące zarówno w atmosferze, jak i w litosferze. W atmosferze mamy do czynienia z parowaniem, kondensacją, opadami, transportem wilgoci. Dochodzą do tego takie procesy, jak: pobieranie wody i jej oddawanie w procesie oddychania, czyli transpiracji, wsiąkanie, spływ podziemny i powierzchniowy.

Nieco taniej

A jakbyśmy do tego dodali jeszcze zbieranie wód opadowych i roztopowych w zbiorniki? Woda wtedy nie marnowałaby się. W Polsce byłaby to oszczędność, choćby przy podlewaniu ogródka. Nawet podwójna oszczędność, bowiem nie byłaby liczona uzdatniona woda pobierana z sieci oraz o tyle mniej płacilibyśmy za ścieki.

W wielu innych miejscach naszego globu zbieranie deszczówki mogłoby zaspokoić, przynajmniej częściowo, zapotrzebowanie na ten życiodajny płyn tam, gdzie go notorycznie brakuje. Z raportów UNESCO jasno wynika, że wciąż kurczą się zasoby wody, która można wykorzystywać w celach konsumpcyjnych. Koniecznością jest więc jej oszczędzanie, bowiem duża część ludności świata już cierpi z powodu niedoborów lub wręcz braku tego życiodajnego płynu.

Blisko miliard ludzi na świecie ma problem z dostępem do zdrowej, bezpiecznej wody. Gdybyśmy czasem pomyśleli, jak skomplikowanym technologicznie i kosztownym procesem jest przygotowanie wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, to zapewne staralibyśmy się korzystać z niej w sposób racjonalny. Powinniśmy zastanowić się nie tylko przy odkręcaniu kranu. Powinniśmy co jakiś czas sprawdzić szczelność i prawidłowość działania naszych urządzeń sanitarnych. Każda nieszczelność spłuczki, cieknący kran – powodują uciekanie wielu litrów wody. Z pewnością wiele osób płaciłoby niższe rachunki za wodę, gdyby instalacje były szczelne. Polska jest jednym z najbardziej ubogich w wodę krajów Unii Europejskiej. Całkowite zasoby wody pitnej w naszym kraju stanowią trzy razy mniej niż średnia europejska. Słodkiej wody jest coraz mniej, coraz częściej bowiem występują susze.

Zbierajmy deszczówkę

I tu dochodzimy do deszczówki. Cóż stoi na przeszkodzie, by ustawić czy wybudować szczelny zbiornik na lecącą z góry wodę? Szczególnie, że możemy starać się o dotacje na zagospodarowanie wód opadowych oraz rozpadowych. W większości gospodarstw domowych czy spółdzielni mieszkaniowych, a także zakładów przemysłowych, taka woda zwyczajnie się marnuje. Niestety, zdarzają się również przypadki, woda deszczowa lub roztopowa trafia prosto do kanalizacji, ale nawet nie deszczowej, ale sanitarnej. A przecież wprowadzanie wód opadowych z powierzchni dachu do kanalizacji sanitarnej poprzez podłączenie rynien  jest przestępstwem. Zgodnie z art. 9.1. Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków „zabrania się wprowadzania ścieków bytowych i ścieków przemysłowych do urządzeń kanalizacyjnych przeznaczonych do odprowadzania wód opadowych lub roztopowych będących skutkiem opadów atmosferycznych, a także wprowadzania tych wód opadowych i roztopowych oraz wód drenażowych do kanalizacji sanitarnej”.

Reasumując

Zbieranie deszczówki i wód roztopowych opłaca się nam zdecydowanie. Po pierwsze taka woda nie zalewa posesji, po drugie nie popełniamy przestępstwa, wpuszczając ją do kanalizacji sanitarnej, po trzecie nie zapłacimy za wodę uzdatnioną, by podlać ogródek i tym samym mniej za odprowadzenie ścieków bytowych do kanalizacji sanitarnej.

ZWiK

.