Dwa lata krytykowali, teraz poparli

0
34

18 grudnia odbyła się ostatnia w minionym roku, przeprowadzona w trybie zdalnym, sesja Rady Miasta. Najważniejszymi dwoma punktami obrad było przyjęcie budżetu Sochaczewa na 2021 rok oraz ściśle związanej z nim Wieloletniej Prognozy Finansowej. Po raz pierwszy w tej kadencji zarówno budżet jak i WPF zostały uchwalone jednogłośnie.

„Tak” budżetowi i prognozie finansowej powiedziały kluby PiS i Sochaczewskiego Forum Samorządowego oraz po raz pierwszy radni opozycji z Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjnych Samorządowców. To dość zaskakująca decyzja jeśli przeanalizujemy poprzednie głosowania radnych KO i BS. W tej kadencji nie zagłosowali „za” przebudową ulicy 15 Sierpnia w dużej części finansowanej z Funduszu Dróg Samorządowych ani wsparciem powiatu w remontach ulic Trojanowskiej i Głowackiego. Wstrzymali się od głosowania, gdy decydowano o sposobie finansowania prac przy amfiteatrze oraz wprowadzano do realizacji projekt za 14,3 mln obejmujący budowę kanalizacji deszczowej i dróg w Chodakowie. Wcześniej nie poparli zmian w budżecie pozwalających na sfinalizowanie zakupu autobusów dla ZKM.

Forum i PiS na „tak”

Zanim doszło do tego historycznego głosowania budżetu na 2021 rok i WPF, swoje stanowiska zaprezentowali reprezentanci poszczególnych klubów.

Jak mówił Edward Stasiak (Sochaczewskie Forum Samorządowe), obydwa projekty są realne i w swych założeniach oszczędnościowe. Czeka nas rok niepewności, ale współpracując uda się pokonać trudności. Nadmienił, że covid boleśnie odczuło wiele firm, ale w miarę swych możliwości samorząd stara się wspierać lokalny biznes. Ostatnio uchwalono drugą transzę pomocy, czyli zwolnienie z podatku od nieruchomości, zdecydowano też o niepodnoszeniu podatków w roku 2021. Obydwie decyzje oznaczają, że do budżetu miasta wpłynie mniej pieniędzy, niż by mogło. Należy spodziewać się wzrostu kosztów związanych z gospodarką odpadami, już wiadomo, że wydatki budżetu będą większe przez wprowadzenie pracowniczych planów kapitałowych, wzrost minimalnego wynagrodzenia i podniesienie płac nauczyciel. Mimo to samorząd wyda na inwestycje ponad 20 mln i niemal w 75 procentach pokryje te wydatki z już pozyskanych dotacji. Swoje wystąpienie podsumował słowami, że klub radnych Sochaczewskiego Forum Samorządowego jednogłośnie popiera przedłożone projekty uchwał i będzie głosował za ich przyjęciem.

W imieniu radnych PiS głos zabrał Sylwester Kaczmarek, który zaznaczył, że budżet i WPF opierają się trzech głównych filarach – mądrych oszczędnościach, wysokich wydatkach na inwestycje mnożące majątek miasta oraz wsparciu, jakiego udziela samorządowi poseł ziemi sochaczewskiej oraz radni PiS ciągle zabiegający o rządowe wsparcie dla różnych projektów realizowanych w mieście. Zapowiedział, że klub jednogłośnie zagłosuje za budżetem i WPF.

Opozycja: budżet ostrożny i oszczędny

W imieniu Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjnych Samorządowców głos zabrał Andrzej Kuśmirek, który stwierdził m.in., że budżet skonstruowano bardzo ostrożnie i oszczędnie, w 2021 roku kończone będą takie inwestycje jak zagospodarowanie terenów nad Bzurą, przebudowa ul. 15 Sierpnia i budowa zbiornika retencyjnego na deszczówkę, a „wszystkie te inwestycje mają zabezpieczenia finansowe z różnych źródeł, ze środków UE, rządowego Funduszu Dróg Samorządowych i rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych”. Na koniec stwierdził, że „po dokładnym przeanalizowaniu i rozważeniu argumentów za i przeciw, radni naszych klubów pozytywnie zaopiniują projekty uchwał o budżecie i Wieloletniej Prognozie Finansowej”.

RIO i komisje na „tak”

Skarbnik miasta Jolanta Brzóska przestawiła dwie pozytywne opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej zarówno o WPF jak i projekcie budżetu na 2021 rok. O obydwu dokumentach pozytywnie wypowiedziały się też wszystkie komisje rady miasta. Zarządzono głosowanie. Po raz pierwszy w tej kadencji wszyscy radni uczestniczący w sesji byli „za”.

Po głosowaniu Piotr Osiecki podziękował radnym za jednomyślne poparcie i wyraził radość, że po dwóch latach pracy Koalicja Obywatelska i Bezpartyjni Samorządowcy wreszcie dali się przekonać do działań, jakie podejmuje wspólnie z radnymi PiS i Sochaczewskiego Forum Samorządowego.

Dwa lata krytyki

Do kondycji finansowej miasta w czasie obrad wracano jeszcze kilka razy. Burmistrz  przypomniał radnym opozycji, że z ich ust nieustannie słyszy o katastrofalnej sytuacji finansowej miasta.

Przez dwa lata mówicie, że jest katastrofa, (…) tymczasem nic złego się nie dzieje. Miasto Sochaczew bezpiecznie przechodzi nawet przez okres pandemii, gdzie spadają dochody i wzrastają wydatki. Czy naprawdę uważają państwo, że zobowiązania które są w naszym budżecie w jakikolwiek sposób ograniczają usługi świadczone przez miasto? Czy statystycznemu mieszkańcowi Sochaczewa dzieje się z tego powodu krzywda? Czy ograniczamy przywileje, które mu się należą? Nie, wprowadzamy kolejne, nowe. Realizując inwestycje w części za środki z obligacji, dokładając do każdej naszej złotówki trzy złotówki pozyskane, zwiększamy komfort życia w mieście – wyliczał Piotr Osiecki.

Dwuletnią krytykę finansów samorządu i jednoczesne poparcie WPF przez radnych opozycji skwitował słowami „sytuacja wygląda tak, że przez dwa lata opozycja krytykowała wszystkie działania, nie popierała ich. Teraz poparła, ale nadal nie zgadza się z ich zapisami. To jest kompletnie nieczytelne”.

Spór o 3 proc. budżetu

Warto przyjrzeć się podstawowym wskaźnikom budżetu, by ocenić, czego dotyczy spór. Radni opozycji od początku kadencji powtarzają na sesjach i piszą w felietonach publikowanych w prasie i internecie, że miasto jest nadmiernie zadłużone, obsługa zobowiązań ciągnie nas na dno, dlatego pewne inwestycje powinno się odłożyć w czasie. Tymczasem spłata długu wraz z odsetkami pochłania rocznie ok. 6 mln zł, czyli tylko 3 procent miejskiego budżetu. W tym samym budżecie na oświatę burmistrz odkłada dziesięciokrotnie większą kwotę, 65,6 mln, a na wspieranie rodzin 49 mln. Co równie istotne, zobowiązania miasta będą spłacane przez długie dziesięć lat, do 2030 roku. Dziś budżet miasta po stronie dochodów to 195 mln zł, a za dziesięć lat wpływy mają sięgnąć 223 mln.

Zadłużenie polskich instytucji rządowych i samorządowych w 2018 roku sięgnęło niemal 49 procent, tymczasem u nas ten wskaźnik w ostatnich latach wahał się od 22 do 26 procent. Koszty obsługi długu stanowią w budżecie państwa średnio 2,5-3 procent, a w naszym mieście to jedynie 0,61 proc. wydatków ogółem (dane za 2019 r.). To tak, jakby rodzina wzięła 100 tys. kredytu i przez cały rok zapłaciła od niego 610 zł odsetek.

Fatycznie 47 mln długu, choć rozłożone na dziesięć lat, może robić wrażenie i medialnie dobrze się sprzedaje, dlatego warto porównać tę kwotę do dochodów miasta. W WPF czytamy, że w dziesięć lat do kasy miasta wpłyną dwa miliardy złotych. Przy tej kwocie 47 mln robi zupełnie inne wrażenie…

Czy grudniowe głosowania i poparcie udzielone burmistrzowi oznaczają jakiś przełom? Trudno powiedzieć. Ale zawsze warto mieć nadzieję, że 3 proc. budżetu przestanie być przedmiotem dyskusji na niemal każdej sesji rady miasta.

Daniel Wachowski