Honorowi Obywatele Sochaczewa o 30 latach samorządności

0
68

Zmieniło się miasto, zmienił się Chodaków

Jan Kopeć – wieloletni dyrektor obecnego Zespołu Szkół im. Jarosława Iwaszkiewicza, jeden z najbardziej znanych i szanowanych mieszkańców Chodakowa, pedagog i wychowawca, nauczyciel z 40-letnim stażem, radny i wiceprzewodniczący rady powiatu (2002-2006). Honorowy Obywatel Sochaczewa od maja 2014 roku.

W Sochaczewie zamieszkałem w 1961 roku. Moje wspomnienia sięgają zatem o wiele dalej niż 30 lat wstecz. Przyznaję jednak, że po 1990 roku Sochaczew zmienił się nie do poznania. Po utworzeniu samorządu transformacja uległa znacznemu przyspieszeniu. To co widać na pierwszy rzut oka, to postępujący proces urbanizacji miasta. Wszystkie puste pola, place, łąki zostały zabudowane. Spójrzmy na osiedle „Victoria” czyli bloki przy al. 600-lecia powstałe w drugiej połowie lat 80. Zabudowań przy drodze prowadzącej z centrum miasta przez Trojanów do Chodakowa było niewiele. Sami widzimy, ile domów stoi dzisiaj przy al. 600-lecia i ul. Chopina.

Sochaczewski samorząd bardzo przyczynił się do poprawy jakości życia w Chodakowie. Szczególnie wiele zmieniło się w ostatniej dekadzie. Miasto, za czasów burmistrza Piotra Osieckiego, utwardziło drogi – te mniejsze osiedlowe zyskały nakładki asfaltowe, tam gdzie można było położono chodniki, przeprowadzono też dużo innych inwestycji. Dzielnica doczekała się m.in. rewitalizacji parku, remontu hali sportowej, budowy boiska przy szkole podstawowej, czy parku linowego.

Mówię o tym, bo od wielu lat jestem związany z Chodakowem. Przez 29 lat byłem dyrektorem Zasadniczej Szkoły Zawodowej Przyzakładowej i Technikum dla Pracujących ChZWCH „Chemitex”. Najtrudniejszy okres dla Chodakowa to druga połowa lat 90, gdy zamknięto „Chemitex”. Dzięki moim staraniom udało się wówczas zachować dawną szkołę przyzakładową i przekształcić ją w samodzielną placówkę dydaktyczną – Szkołę Zawodową nr 3, która nadal kształciła w wielu zawodach i specjalnościach, przystosowując się do aktualnego rynku pracy. To był czas prawdziwej walki o jej zachowanie, by Chodaków miał szkołę średnią. Prawdziwy bój stoczyliśmy m.in. o salę gimnastyczną, która powstała najpierw w wypożyczonej a potem przejętej na własność (za długi) dawnej stołówce Chemitexu. Budynek trzeba było dostosować do nowych funkcji, ocieplić, gruntownie wyremontować. Gdybyśmy nie zadbali o własną salę gimnastyczną, kto wie, co byłoby ze szkołą… Gdy przeszedłem na emeryturę placówka przeszła kolejne zmiany. Dzisiaj działa pod nazwą Zespół Szkół im. J. Iwaszkiewicza, nadal istnieje i ma się dobrze.

Wracając do tematu samorządności przyznaję, że znaczący wpływ, również na prowadzenie szkoły, miała reforma administracyjna w Polsce. Gdy podlegaliśmy pod wojewódzkie Kuratorium Oświaty w Skierniewicach dostawaliśmy bardzo mało pieniędzy. Sytuacja zmieniła się na lepsze od 1999 roku, gdy zaczęły funkcjonować samorządy powiatowe. To one przejęły wówczas zadania oświatowe związane ze szkolnictwem ponadpodstawowym. Niestety, przejęły także powstałe przez lata zobowiązania placówek, które musiały spłacić. Bezpośredni kontakt z samorządnością w tym wymiarze miałem w latach 2002-2006, gdy pełniłem funkcję wiceprzewodniczącego rady powiatu. Byłem członkiem komisji oświaty w radzie. Z problemem zmierzył się ówczesny starosta Józef Gołębiowski, który zastanawiał się, czy powiatowi wystarczy pieniędzy na płace dla nauczycieli. (MF)