Honorowy Obywatel Miasta Krzysztof Wasilewski o 30 latach samorządu: Widać ogromne zmiany

0
16

Niedawno obchodziliśmy 40-lecie podpisania Porozumień Sierpniowych. Był to początek wielkiego festiwalu wolności i solidarności. Niestety bardzo krótkiego, bo zakończonego stanem wojennym. Dopiero dziewięć lat później można było w pełni rozpocząć realizowanie podpisanych w 1980 roku porozumień. Jedną z najważniejszych podjętych w 1989 r. decyzji była reforma samorządowa.

Bardzo szybko okazało się, że kiedy mieszkańcy, za pośrednictwem wybranych przez siebie radnych, mogą decydować niemal o wszystkim, co dzieje się w ich małych ojczyznach, następuje niesamowity postęp niemal w każdej dziedzinie życia. Te ogromne zmiany widać też w naszym mieście: nowe obiekty lub  modernizacja starych, przebudowa ulic, placów, zrewitalizowane parki, tereny nad Utratą i Bzurą, górujące nad Sochaczewem wzgórze zamkowe. Wszystko to dzięki zaangażowaniu radnych i władz miasta, administracji samorządowej oraz mieszkańców Sochaczewa. Trzeba tu wspomnieć o wielkim, wręcz niewyobrażalnym wcześniej, rozwoju organizacji pozarządowych. W ciągu 30 lat powstało ich bardzo dużo i o różnorodnym zakresie działania. Dzięki temu jest coraz więcej możliwości rozwoju, a mieszkańcy mogą realizować swoje pasje. Pomogły w tym wprowadzone przepisy i mechanizmy, dzięki którym dużą rolę w działalności organizacji odgrywa pomoc samorządu. W ratuszu powstał wydział, który służy organizacjom, ogłaszane są konkursy, można bezpłatnie korzystać z obiektów podległych miastu.

Okres rozwoju samorządności to także rozwój przedsiębiorczości. Powstało mnóstwo małych, średnich i dużych firm. Niemal na każdej ulicy, w każdej wiosce widać nowe firmowe szyldy, bo coraz więcej mieszkańców bierze sprawy w swoje ręce. Co oczywiście ma olbrzymi wpływ na funkcjonowanie miasta.

Między innymi dzięki podatkom Sochaczew pięknieje, stwarza coraz lepsze warunki dla rozwoju jego mieszkańców. Jest coraz więcej możliwości spędzania wolnego czasu, różnego rodzaju wydarzeń o charakterze kulturalnym, rozrywkowym oraz sportowym organizowanych przez jednostki samorządowe czy organizacje pozarządowe. Już nie można powiedzieć, że w naszym mieście nic się nie dzieje.

Oczywiście jest jeszcze sporo do zrobienia, ale myślę, że teraz każda następna kadencja samorządu będzie okresem nowych wyzwań. Ważne, by stawianie kolejnych zadań samorządom szło w parze z rządowymi środkami finansowymi, bo niedostateczne subwencje i dotacje powodują, że samorządy muszą rezygnować z własnych zaplanowanych przedsięwzięć. Jestem jednak optymistą i wierzę, że Sochaczew będzie oferował swoim mieszkańcom coraz więcej różnorodnych przedsięwzięć i stawał się coraz piękniejszy.