Imponderabilia czyli rzeczy ważne

0
12

Do bardzo udanych należy zaliczyć wieczór autorski Magdaleny Węgrzynowicz-Plichty. Odbył się on 7 grudnia w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Jeszcze długo po spotkaniu publiczność i autorka toczyli dyskusje nie tylko o poezji.

Autorka pochodzi z Sochaczewa, tutaj się wychowała, chodziła do szkoły i zdała maturę w LO im. Fryderyka Chopina. Do Krakowa wyjechała na studia i tam już została, ale chętnie wraca do rodzinnego miasta.

Zadebiutowała w 1998 r. tomem wierszy „Doznania”. Od tego czasu wydała siedem kolejnych zbiorów: „Anemony” (2003), „Łaptaki” (2005), „Kalkomanie” (2007), „Pokolenia” (2009), „Miraże” (2014), „Artefakty” (2015) oraz „Imponderabilia” (2018). I właśnie z tym tomikiem wierszy odwiedziła Sochaczew. Łatwo policzyć, że autorka obchodzi w tym roku 20-lecie pracy twórczej i zapowiada, że w przygotowaniu jest tom inspirowany antyczną liryką greckiej poetki Safony – „Safoniana”.

Wieczór autorski otworzyła dyrektor biblioteki Barbara Bronicz, a moderatorem spotkania była Hanna Jażdżyk. Publiczność poznała drogę zawodową poetki, która z wykształcenia jest socjologiem i pedagogiem. Pracowała jako nauczyciel, urzędnik państwowy, a od 1999 r. do chwili obecnej jest redaktorem naczelnym wydawnictwa IDEA. W 2004 r. założyła własne wydawnictwo SIGNO, w którym wydała ponad osiemdziesiąt tytułów z literatury pięknej. Jest także redaktorem kwartalnika literacko-kulturalnego LiryDram i portalu literackiego Horyzont. W latach 2011-2014 była prezesem krakowskiego oddziału Związku Literatów Polskich. Jest laureatką wielu konkursów literackich, w których obecnie zasiada jako juror.

W piątkowy wieczór Magdalena Węgrzynowicz-Plichta czytała wiersze z tomu „Imponderabilia”, zwracając uwagę publiczności na to, co dla niej ważne: wolność, miłość, sprzeciw wobec zaciskającej się wokół nas cywilizacji i technokracji, dobrodziejstwa natury.
Jedna z uczestniczek spotkania, Stanisława Podgórska, znająca twórczość krakowskiej poetki, dedykowała jej swój wiersz, twierdząc, że z poezji Magdaleny Węgrzynowicz-Plichty emanuje wielki spokój i liryczna melodia. Zresztą twórczość poetki oklaskiwała cała widownia składająca się m.in. z członków stowarzyszenia „Atut”, szkolnych znajomych autorki i miłośników mowy wiązanej. A o zainteresowaniu twórczością Węgrzynowicz-Plichty świadczy fakt, że wszystkie przywiezione przez nią egzemplarze najnowszego zbioru rozeszły się jak przysłowiowe świeże bułeczki. Można je także znaleźć w sochaczewskiej bibliotece.