Jeśli będziemy razem, poradzimy sobie z każdą przeciwnością…

0
46

Nie mam wątpliwości, że nawet ten trudny czas przetrwamy i wyjdziemy z tej próby zwycięsko. Apeluję o pozostanie w domach, o odpowiedzialność, o słuchanie zaleceń służb sanitarnych, ale też o zwykłą, ludzką solidarność – mówi Piotr Osiecki. Burmistrz dziękuje też służbom za modelową pracę.

 

Jak Pan ocenia przygotowanie miasta do wydarzeń, jakich jesteśmy świadkami, od momentu gdy 12 marca rząd ogłosił zamknięcie szkół, kin, kawiarni, rekomendował odwołanie wszystkich imprez kulturalnych i sportowych?

Od kilkunastu dni wszystkie miejskie służby pracują modelowo. Mam na myśli nie tylko jednostki stojące na pierwszej linii, czyli Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Dzienny Dom Pomocy Społecznej, ale także zakłady i spółki odpowiedzialne za dostarczanie ciepła, wody, odbiór ścieków, transport publiczny, czystość i porządek. One muszą zagwarantować świadczenie usług publicznych bez względu na okoliczności w jakich przychodzi im działać. Po dziesięciu dniach widać, że system zadziałał, jest sprawny i wydolny. MOPS np. nie przyjmuje interesantów, ale wypełnia wszystkie swoje zadania, w tym przyjmuje zgłoszenia o osobach, które z różnych przyczyn nie mogą wyjść z domu, a trzeba im zrobić zakupy, dostarczyć leki czy zabrać ich psa na spacer. Podobnie kuchnia dziennego domu pracuje normalnie, przygotowuje obiady dla swych podopiecznych oraz osób korzystających z posiłków wydawanych w jadłodajni Matki Teresy z Kalkuty. To codziennie 80 obiadów dowożonych do domów podopiecznych oraz do stołówki przy parafii św. Wawrzyńca.

 

– Wszystkie służby działają tak, jak powinny?

– Oczywiście, a podziękowania za mobilizację do działania należą się wielu innym służbom, w tym przede wszystkim pracowniom służby zdrowia, personelowi naszego szpitala, policji, strażakom, kadrze Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Na wysokości zadania stanął sochaczewski handel, od którego zależna jest nasza codzienna egzystencja.

 

– Po decyzji o zamknięciu szkół, przedszkoli, restauracji czy kin pojawił się strach. Część pracowników zrobiła sobie kwarantannę.

– Codziennie otrzymuję raporty o obsadzie kadrowej we wszystkich miejskich jednostkach kultury, sportu, pomocy społecznej, zakładach i spółkach. Wynika z nich, że nasi pracownicy są wyjątkowo odpowiedzialni i zdyscyplinowani, za co należą im się serdeczne podziękowania. Oczywiście docierają do mnie sygnały o problemach z kadrą, i tak np. firma, która w połowie marca miała rozpocząć przebudowę powiatowych ulic Trojanowskiej i Głowackiego zapowiedziała, że wejdzie na plac budowy tydzień później. Podobne obawy o obsadę miało przedsiębiorstwo odpowiedzialne za nasz rynek śmieciowy, ale szybko pokonało te trudności.

 

– Jak radzimy sobie w tej nieznanej dotychczas rzeczywistości?

– Bardzo dobrze, bo wyzwania wydobywają na światło dzienne nasze najlepsze cechy. Polacy są otwarci i empatyczni, o czym przekonuję się każdego dnia. Ostatnio z dyrektorem MOPS Zofią Berent rozmawiałem o sklepach, które dla stałych klientów przygotowują torby z zakupami i dostarczają pod drzwi. W mieście organizują się grupy samopomocowe, sąsiedzi oferują sobie wzajemną pomoc.

 

– Na wysokości zadania jak zawsze stanęli harcerze.

– Nie miałem wątpliwości, że tak się stanie. Harcerstwo to wyjątkowa służba, ucząca szacunku dla seniorów, poświęcenia, miłości do ojczyny, i tej dużej, i małej, lokalnej. 25 dorosłych harcerzy jest gotowych nieść pomoc osobom starszym, które w Sochaczewie nie mają bliskiej rodziny, są chore, albo zakończyły proces leczenia osłabiający odporność organizmu. Takie osoby nie powinny wychodzić z domu, narażać się na bezpośredni kontakt z innymi, niech narzucą sobie domową kwarantannę. Miasto, MOPS i harcerze zadbają o zakupy, leki, zapewnienie podstawowych środków higienicznych. Wystarczy zadzwonić do MOPS i ustalić szczegóły. Naprawdę jest w naszym mieście duże grono ludzi czekających tylko na sygnał, gdzie takiego wsparcia mają udzielić.

 

– Nie znamy przyszłości, nie wiemy co się jeszcze wydarzy, ale możemy się do niej jakoś przygotować?

– Nie mam wątpliwości, że nawet ten trudny czas przetrwamy i wyjdziemy z tej próby zwycięsko. Proszę i apeluję o odpowiedzialność, o słuchanie zaleceń służb sanitarnych. Słuchajmy lekarzy, a nie znachorów. Czytajmy poważne publikacje, a nie internetowe memy. Apeluję też o zwykłą, ludzką solidarność. Rozumiem, że w ciepły dzień trudno zostać w domu, że rodzi się pytanie, jak bać się zagrożenia, którego nie czuć, nie widać, nie sposób dotknąć. Ale trzeba czuć przed nim respekt i gdy słyszymy apele o pozostanie w domach, nie planujmy wycieczek czy zakupów w tłumie innych klientów.

 

– Ale w powiecie sochaczewskim nie stwierdzono dotychczas żadnego przypadku zachowania.

– I cieszmy się z tego. Być może stało się tak dlatego, że przestrzegamy procedur, nie uznaliśmy przerwy w nauce czy działaniu firm za dodatkowy urlop. Włosi zlekceważyli apele, by młodzież została w domach i teraz zbierają tragiczne żniwo. Bądźmy mądrzejsi, dalekowzroczni i słuchajmy głosu ekspertów. Naszą bronią jest wiedza i bezwzględne trzymanie się rad fachowców. Od najmłodszych lat rodzice wpajają nam szacunek do starszych, tymczasem teraz musimy przewartościować swoje życie, działać wbrew sobie i na przykład przez kilka tygodni nie odwiedzać dziadków. Ale dla własnego, a przede wszystkim dziadków dobra nie wolno się z nimi kontaktować. Trzeba zrezygnować z niedzielnych spotkań i z babcią rozmawiać tylko przez telefon.

 

– Dla wielu lokalnych firm dziesięć dni przestoju to katastrofa. Zakazano im działalności, a koszty rosną z każdym dniem. Na czym ma polegać, zapowiedziany przez Pana pakiet pomocowy i kto z niego skorzysta?

– Pracujemy nad konkretnymi rozwiązaniami i wkrótce ogłoszę szczegóły. Pomoc ma objąć firmy, które musiały przerwać działalność nie ze swej winy, lecz w wyniku decyzji administracyjnych wydawanych w związku z sytuacją epidemiczną w kraju. Po pierwsze chciałbym zwolnić z czynszu podmioty wynajmujące od naszych jednostek pomieszczenia. Po drugie wszyscy zmuszeni do zawieszenia działalności mogą liczyć na umorzenie podatku od nieruchomości za okres, w którym nie zarabiali. Dotyczy to również podatku od środków transportu.

 

– Jak chce Pan sfinansować tę pomoc?

– Wiemy już o pewnych rezerwach, które pojawiły się w budżecie po podsumowaniu jego dochodów i wydatków w 2019 roku. Mamy pieniądze zaoszczędzone w 2019 roku i możemy je częściowo rozdysponować. Zapewne trzeba będzie też znowelizować budżet 2020 i poszukać w nim pozycji, które bez żadnej szkody dla miasta mogą poczekać pół roku czy rok. Mam pewne propozycje, ale oczywiście najpierw chcę o nich porozmawiać z radnymi, bo decyzja o zmianach budżetowych leży w ich rękach. Najważniejsze jest to, żeby wspólnie przejść ten trudny okres, zachowując wszystkie miejsca pracy. Uważam, że przedsiębiorcy mają teraz dość swoich problemów i nie powinni się zamartwiać tym, jak rozliczyć czynsz za lokal wynajmowany od miasta. W takich momentach musimy być razem, częściej myśleć nie o sobie, ale o innych. Polacy nie raz pokazali, że w sytuacji próby potrafią się zjednoczyć, wspólnie umieją pokonać nawet największe trudności. Na co dzień jesteśmy zabiegani, zajęci własnymi sprawami, przez co umykają nam dobre gesty, a tych widać wokół nas coraz więcej. Jeśli będziemy razem, poradzimy sobie z każdą przeciwnością.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*