Z kraju i ze świata

0
32

Ikona-Z-kraju-i-ze-świata-mała

 

Jeszcze daleko

Ciągle słyszymy o tym, że doganiamy zachód. Gonimy, gonimy, a odległość jaka nas od nich dzieli ciągle jest bardzo duża.

Ekonomiści postanowili policzyć ile czasu trzeba, by pracować by zarobić 1 milion euro. Jak się okazało, Duńczyk by przekroczyć tę magiczną barierę musiałby tyrać około 30 lat. Statystyczny Malinowski zarabia średnio 600 euro miesięcznie netto, wychodzi więc na to, że musiałby zasuwać 130 lat, żeby odłożyć tyle, co Duńczyk. Podobno nie jest to wcale tak źle, bo statystyczny Bułgar osiągnąłby ten poziom dopiero po 260 latach.

euro

     Żeby więc zachód dogonić, musimy ich chyba zatrzymać, albo tam pracować. Ostatni zgasi światło.

 

 

 

Cud w ZUS

Po raz pierwszy od 1989 roku zaczęła maleć w Polsce liczba rencistów. Wydatki na renty nie rosną już od trzech lat, a renty w tym roku będzie otrzymywać mniej niż milion osób.

W zeszłym roku w lipcu renty pobierało1,07 mln osób. W tym roku 1,03 mln. Jeśli ten trend jeszcze się utrzyma, pod koniec roku liczba ta spadnie poniżej jednego miliona. W 1998 r. w Polsce renty pobierało 2,7 mln osób.

ZUS

     Cud, czy tajne szwadrony ZUS-u?

 

 

Nasi przyjaciele?

Wzdłuż niemieckiej autostrady łączącej Lebau ze Zgorzelcem ustawiono nowe drogowskazy. Zamiast Wrocław widnieje na nich nazwa Breslau. Ta zmiana to element tak zwanej polityki historycznej, jaką Niemcy prowadzą.

Nasze służby drogowe, postępując tak samo, musiałyby nazwy Lviv oraz Vilnius wymienić na Lwów i Wilno.

tablica

     A może Niemcy chronią w ten sposób nasze terytoria przed zakusami Putina?

 

 

Drugie Royal Baby

Media zachłysnęły się wiadomością, że Kate i William będą mieli drugie dziecko. Na topie znalazła się informacja, że Kate ma silne mdłości (czytaj: rzyga) i jest z tego powodu pod kontrolą lekarza. Premier Wielkiej Brytanii zamieścił nawet na Twitterze wpis o następującej treści: Jestem zachwycony i szczęśliwy, słysząc, że spodziewają się drugiego dziecka.

royal-baby1-2jb2ywq

     Tylko co nas to wszystko obchodzi? Tyle samo co angoli ciąża Kowalskiej.

 

 

Smartfony są groźne?

Smartfon to w tej chwili najpopularniejszy sprzęt, przy pomocy którego młodzież łączy się z internetem. Popularny, ale jednocześnie najtrudniejszy do skontrolowania dla rodziców. Po pierwsze, jego kontrola łamie tabu związane z prywatnością. Po drugie, rodzicom bardzo często brakuje umiejętności technicznych koniecznych do kontroli tego urządzenia.

Badanie „Dzieci i młodzież wobec internetu”, jakie niedawno przeprowadzono, potwierdza nie tylko obie powyższe tezy, ale także stwierdza, że duża część młodzieży zachowuje się ryzykownie w sieci. Prawie 40 proc. poniżej 15 lat przyznaje, że spotkało się z dorosłym poznanym w internecie; 1/4 – że otrzymało tą drogą zdjęcia intymne, a 6 proc. – że samo wysyłało takie fotografie nieznajomym.

smartfony

     Zlikwidować smartfony, czy internet?

 

PG