Ludzie 30-lecia: Honorowy Obywatel Miasta Jerzy Krupa

0
59

Osoba w Sochaczewie powszechnie znana i utytułowana. Ma za sobą karierę nauczycielską w wielu placówkach edukacyjnych. Był dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 3, nauczycielem szkół średnich, jednym z założycieli Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu w Sochaczewie. Ukończył studia wyższe na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Łódzkiego oraz studia doktoranckie w Instytucie Badań Pedagogicznych w Warszawie.

Jerzy Krupa jest także zasłużonym spółdzielcą związanym ze spółdzielczością mieszkaniową, bankiem spółdzielczym, spółdzielczością ogrodniczo-pszczelarską. W 2002 roku został przedstawicielem polskiej spółdzielczości w Brukseli, był radnym powiatu sochaczewskiego i sejmiku wojewódzkiego Mazowsza.

Został wybrany Sochaczewianinem Roku 1998 w plebiscycie „Ziemi Sochaczewskiej”, dwa lata później otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta. Rada Miejska Sochaczewa przyznała go na uroczystej sesji 9 czerwca 2000 roku.

Zdaniem Jerzego Krupy: Widzimy ogromny postęp

Jerzy Krupa jako samorządowiec zwraca uwagę przede wszystkim na słabości funkcjonującego od trzech dekad systemu. Pierwsza z nich to głosowania klubowe.

Staram się w swoich decyzjach kierować dobrem ogółu, nie patrzeć kto zgłasza wniosek – rządzący czy opozycja. To powinno dotyczyć wszystkich radnych, ale niestety, nie zawsze tak dzieje się. Często występuje zasada – nasz wniosek, to głosujemy „za” przyjęciem, wniosek przeciwnej strony – głosujemy „przeciw”. To szkodliwe zjawisko, ponieważ słuszne propozycje mogą przepaść w stronniczym głosowaniu – podkreśla.

Jego zdaniem radni generalnie podchodzą bardzo poważnie do swych obowiązków, a główną przeszkodą w rozwoju małych ojczyzn są pieniądze.

– Porównajmy budżety Rybna i Teresina, gmin dzielących ledwie kilkanaście kilometrów. Teresin ma znacznie większe możliwości rozwoju dzięki dużej liczbie firm działających na jej obszarze, co pozwala partycypować np. w części kosztów remontu dróg powiatowych przebiegających przez jej teren. Gmina Rybno nie posiada aż tak dużych firm, a wpływy podatkowe pochodzą w zasadzie tylko z działalności rolniczej. Powinien powstać jakiś nowy mechanizm wspierający biedniejsze samorządy – zaznacza Jerzy Krupa.

Skromne budżety są też zasadniczym problemem powiatów. Duża część ich dochodów to subwencje z budżetu państwa np. na utrzymanie oświaty czy służby zdrowia, i mimo, że subwencje rosną, nie wystarczają na pokrycie kosztów. Za jaskrawy przykład uznaje sochaczewski szpital borykający się z poważnymi trudnościami finansowymi.

Sytuacja naszego szpitala nie jest wyjątkowa. W podobnej znajduje się wiele tego typu jednostek w Polsce – zaznacza Jerzy Krupa.

I przypomina, że o wspólne finansowanie remontów dróg starostwo od lat zwraca się do gmin.

Gdyby nie pomoc samorządów gminnych partycypujących w remontach dróg powiatowych, przebudowa wielu z nich byłaby niemożliwa. Przykładem takiej dobrej współpracy są porozumienia zawierane przez burmistrza i starostę w sprawie ulic Staszica, Głowackiego, Towarowej czy Trojanowskiej – wylicza.

Trzy dekady samorządności podsumowuje jednak optymistycznym akcentem.

Gdy spojrzymy z perspektywy tych minionych trzydziestu lat na gminy, miasto i powiat, widzimy ogromny postęp w ich rozwoju. Widzimy, jak wiele dobrego uczynił samorząd terytorialny dla społeczności lokalnych. Dzięki zaangażowaniu radnych, administracji samorządowej, ale przede wszystkim samych mieszkańców, w tym operatywnych przedsiębiorców, pracowników oświaty, służby zdrowia, rolników i innych grup zawodowych, na naszych oczach dokonuje się ogromny postęp. Za te osiągnięcia wszystkim mieszkańcom ziemi sochaczewskiej należą się serdeczne podziękowania – kończy Jerzy Krupa.

opr. daw