Mieszkańcy gminy Rybno uznali, że czas na zmiany

0
423

Listopadowa, LII sesja Rady Gminy Rybno była ostatnim spotkaniem radnych w kadencji 2014-2018. Zaledwie czworo z nich znajdzie się w nowej radzie. Pozostali zasiądą w niej po raz pierwszy. W czasie ostatnich wyborów samorządowych mieszkańcy gminy Rybno wybrali również nowego wójta.

Standardowe punkty sesji dotyczyły zmian budżetowych i Wieloletniego Planu Finansowego, a także regulaminu wynagradzania nauczycieli. Przypieczętowane też zostały zmiany w statucie gminy. Podjęte przez radnych decyzje przyćmione jednak zostały przez podziękowania dla dotychczasowej ekipy samorządowców i ich z kolei podziękowania dla współpracowników.

238 uchwał podjętych w czasie ostatniej kadencji odzwierciedla postawę i działania radnych – mówiła Henryka Jędrzejczak, podsumowując swą pracę przewodniczącej Rady Gminy Rybno. Dziękowała wójtowi Grzegorzowi Kropiakowi za wieloletnią pracę na rzecz społeczeństwa. – Życzę ci (panie wójcie), abyś wreszcie wyjechał na dłuższy wypoczynek, zapominając o kampanii wyborczej – tymi słowami Henryka Jędrzejczak rozluźniła nieco napiętą atmosferę panującą w sali obrad.

Ustępujący wójt złożył sprawozdanie ze swojej 20-letniej pracy dla gminy Rybno. – 20 lat temu zastałem gminę w słabej kondycji, (…) zostawiam w bardzo dobrej sytuacji finansowej – podsumował. Mówił o zdobywanych środkach zewnętrznych, 67 km sieci wodociągowej i nieco ponad czterech kanalizacyjnej w samym Rybnie, a także o wybudowanej, nowoczesnej oczyszczalni ścieków. – Oczyszczalnia obsługuje w tej chwili wszystkich zainteresowanych, a po dołożeniu jeszcze jednego reaktora będzie mogła przyjąć ścieki z terenu całej gminy – mówił, dodając jednocześnie, że coraz więcej mieszkańców Rybna podłącza się do sieci kanalizacyjnej.

Mimochodem jakby wspomniał o wybudowaniu nowej siedziby Gminnej Biblioteki Publicznej. Podkreślił początkowe zawirowania, które towarzyszyły finansowaniu tej inwestycji, ale zapomniał wspomnieć o ludziach, którzy włożyli w nią ogrom pracy i czasu nie tylko służbowego.

Przez 20 lat nie zwolniłem nikogo z pracowników gminy – wspomniał Grzegorz Kropiak i dodał: – myślę, że zostanie to utrzymane -. Nie liczył oczywiście osób, które odeszły na emeryturę, ale też i nie wspomniał tych, którzy z rozmaitych powodów odeszli sami. 

Ta pożegnalna sesja pełna była podziękowań dla radnych, sołtysów i współpracowników. Wiele osób dziękowało wójtowi za dotychczasową współpracę, za zaangażowanie. Jeden z kończących kadencję radnych posunął się nawet do przeprosin w imieniu mieszkańców sołectwa Wężyki, którzy nie głosowali na dotychczasowego wójta (sic!).

Były kwiaty, drobne upominki na pamiątkę, a od strażaków piękny album z tytułowym mottem „W jedności siła. Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”. To wydanie poświęcone historii polskiego pożarnictwa w minionym stuleciu trafiło do rąk Grzegorza Kropiaka również dlatego, że „od zawsze” należy do strażackiej braci.

Monika Gadzińska