Może warto skorygować deklarację?

2
64

Ustawodawca założył, że każdy mieszkaniec – podpisując się na deklaracji, że dane w niej zawarte są zgodne z prawdą – zrobi to uczciwie. A tak nie jest, bo od kilku do kilkunastu procent mieszkańców produkuje śmieci i za ich odbiór, transport oraz utylizację nie płaci wcale.

To niestety coraz powszechniejsze zjawisko, że przez rosnące stawki śmieciowe część osób ucieka z systemu i albo wcale nie składa w urzędzie deklaracji, albo składa deklarację korygującą wykreślając z niej domowników pod pozorem np. wyjazdu na studia lub do pracy za granicę. Rosnące opłaty śmieciowe mogą pogłębić to zjawisko. I niestety gminy, mimo podejmowanych działań, nie mają narzędzi, by z nim skutecznie walczyć.

W gminie Nowa Sucha na koniec 2018 roku zamieszkiwało 6,6 tys. osób, natomiast według danych z deklaracji śmieciowych – 6,1 tys., czyli o 10 procent mniej. Podobnie w gminie Brochów zameldowanych było 4,3 tys. osób, a systemem objęto 4 tys. To oznacza, że także w tej gminie co dziesiąty mieszkaniec nie ma kosza i nie płaci za śmieci.

Z podobnymi problemami na co dzień boryka się miasto, gdzie jeszcze trudniej zweryfikować prawdziwość danych z deklaracji. Ratusz sprawdza liczbę mieszkańców w systemie meldunkowym, a także na etapie wydawania kart mieszkańca. Regularnie prosi o skorygowanie danych, bo w rodzinie pojawiło się dziecko, a pod danym adresem oficjalnie nadal zamieszkuje tylko mama i tata. Do spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot może jedynie apelować, by sprawdzały faktyczną liczbę mieszkańców i składały deklaracje korygujące.

W lutym i marcu we wspólnotach mieszkaniowych odbywają się doroczne zebrania, w czasie których omawia się plany inwestycyjne na nowy rok, podsumowuje roczne wpływy i wydatki. Może w czasie takich spotkań warto porozmawiać o ponownym przeliczeniu liczby mieszkańców w bloku i złożyć w Urzędzie Miasta deklarację korygującą? Niech za śmieci płacą wszyscy, którzy je wytwarzają, bo im więcej osób w systemie, tym łatwiej utrzymać dotychczasowe stawki lub realnie ograniczyć podwyżki.

2 KOMENTARZE

  1. A DLACZEGO NIKT NIE SPRADZA CUDZOZIEMCOW NP.UKRAIŃCÓW CO MIESZKAJA TU W MIESCIE TYLE JUZ LAT I NIE PLACA ZA SMIECI????WYNAJMUJA SAMI CZY AGENCJE- DOMY,MIESZKANIA,KWATERY A URZEDNICY TEGO NIE SPRAWDZAJĄ CZY PŁACA ZA SMIECI???. A WYSTARCZY ZWRÓCIĆ SIĘ DO POWIATOWEGO URZEDU PRACY ABY DOWIEDZIEĆ SIĘ ILU UKRAIŃCÓW MA WYDANYCH TAM POZWOLEN NA PRACE NA TERENIE NASZEGO MIASTA I POWIATU.A TAK TO WZROST CEN PODYKTOWANY JEST TYM ZE CO 8 TO UKRAINIEC W NASZYM MIEŚCIE I TU MIESZKA I PRACUJE I NIE PLACI ZA SWOJE SMIECI A TO MY MIESZKAŃCY ZA NIEGO PŁACIMY W CIAGLYCH PODWYŻKACH. NIECH URZĘDNICY WEZMA SIĘ DO ROBOTY I ZWERYFIKUJA TO A NIE NA MIESZKAŃCÓW ZWALAJĄ PROBLEM I KOSZTY.

    • Słuszna racja. Należy też dobrać się do firm śmieciowych, które (zmowa – podpada pod paragraf) „podzieliły” rynek między siebie i bez żenady windują koszty.

Comments are closed.