Nowa jakość pomocy

0
88

W sochaczewskim Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej wprowadzane są znaczące zmiany. Od 1 czerwca zacznie ona funkcjonować na nowych zasadach. Uspokajamy jednak, że osoby korzystające z usług MOPS nie muszą w związku z nimi dopełniać żadnych formalności. Na wdrożenie zmian MOSP i ratusz pozyskały ponad 400 tys. zł unijnego wsparcia.

Jak mówi dyrektor MOPS Zofia Berent, zmienia się otaczająca rzeczywistość, nasze miasto, więc co za tym idzie, również kierowana przez nią placówka staje przed nowymi wyzwaniami.
Wdrażamy nowy model funkcjonowania ośrodka. Od marca zajmujemy się jego przemodelowaniem i doposażeniem. Wszystko to mam charakter wewnętrzy, ponieważ równolegle MOPS funkcjonuje bez zmian – mówi. – Docelowo będziemy jedną z kilku placówek na Mazowszu, w której wprowadzono innowacyjny podział zadań, dopasowany do tego, z jakimi problemami mieszkańców mamy do czynienia.

Dotychczasowe piętnaście rejonów działania pracowników socjalnych zastąpi dziesięć. Głównym założeniem projektu jest jednak rozdzielenie pracy socjalnej od świadczeń. W MOPS-ie ma zmniejszyć się biurokracja, a pracownicy socjalni będą mogli skoncentrować się nie na gromadzeniu kolejnych dokumentów, a prawdziwej pracy i udzielania wsparcia mieszkańcom znajdującym się w sytuacji kryzysowej.
Myślę że możemy jasno powiedzieć, że obecnie to nie problemy finansowe sochaczewian wysuwają się w naszej pracy na pierwszy plan. Z powodzeniem funkcjonuje program 500+. W połączeniu z pozostałymi świadczeniami, które wypłacamy, powoduje to, że poziom życia w mieście poprawił się. Bezrobocie jest bardzo niskie, więc jeżeli ktoś chce, może znaleźć pracę bez problemu – mówi Anna Kuzińska, kierownik Działu Pomocy Rodzinie w MOPS.
Wbrew pozorom pomoc osobom, które wymagają jedynie wsparcia materialnego i finansowego jest najłatwiejsza.

W Sochaczewie działają programy dożywiania, dzieci otrzymują posiłki w szkole, wypłacamy zasiłki, pomagamy kupić opał oraz odzież. Prawdziwe schody zaczynają się, gdy pojawia się u nas rodzina wieloproblemowa, taka która oprócz trosk materialnych zmaga się problemami wychowawczymi z dziećmi, uzależnieniami, chorobą, a takich ludzi jest coraz więcej – dodaje dyrektor Berent.

Wszystko to skłoniło władze ośrodka do przeprowadzenia zmian m. in. usprawniających dostęp do najróżniejszych specjalistów. Osoba, która uda się do MOPS-u po pomoc zostanie skierowana do pracownika pierwszego kontaktu, który oceni, z jakimi specjalistami powinna się spotkać. Stroną administracyjną, a więc świadczeniami czy decyzjami związanymi z umieszczeniem osób w domu pomocy społecznej czy innej placówce specjalistycznej zajmie się dziesięciu pracowników. Kolejnych czterech skoncentruje się wyłącznie na pracy socjalnej, a więc wspieraniem rodzin dotkniętych różnorodnymi sytuacjami kryzysowymi.
Będą działać u nas cztery zespoły: zajmujący się administracją, pracownicy socjalni, zespół do spraw usług oraz pracownik pierwszego kontaktu – podsumowuje Zofia Berent. – Pracownicy przejdą odpowiednie szkolenia. Chcemy poprawić obsługę, zmienić wizerunek MOPS jako miejsca, w którym wypłacane są świadczenia pieniężne na takie, w którym spotykają się osoby z problemami i takie, które chcą im pomóc.

Opisywane zmiany wymagają nakładów finansowych i byłyby bardzo trudne do przeprowadzenia bez środków zewnętrznych. MOPS udało się pozyskać na ten cel ponad 421 tys. zł z funduszy europejskich. Co ważne, projekt ten nie wymagał żadnego wkładu własnego.
Burmistrz Piotr Osiecki:

Bardzo mnie cieszy, że nasz sektor pomocy społecznej cały czas się rozwija. Pamiętamy, że nasze miasto to nie tylko drogi, chodniki i czy remonty szkół, ale przede wszystkim ludzie. Każdego z nas może dotknąć sytuacja kryzysowa, więc ważne jest, by w jej obliczu sochaczewianie otrzymali kompleksową i sprawną pomoc. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej od lat stara się realizować jak najwyższe standardy, a teraz liczymy, że dzięki nowemu projektowi jego pracownicy będą mogli jeszcze więcej czasu poświęcić pracy z człowiekiem , a mniej czasu procedurom.