W oczekiwaniu na sezon grzewczy

0
106

40906

Sezon grzewczy za pasem. Dla mieszkańców sochaczewskich spółdzielni kwestia rozliczeń ogrzewania to sprawa priorytetowa, bo od niej zależy stan domowych budżetów zimą. 

Koszty centralnego ogrzewania wywołały na tegorocznym walnym w SM L-W sporą dyskusję. Poszło o tzw. moc zamówioną. Zdaniem części mieszkańców, moc zamawiana przez spółdzielnię jest zbyt wysoka. Według ich oceny obniżenie jej pozwoliłoby zmniejszyć rachunki za c.o.

– Niestety, mimo najszczerszych chęci nie ma to wpływu na stałe opłaty Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej – mówi p.o. prezesa zarządu SM L-W Zbigniew Starzyński.

Jego zdaniem sprawa sprowadza się do dokładnego wyjaśnienia, czym jest opłata za moc zamówioną. Najprościej mówiąc, jest to pewna stała kwota, która pokrywa koszty gotowości PEC do sezonu grzewczego, amortyzuje też zakup wyposażenia i utrzymanie sieci oraz sprzętu. Moc zamówiona musi być proporcjonalna do wielkości kubatury, która ma być ogrzana, a także uwzględniać ewentualne ubytki ciepła. Analogicznie – do większego domu musimy kupić kocioł o większej mocy. Zbyt mała moc zamówiona nie zapewni tzw. komfortu cieplnego mieszkańcom naszych bloków.

– W tym przypadku nie ma znaczenia, czy zima będzie lekka, czy ciężka – mówi Zbigniew Starzyński. – Moc zamówiona musi być takiej wielkości, by ogrzać mieszkania, jeżeli temperatura na zewnątrz spadnie do -20 st. C. Niektórzy z naszych lokatorów żądają np., żeby zamiast 180 zamawiać 100 kW. To tak, jakby zbudować most w oparciu o obserwację ruchu w nocy, gdy przejeżdża jeden samochód na godzinę. Zdarzało się już, że jeżeli zamówiono moc zbyt małą, mieszkania były niedogrzane. Panowało w nich np. 15 st. C. W naszej spółdzielni opłata stała z tytułu mocy zamówionej wynosi ok. 1,00 zł/mkw.

Natomiast na opłatę z tytułu ilości pobranego ciepła decydujący wpływ ma nasze zachowanie, wynikające ze sposobu użytkowania mieszkań. Z zasady drożej jest w mniejszych blokach.

 

Agnieszka Poryszewska

Tygodnik „Ziemia Sochaczewska”