Orkan wygrywa ze Skrą i awansuje do Ekstraligi!

0
80

Pierwsza drużyna Orkana Sochaczew w sobotę 4 listopada pokonała w finale I ligi rugby Skrę Warszawa 35:17 (17:14) i tym samym zapewniła sobie przepustkę do gry w Ekstralidze w przyszłym sezonie.

Na decydujący o awansie mecz finałowy sochaczewscy rugbiści udali się do Warszawy, gdzie na ulicy Wawelskiej czekało ich spotkanie ze stołeczną Skrą. Awans nie był zwyczajną formalnością, Skra to bowiem solidny zespół (w sezonie dwa mecze zakończyły się wygraną Orkana i dwa Skry).

Mecz rozpoczął się nieszczęśliwie dla Kamila Dudkowskiego, który już w 5. minucie, w wyniku kontuzji, musiał opuścić boisko. Zastąpił go Daniel Woźniak. Wynik spotkania w 8. minucie otworzył Bartłomiej Sadowski. Orkan nie cieszył się jednak zbyt długo prowadzeniem. Skra starała się wykorzystać przewagę własnego boiska. Agresywna gra w obronie i skuteczne akcje w ataku przeprowadzone przez gospodarzy sprawiły, że od 27. minuty prowadzili 14:7. Tajną bronią sochaczewian okazał się jednak Emil Kowalewski, który, niczym taran, łamał obronę gospodarzy i jeszcze przed przerwą dwukrotnie zameldował się na polu punktowym rywali. Orkan schodził na przerwę z trzypunktową przewagą.

Po wznowieniu gry żadna z drużyn nie zamierzała oddawać swojego pola bez walki. Skuteczniejsi okazali się sochaczewianie. W 49. minucie, po faulu na zawodniku wpadającym na pole punktowe, sędzia zarządził „karną piątkę”, czyli w praktyce siedem punktów dla przyjezdnych, zapisane na konto kapitana Orkana, Macieja Brażuka. Lider drużyny, grający na pozycji wiązacza, wykorzystywał swoje doświadczenie, skutecznie kierował grą i rozdzielał piłki do zawodników ataku. Na pochwałę zasługuje także świetna gra sochaczewskiego młyna. Skuteczna szarża i dobre przenoszenie gry kopami na połowę gospodarzy, należały do kolejnych składników zwycięskiej mikstury Orkana.

Zdecydowanie najładniejszą akcją całego meczu, zakończoną punktami dla Orkana, było puszczenie „szczura” (zaskakujący obrońców kop po ziemi za ich plecy), po którym do piłki dopadł i położył ją Bartłomiej Sadowski. Akcja ta na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem sędziego praktycznie przesądziła o wygranej w meczu. Na sześć minut przed końcem, celną próbą z rzutu karnego, wynik spotkania na 35:19 dla Orkana ustalił Michał Gadomski.

Konieczność rozegrania meczu na wyjeździe nie przeszkodziła sochaczewskim kibicom na opanowanie dopingiem trybun stadionu gospodarzy. Końcowy gwizdek połączył się z wybuchem radości, a podopieczni trenera Macieja Misiaka mogli odebrać puchar za zwycięstwo w I lidze rugby i fetować awans do Ekstraligi. Za trud włożony w całym minionym sezonie, wykonanie ogromnej pracy i osiągnięty sukces, zawodnikom Orkana, ich rodzinom, przyjaciołom oraz wszystkim, którzy wspierają sochaczewskie rugby, dziękował kapitan drużyny Maciej Brażuk wraz z prezesem RCO Robertem Dłutkiem.

Przed Orkanem w tym roku pozostał do rozegrania jeszcze jeden mecz. 18 listopada sochaczewianie pojadą do Gdańska, aby tam zagrać towarzysko z ekipą Rugby Pomorze. Sezon 2018 roku to na razie plan w kalendarzu, ale już teraz warto sobie zaplanować obowiązkową obecność na kolejnych meczach, bowiem Orkan zmierzy się z najlepszymi drużynami w naszym kraju.

Skra Warszawa – RC Orkan Sochaczew 17:35 (14:17)

Punkty: Bartłomiej Sadowski 10, Emil Kowalewski 10, Maciej Brażuk 7, Michał Gadomski 6, Michał Kępa 2

Skład Orkana: Marcin Krześniak (Tomasz Malesa), Mauro Lazzari, Jakub Młyńczak, Krystian Mechecki, Bartłomiej Sadowski, Michał Kępa, Konrad Pietrzyk (Adrian Pętlak), Maciej Brażuk, Kamil Dudkowski (Daniel Woźniak), Kamil Palasik (Mariusz Brodowski), Emil Kowalewski, Daniel Niemyjski (Tomasz Szymański), Tomasz Markiewicz (Kamil Kościelewski), Łukasz Syperek (Kamil Wydrzyński), Michał Gadomski.