Oszustki podawały się za pracownice wodociągów

0
134

Do 5 lat więzienia grozi kobietom odpowiedzialnym za kradzież pieniędzy. Kobiety podały się za pracownice wodociągów i po wejściu do mieszkania starszej osoby ukradły kilka tysięcy złotych.

Pod koniec lutego w Sochaczewie doszło do kradzieży pieniędzy na szkodę 88-latki. Romki, jak później opowiadała policjantom pokrzywdzona, podały się za pracownice wodociągów, które kobieta wpuściła do domu. Gdy jedna z nich zagadywała seniorkę w łazience, druga wpuściła wspólniczkę do mieszkania i ukradły kilka tysięcy złotych. W rozwiązanie sprawy zaangażowali się funkcjonariusze referatu operacyjno-rozpoznawczego sochaczewskiej komendy. Dzięki współpracy z administratorami jednego z prywatnych monitoringów szybko udało się ustalić wizerunek podejrzanych.

Kilka dni temu operacyjni z Sochaczewa zatrzymali na terenie Warszawy 35-letnią kobietę podejrzaną o kradzież. Podczas przeszukania jej mieszkania znaleziono biżuterię i pieniądze w różnej walucie o łącznej wartości kilkunastu tysięcy złotych. Policjanci będą teraz ustalać czy znalezione pieniądze pochodzą z przestępstwa. Mundurowi zatrzymali również 35-letniego mężczyznę, który miał wiedzę na temat planów złodziejek, lecz mimo wszystko przywiózł je do Sochaczewa.

Oboje usłyszeli już zarzut kradzieży, które popełnili wspólnie i w porozumieniu. Zatrzymanie dwóch pozostałych kobiet jest kwestią czasu. Za popełnione przestępstwo grozi im do 5 lat więzienia.

Policjanci przypominają, że szczególną ostrożność należy zachować w stosunku do osób podających się za urzędników i przedstawicieli różnych instytucji. Często oszuści „podszywając się” za pracowników opieki społecznej, urzędu skarbowego czy ZUS-u mogą twierdzić, że ich wizyta spowodowana jest wypłatą dodatkowego świadczenia pieniężnego lub materialnego, przyznaniem większej emerytury lub renty czy zwrotem podatku dochodowego, a w celu uzyskania tych pieniędzy lub świadczeń konieczne jest wniesienie opłaty manipulacyjnej lub przekazanie pieniędzy na zakup znaczków skarbowych. Takie działanie sprawcy ma na celu wskazanie miejsca, gdzie przechowujemy pieniądze. Następnie złodziej prosi o podanie np. szklanki wody, a w międzyczasie kradnie oszczędności lub cenne przedmioty znajdujące się w mieszkaniu. Podobne metody działania mogą być wykorzystane przez domokrążców oferujących do sprzedaży tanie towary, osoby przynoszące „dobrą nowinę” o wygranej w konkursach lub loteriach, czy też osoby innej narodowości proszące o jałmużnę.

 

Aby nie stać się ofiarą oszustwa, należy przestrzegać następujących zasad:

Przed otwarciem drzwi:

* Spojrzeć przez wizjer w drzwiach lub przez okno – kto to?

* Jeśli nie znamy odwiedzającego – spytać o cel jego wizyty, zapiąć łańcuch zabezpieczający (jeśli zdecydujemy się na otwarcie drzwi) oraz poprosić o pokazanie dowodu tożsamości lub legitymacji służbowej, identyfikatora. Uczciwej osoby nie zrazi takie postępowanie powodowane ostrożnością.

* W razie wątpliwości należy umówić się na inny termin, sprawdzając uprzednio w administracji osiedla lub innej odpowiedniej instytucji wiarygodność osoby pukającej do drzwi (jeśli osoba podaje się za przedstawiciela administracji lub innej odpowiedniej instytucji).

 

W sytuacji, gdy osoba staje się natarczywa, natychmiast należy zadzwonić na policję lub zaalarmować otoczenie. We wszystkich opisanych przypadkach należy kontaktować się z Policją, dzwoniąc na numer alarmowy 997 lub 112 z telefonu komórkowego, przekazując jak najwięcej zapamiętanych szczegółów, np. wygląd nieznajomej osoby, numer i markę samochodu, którym ewentualnie przyjechała, a w przypadku rozmowy telefonicznej – numer z wyświetlacza telefonu, datę i godzinę rozmowy.

Autor: sierż. szt. Agnieszka Dzik