Pamiętajmy o segregacji!

1
60

W blokach administrowanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową L-W pojawiły się ogłoszenia skierowane do mieszkańców, aby ci w większym stopniu zaangażowali się w selektywną zbiórkę odpadów. Sprawa jest poważna, bo spółdzielnia pisze o możliwości wprowadzenia wyższych opłata, a miasto informuje, kiedy jest to możliwe.

Prezes SML-W Jerzy Krupa informuje, że na słabą segregację odpadów poskarżyła się firma Partner, obsługująca na zlecenie miasta sochaczewski rynek śmieciowy. Twierdzi ona, że do pojemników trafiają odpady niezgodnie z oznaczeniem kosza, a śmieci zmieszane zawierają coraz więcej odpadów, które podlegają segregacji. Zarząd spółdzielni podzielił się tą wiedzą z mieszkańcami, aby ich uczulić na obowiązek selektywnej zbiórki.

Kto nie segreguje?
Na pewno istnieje grupa mieszkańców, która nie stosuje się do tego obowiązku, mimo że w deklaracji wpisała segregację odpadów i dzięki temu płaci niższą stawkę. Nie można jednak posądzać o to wszystkich – mówi Jerzy Krupa. – Otrzymujemy zgłoszenia od mieszkańców, że wieczorami lub w nocy przy pojemnikach zatrzymują się samochody, z których wyładowywane są całe worki odpadów. Trafiają one „jak leci” do pojemników na papier, plastiki czy szkło – twierdzi prezes spółdzielni.

Spółdzielnia samodzielnie nie może zmienić opłat, bo za gospodarkę śmieciową odpowiada miasto – mówi nam Agnieszka Tomaszewska, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska. – To burmistrz zawiera umowę z wyłonioną w przetargu firmą, a Rada Miejska podejmuje uchwałę o wysokości stawek za odbiór i zagospodarowanie odpadów. Obecnie wynoszą one – 12,80 zł miesięcznie za jedną osobę (śmieci segregowane) i 22,00 zł dla mieszkańców, którzy nie chcą segregować odpadów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeżeli właściciel nieruchomości nie wywiązuje się z obowiązku segregacji odpadów, mimo że ją wcześniej zadeklarował, i firma świadcząca usługę odbioru śmieci zgłosi taki fakt do UM, to ratusz może podnieść opłatę w drodze decyzji.

Ale jak zaznacza Agnieszka Tomaszewska, do tej pory nie wpłynęło do urzędu pismo w tej sprawie od firmy Partner, mimo że do jej wydziału napływały ostatnio niepokojące sygnały. Dotyczyły one m.in. gruzu i elementów poremontowych a także popiołu i odpadów zielonych wrzucanych do pojemników z odpadami zmieszanymi.

W takich sytuacjach rozmawiamy z właścicielami lub zarządcami nieruchomości, aby odpady te usunąć z pojemnika przeznaczonego na śmieci zmieszane i przekazać je we właściwy sposób – przekonuje naczelnik Tomaszewska. – Priorytetem dla miasta jest odbieranie od mieszkańców jak największej ilości odpadów segregowanych (m.in. opakowań z plastiku, szkła, papieru, tektury, wielomateriałowych, metali a także odpadów budowlanych, elektrośmieci, odpadów wielkogabarytowych, popiołu), gdyż musi się ono wywiązywać z obowiązku osiągnięcia określonych w danym roku poziomów recyklingu i odzysku. W przypadku niespełnienia tego warunku, miasto będzie musiało zapłacić kary, co może przyczynić się do podwyżek stawek za śmieci. Trzeba też dodać, że poziomy zagospodarowania odpadów są co roku podwyższane. Jak dotychczas, od 2013 r., miastu, dzięki segregacji odpadów przez mieszkańców, udawało się te warunki spełnić. Jednak z roku na rok będzie to coraz trudniejsze, jeżeli segregacja odpadów nie będzie prowadzona dokładniej i w większym stopniu – dodaje.

Żeby nie dopłacać
Selektywna zbiórka przyczynia się do zmniejszenia ilości odpadów zmieszanych, które muszą trafić do Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Aktualnie odpady te firma Partner przekazuje do Płońska, do którego Sochaczew został „odgórnie” przypisany.

Firma Partner ponosi duże koszty wywozu śmieci do Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Płońsku. Nic więc dziwnego, że kontroluje poziom segregacji – wyjaśnia Agnieszka Tomaszewska. – Tak naprawdę do kosza na śmieci, w przypadku zadeklarowania selektywnej zbiórki, powinny trafiać jedynie takie odpady, których nie da się wysegregować.

Osoby deklarujące segregację odpadów i mieszkające w zabudowie wielorodzinnej, mają obowiązek wrzucać osobno do pojemników plastik, szkło, papier (tekturę), metale i opakowania wielomateriałowe oraz popiół. Jeśli w pobliżu naszego bloku czy kamienicy brakuje pojemnika na którąś z wymienionych frakcji, zarządca powinien się zwrócić o dostawienie kosza na dany typ odpadów.

Nieco inne zasady obowiązują mieszkańców domów jednorodzinnych. Odpady są segregowane w workach na: szkło, papier, plastik, metale i opakowania wielomateriałowe a także oddzielnie popiół i odpady zielone (trawa, liście).

Problemowe oddzielnie
Wszystkich   mieszkańców obowiązują  oddzielne  zasady dotyczące tzw. odpadów „problemowych”, czyli pozostałości  budowlanych, elektrośmieci, odpadów wielkogabarytowych, opon, przeterminowanych leków. Ich w żadnym przypadku nie wrzucamy do pojemników lub worków. Miasto organizuje oddzielne zbiórki tych odpadów. Od tego roku osobno odbierane są również choinki. Przeterminowane leki możemy pozostawić w wyznaczonych aptekach na terenie miasta. Ponadto odpady problemowe (w tym budowlane) a także papier, plastik, szkło, odpady zielone mieszkańcy mogą oddać przez cały rok, bez uiszczania dodatkowej opłaty, w Punkcie Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych przy ul. Chemicznej 8 w Sochaczewie (teren byłego CHEMITEX-u).

Zarówno prezes SML-W Jerzy Krupa, jak i naczelnik Agnieszka Tomaszewska sygnalizują, że mieszkańcy zgłaszają uwagi dotyczące np. koszy do selektywnej zbiórki. Ich zdaniem pojemniki powinny być lepiej oznakowane, a przede wszystkim posiadać lżejsze pokrywy, bo obecne dzieciom czy osobom starszym sprawiają duży problem. Jak twierdzi Agnieszka   Tomaszewska, Referat Gospodarki Odpadami Komunalnymi przyjmuje wszelkie sugestie i uwagi dotyczące gospodarki odpadami. W sprawie pokryw do pojemników prowadzone są rozmowy z firmą Partner na temat wymiany dotychczasowych na pokrywy z otworami wrzutowymi.

Jolanta Sosnowska
jolanta.sosnowska@sochaczew.pl

1 KOMENTARZ

Comments are closed.