Peleton odblaskowych kamizelek

0
102

Blisko 700 uczestników wzięło udział VII Majowym Sochaczewskim Rajdzie Rowerowym, który odbył się w sobotę 4 maja. Rowerzyści przejechali blisko 38 kilometrów. Rajd zakończył się piknikiem rodzinnym w Stodole nad Bzurą w Kozłowie Biskupim.

Peleton wystartował o godzinie 10.00 z placu Kościuszki. Wcześniej w biurze rajdu zapisani za pośrednictwem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji mogli odbierać pakiety startowe, w ramach których organizatorzy przygotowali kamizelki odblaskowe i identyfikatory wraz z mapką trasy rajdu. W tym roku liczyła ona 38,3 km. Rowerzyści pojechali ul. Płocką, Gawłowską i w Żukowie skręcili w lewo, w kierunku Młodzieszyna, gdzie przy kościele miał miejsce pierwszy postój. Dalej trasa prowadziła przez miejscowości: Skutki, Rybno (drugi postój), Lubiejew, Erminów, Antoniew. Meta rajdu znajdowała się w Kozłowie Biskupim. Komandorem rajdu, niezmiennego jak w każdej edycji wydarzenia, był Jacek Spilaszek.

Jednym z uczestników wycieczki rowerowej był zastępca burmistrza Dariusz Dobrowolski.

Cieszę się, że coraz więcej osób wybiera rower jako środek lokomocji, przesiadając się z samochodu na siodełko. Tym bardziej myślę, że wspólna wycieczka w tak dużej grupie jest niezwykle atrakcyjną formą rekreacji i spędzania wolnego czasu w długi majowy weekend. Samorząd miejski również dba o rowerzystów, rozbudowując w Sochaczewie sieć ścieżek rowerowych. Obecnie taki ciąg komunikacyjny powstaje w Chodakowie – mówił na starcie rajdu Dariusz Dobrowolski.

Około godziny 13.30 peleton dotarł do Stodoły nad Bzurą w Kozłowie Biskupim, gdzie na zakończenie rajdu odbył się piknik rodzinny.

Wszyscy zadowoleni, szczęśliwi, dotarli bez żadnych kontuzji. Mieliśmy dobrze dobraną trasę, z niedużym ruchem samochodów. Wbrew niekorzystnym prognozom pogody, co pewnie zniechęciło wiele osób do wzięcia udziału w rajdzie, aura nam sprzyjała. Była wręcz idealna do jazdy na rowerze. Nawet lepiej, że było trochę chłodno, a najważniejsze, że nie padało – mówiła na mecie naczelnik Wydziału Sportu i Organizacji Pozarządowych UM, Agata Kalińska.

Na finiszu rajdu przygotowano stanowiska przy ogniskach, gdzie można było upiec kiełbaski. Ponadto w Stodole nad Bzurą obecni byli ratownicy z sochaczewskiego WOPR, którzy pokazywali jak udzielać pierwszej pomocy przedmedycznej. Dla dzieci bezpłatnie udostępnione zostały dwie dmuchane zjeżdżalnie. Dla maluchów przygotowano strefę zabaw z Myszką Miki, gdzie animatorzy przygotowali dla nich różne gry i zabawy. Strefę sportową przygotowały z kolei sochaczewskie Tygrysice, które zachęcały wszystkich, głównie tych najmłodszych, do gry w rugby.

Organizatorzy przeprowadzili podczas pikniku różne konkursy. Między innymi nagrodzono najmłodszego i najstarszego uczestnika rajdu oraz najliczniejszą rodzinę, która wzięła w nim udział. Fundatorami upominków byli sponsorzy imprezy, m.in. firmy: Bakoma, Procter & Gamble, Mars Polska, Tęczowy Ogród.

Głównymi organizatorami rajdu byli Urząd Miejski w Sochaczewie oraz Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Imprezę wspierali: Sochaczewskie Centrum Kultury, Klub Wolontariuszy przy MOPS, sochaczewskie Tygrysice. O bezpieczeństwo uczestników zadbali funkcjonariusze z komendy powiatowej policji oraz pracownicy szpitala powiatowego. Pomoc techniczną dla rowerzystów na trasie zapewniła firma Wero, mieszcząca się przy al. 600-lecia.

.