Pierwsze w Polsce bitcoinowe przestępstwo

0
314

bitcoin-jail01

Bitcoin to wirtualna waluta stworzona w 2009 roku. Od tej pory zyskała już popularność na świecie, szczególnie przy transakcjach przeprowadzonych w sieci. W Polsce jeszcze co prawda nie nastał prawdziwy bitcoinowy boom, ale już widać pierwsze oznaki popularności tej kryptowaluty. Kupować wirutalne monety możemy (poza oczywistym internetowym sposobem) w bitcomacie w Warszawie (docelowo ma być ich 30 do końca bieżącego roku) czy automatu Robocin w Katowicach, gdzie można poza kupnem również je sprzedawać. Za to wydawać możemy je na najróżniejsze sposoby – pizza, taksówka, różnorakie zakupy w sieci, turystyka… Tematyka jest różnorodna, chociaż ilość polskich firm i serwisów obsługujących transakcje bitcoin nie jest jeszcze tak duża jak na zachodzie, ale ciągle rośnie.

A co z naszym „bitcoinowym kryminałem”? Generalny Inspektor Informacji Finansowej prowadzi właśnie postępowanie odnośnie prania brudnych pieniędzy z wykorzystaniem wspominanej kryptowaluty. Rodzime organy ścigania i nadzoru nie są jeszcze dobrze obeznane z tematem bitcoinów, więc raczej było tylko kwestią czasu, aż ktoś wykorzysta ten fakt. Ciekawe tylko po jakim czasie wykryto proceder. Poza tym Polska Komisja Nadzoru Finansowego stanowczo odradza pokładanie zaufania w kryptowalutach jako dobrym środku płatniczym.

koparki bitcoinów
koparki bitcoinów

I coś na deser. Może słyszeliście o „kopalniach bitcoinów”? Z prawdziwymi podziemnymi korytarzami mają niewiele wspólnego. Musimy zacząć od kwestii przeprowadzania transakcji dzięki bitcoinom. Stan naszych wirtualnych pieniędzy jest zapisywany w wysokoszyfrowanych plikach, a same operacje wymiany i płatności tą walutą, też zajmują sporo mocy obliczeniowej potrzebnej do szyfrowania. W sieci działają serwery, które pośredniczą przy bitcoinowej kryptografii. W zamian ich właściciele otrzymują nieco „bitwaluty”. Najciekawsze jest to, że każdy może zrobić coś takiego. Wystarczy tylko pobrać odpowiedni program. Skala przedsięwzięcia to już zupełnie inna bajka – żeby naprawdę opłacało się, trzeba odpowiednio dobierać podzespoły komputera i mieć raczej klaster obliczeniowy a nie jedną zwykłą maszynę. W końcu bitcoinów wcale dużo się nie wydobywa, a prąd kosztuje. A okazuje się, że najlepsze w tych zmaganiach wcale nie są procesory komputerowe, a… karty graficzne (tak, od lat mogą być używane nie tylko do wizualnych obliczeń, ale nie każdy o tym wie).