Po mału eternit znika z dachów

1
34

45818

W tym roku sochaczewski ratusz usunął i unieszkodliwił azbest aż z 57 posesji. Łącznie z terenu miasta zniknęło ponad 118 ton eternitu, a było to możliwe dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, który zgodził się pokryć 85% kosztów tej operacji.

 

Unieszkodliwiono 118 ton eternitu

Jesienią 2014 roku burmistrz otrzymał z WFOŚiGW 85,5 tys. zł dotacji na usuwanie eternitu z prywatnych posesji z zastrzeżeniem, że akcja ma zostać przeprowadzona jeszcze w tym roku. Do pieniędzy z Funduszu ratusz miał dorzucić z własnego budżetu ponad 15 tys. zł. Miasto planowało utylizację ponad 150 ton płyt z 66 posesji.

– Mieliśmy do dyspozycji aż 105,5 tysiąca złotych, dlatego bez obaw ogłosiliśmy przetarg, który wyłonił firmę profesjonalnie zajmującą się odbiorem z podwórek, transportem i unieszkodliwianiem eternitu. Cena zaproponowana przez firmę była bardzo korzystna, stąd w ostatecznym rozrachunku zamiast 100 tysięcy na zgodne z prawem pozbycie się płyt wydaliśmy łącznie 38,3 tysiąca złotych. Akcja objęła 57 rodzin. Większość z nich wcześniej zdjęła eternit z dachów i zabezpieczyła folią. Płyty czekały tylko na transport i  unieszkodliwienie – wyjaśnia Agnieszka Tomaszewska naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami Komunalnymi. 

 

Nowa akcja w 2015 roku

Dzięki wsparciu WFOŚiGW akcja pozbywania się niebezpiecznego eternitu nabiera tempa. Jeszcze w 2012 roku na dachach 800 domów, garaży i budynków gospodarczych leżało 1,5 tys. ton eternitu. Dziś jest to 1,3 tysiąca, nadal dużo, ale należy zastrzec, że na ostateczne pozbycie się płyt zawierających azbest mamy jeszcze 18 lat.

– Jeśli akcja będzie prowadzona w dotychczasowym tempie, a WFOŚiGW nadal zechce wspierać ratusz dotacjami, problem eternitu zniknie za 8-10 lat. Właśnie rozpoczęliśmy kompletowanie nowej listy chętnych, zatem jeśli ktoś planuje wymianę pokrycia dachowego i chce skorzystać z finansowej pomocy miasta, prosimy o kontakt – dodaje A. Tomaszewska 

Od razu zaznacza jednak, że nie wystarczy tylko złożyć podanie, bo remont dachu to roboty budowlane, a takie należy zgłosić w starostwie.

– Procedura obejmuje jeszcze inne elementy, ale o tym szczegółowo rozmawiamy z każdym zainteresowanym udziałem w programie. Przyjmujemy nowe wnioski, bo liczymy, że w 2015 roku akcję uda się powtórzyć. Sukces tej operacji zależy od mieszkańców, bo wykaz rodzin i opis produktów do unieszkodliwienia stanowi załącznik do wniosku kierowanego do Funduszu – dodaje A. Tomaszewska.

Przypomnijmy, że tam, gdzie właściciele domów prywatnych sami poradzili sobie ze zdęciem eternitu ratusz pokrywa koszty zabrania płyt z podwórka, ich transportu i utylizacji. Na posesjach, gdzie azbestowe płyty nadal leżą na dachach, ich usunięciem zajmie się specjalistyczna firma wybrana przez ratusz. WFOŚiGW ani ratusz nie finansują nowego pokrycia dachowego. Koszty związane z jego wykonaniem musi więc pokryć właściciel posesji.

 

SPADEK PO PRL-u

Przed laty eternit uznano za idealny materiał dla szybko rozwijającego się budownictwa jednorodzinnego – był tani w produkcji, łatwy w transporcie, trwały, odporny na warunki atmosferyczne. Dziś ten spadek po PRL-u to tysiące ton azbestu na dachach domów, garaży, budynków gospodarczych, które należy bezpiecznie zdjąć (maski na twarz, rękawice), okręcić folią, załadować na samochód i poddać unieszkodliwieniu. Szacuje się, że w Europie z powodu wywołanych przez azbest chorób umiera rocznie kilkanaście tysięcy osób. Przyczyną ich śmierci są najczęściej nowotwory. Największe niebezpieczeństwo wiąże się z rozpyleniem włókien azbestowych. Dostają się one do powietrza nie tylko podczas obróbki azbestowych płyt, ale również w wyniku korozji czy długotrwałych deszczów.

Urząd Miasta Sochaczew 

1 KOMENTARZ

Comments are closed.