Profesor Bujakowski z PAN: warunki geotermalne są rewelacyjne

0
40

Głównym tematem ostatnich obrad rady miasta (26.02) była sochaczewska geotermia i gospodarcze wykorzystanie wykonanego odwiertu tak, by osiągnąć jak najniższą cenę ciepła dostarczanego do sochaczewskich mieszkań. Potencjał odwiertu, ale też różne warianty geotermalnego uciepłownienia naszego miasta, szczegółowo omówił prof. dr hab. Wiesław Bujakowski z Polskiej Akademii Nauk. Swoje wystąpienie podsumował słowami – warunki, które tutaj zostały stwierdzone, są rewelacyjne.

Sprawa odwiertu była przedmiotem obrad, gdyż w programie sesji znalazł się punkt dotyczący upoważnienia do rozpoczęcia rozmów o ewentualnym połączeniu dwóch samorządowych spółek, tj. Geotermii Mazowieckiej S.A. oraz Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sochaczew Sp. z o. o.

Jest potencjał

Na wstępie profesor Bujakowski z Zakładu Odnawialnych Źródeł Energii i Badań Środowiskowych IGSMiE PAN omówił geotermalne zasoby Polski. Przypomniał, że geotermia w naszym kraju rozwija się od około 30 lat, pierwsze instalacje powstały na Podhalu, doświadczenia są już bardzo duże nie tylko w rozpoznawaniu, ale też zagospodarowaniu zasobów gorącej wody. Kilka razy podkreślał, że sochaczewski odwiert ma duży potencjał, jego parametry jeśli chodzi o temperaturę, samowypływ na poziomie 190 m3 na godzinę oraz jakość wody nadającej się po schłodzeniu i uzdatnieniu do picia, bardzo dobrze wróżą.

Jesteście Państwo na etapie pewnych analiz naukowych. Tutaj mamy już poświadczone parametry złożone i wiemy, że potencjał geotermalny istnieje. (…) Następny krok to dokumentacja hydrogeologiczna, która będzie dokumentowała i umożliwiała zatwierdzenie zasobów. To zatwierdzenie w następnym kroku umożliwi uzyskanie koncesji eksploatacyjnej i dopiero wtedy można powiedzieć, że możemy formalnie przystąpić do eksploatacji odwiertu i produkcji ciepła – wyjaśniał.

Pierwszy krok zrobił Klaster

Prof. Wiesław Bujakowski podkreślił znaczenie, powołanego do życia jesienią 2017 roku, Sochaczewskiego Klastra Energii, w którego skład weszły miasto Sochaczew, ZWiK sp. z o.o., PEC sp. z o.o.  i Geotermia Mazowiecka S.A.

Te cztery jednostki dają dużą gwarancję, że projekt będzie zrealizowany w całości. Nie znam instalacji w Polsce, która funkcjonowałaby bez udziału samorządu – mówił.

I zaznaczył, że Geotermia Mazowiecka ma doskonałe doświadczenia jeśli chodzi o wykorzystanie energii tego typu i jej doświadczenia są niebywale ważne przy takich nowych projektach. Jak mówił, „nie warto otwierać drzwi, które już kiedyś ktoś otworzył, może z bólem i problemami, ale dziś ma rozeznanie sytuacji, jak należy postępować”.

Ciepła i słodka

Profesor Bujakowski przybliżył radnym podstawowe dane o polskich zasobach geotermalnych opartych na dwóch głównych zbiornikach. Pierwszy z nich, z okresu kredy dolnej, wykorzystywany jest m.in. w Sochaczewie, Mszczonowie, Poddębicach i Uniejowie. Drugi zbiornik, głębszy, z okresu jury dolnej, eksploatują m.in. w Stargardzie Szczecińskim i Pyrzycach. W Sochaczewie, Mszczonowie i Poddębicach wody geotermalne mają słodki charakter, z kolei w Uniejowie słoną, schłodzoną wodę, trzeba później zatłaczać pod ziemię.

Jest to konieczne w przypadku, gdy mamy do czynienia z wodami silnie zmineralizowanymi. Gdyby te wody były zrzucane do cieków powierzchniowych, czyli rzek, albo bezpośrednio w grunt, mogłyby spowodować jego środowiskową dewastację.  W przypadku eksploatacji wód słodkich nie trzeba ich zatłaczać, bo mogą być bez szkody dla środowiska zrzucane do rzek czy w inny sposób zagospodarowane – mówił.

190 m3 na godzinę

Zdaniem badaczy z sochaczewskiego odwiertu w ciągu godziny może wypłynąć na powierzchnię 190 m3 wody. To bardzo duży i istotny parametr, bo on, podobnie jak temperatura, wskazuje na moc ujęcia, potencjalną ilość energii do uzyskania.

Do tego macie Państwo bardzo niską mineralizację, poniżej pół grama na litr, która umożliwi eksploatację jednootworową. Nie trzeba będzie wiercić drugiego otworu, by wodę ponownie wtłoczyć do złoża. Ponieważ w pełni nadaje się do celów konsumpcyjnych, główny kierunek to wykorzystanie jej w stacji uzdatniania i dalej w systemie wodociągowym miasta – wskazywał.

Inwestycję sfinansuje spółka

Profesor przedstawił wstępne założenia, jak gorącą wodę spod naszych stóp wykorzystać w systemie grzewczym, włączyć odzyskaną z niej energię w istniejącą infrastrukturę należącą do PEC, jakie nowe elementy powinny się pojawić, by osiągnięty efekt był najlepszy.

Należy dopasować źródło do odbiorcy, nie przewymiarować systemu, i choć macie tutaj wydajność odwiertu na poziomie 190 m3 na godzinę, to 100 metrów wydaje się najbardziej racjonalną rozsądną wielkością, którą na tym etapie można zagospodarować – mówił.

Wstępnie oszacowano koszty, jakie należałoby ponieść, by ciepło spod ziemi zaczęło ogrzewać nasze mieszkania. To ok. 27,5 mln netto. Na wykonanie odwiertu ratusz otrzymał już 10 mln dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, ponadto jest też duża szansa na 3,5 mln zł bezzwrotnej dotacji z NFOŚiGW na budowę zakładu geotermalnego. Sama spółka na przebudowę już istniejących sieci ciepłowniczych, budowę nowych, dostosowanie infrastruktury PEC do nowych wymagań miałaby wyłożyć kwotę 5 mln oraz zaciągnąć ok. 9 mln zł kredytu. To ona, a nie miasto, zajęłaby się realizacją inwestycji.

Te wszystkie pomysły, założenia i koncepcje, jakie przedstawił nam pan profesor, zbliżają nas do głównego celu, a jest nim zdobycie stabilnego źródła ciepła, niezależnego od geopolityki. To stabilne źródło ciepła ma dać jak najniższą cenę dla mieszkańca – podsumował burmistrz.

Za rozpoczęciem rozmów o ewentualnym połączeniu sił PEC i Geotermii zagłosowało 12 radnych, nikt nie był przeciw, 8 wstrzymało się od głosu.

 

Burmistrz Piotr Osiecki

Od pierwszego dnia, gdy w naszym samorządzie stanął temat geotermii, rozpatrujemy różne koncepcje, jak najszybciej, najbardziej efektywnie dojść do głównego celu – możliwie najtańszego ciepła dostarczanego do mieszkań sochaczewian. Zgoda radnych na rozpoczęcie rozmów o ewentualnym połączeniu PEC z Geotermią Mazowiecką to na razie pierwszy, wstępny krok, który niczego nie przesądza. Cieszę się, że dostaliśmy legitymację do dyskusji o warunkach połączenia potencjału ekonomicznego i fachowej wiedzy jaką ma Geotermia Mazowiecka, zajmująca ciepłem spod ziemi od 25 lat, oraz potencjału i rynku, jakim dysponuje nasz PEC. Uchwałę należy traktować jak zapalenie zielonego światła do bardziej szczegółowych analiz. To proces na pewno nie kilkutygodniowy czy kilkumiesięczny. Co istotne, ostateczną decyzję o połączeniu lub nie obydwu samorządowych spółek podejmie rada miasta.