Relacja z premiery spektaklu muzycznego „Przedszkolaczek”

0
27

Kilka mam postanowiło zrobić prezent SOBIE na Dzień Matki a przy okazji dzieciom na Dzień Dziecka. Zrobiłyśmy krótki spektakl muzyczny „PRZEDSZKOLACZEK”, a nazywamy się GRUPA PRZEDSZKOLNA DINOZAURY 😉

25 maja w Teresińskim Ośrodku Kultury spektakl miał swoją PREMIERĘ.

Scenariusz napisała Kasia Rospędowska wg. pomysłu i w reżyserii Joanny Cieśniewskiej. W spektaklu wykorzystano muzykę Fryderyka Chopina a śpiewaliśmy polskie piosenki dziecięce. Ogromną pomocą służyła Karolina Krukowska, która zajęła się konsultacjami pedagogicznymi i obsługą techniczną. Za  scenografię odpowiadała Grupa przedszkolna DINOZAURY i ich dzieci. W spektaklu wystąpiły: Joanna Kosiorek, Katarzyna Sałasińska, Marlena Kulmanowsk-Kawka, Dorota Zdanowska, Joanna Cieśniewska oraz ośmioletnia Agata Kosiorek w roli Pani Przedszkolanki.
Zdjęcia na plakat wykonał Daniel Staniak a pięknie je ukolorowała Agata Kwiatkowska. Reportaż zrealizował Janusz Frychel – TOKTV

Dlaczego dorosłe kobitki postanowiły to zrobić?

„Decyzja o udziale w spektaklu była spontaniczna, i zaraz potem ogarnął mnie strach który podpowiadał ” wycofaj się”, bo dzieci to trudni i wymagający odbiorcy ale, że lubię wyzwania postanowiłam stawić czoła temu przedsięwzięciu … dodatkowym czynnikiem który sprawił, że nie uciekłam po pierwszych próbach była mega fajna ekipa”

„Na udział w spektaklu zgodziłam się ponieważ uznałam to za fajną przygodę i nowe dla mnie wyzwanie oraz sprawdzian czy w moim wieku będę potrafiła oddać zachowanie dziecka i tak się otworzyć by widownia mi uwierzyła.”

„Zgodziłam się wziąć udział w spektaklu, ze względu na jego treść i przesłanie. Pokazujemy dzieciom kawałek naszego dzieciństwa i utwory na których same się wychowałyśmy.”

„Chciałam spróbować swoich sił w czymś zupełnie nowym, czymś, co pozwoli mi się oderwać od codzienności. Lubię śpiewać, a w grupie jest zawsze łatwiej. Zwłaszcza w takiej, w której możemy się przy okazji pośmiać, miło spędzić czas i odstresować.”

link do pełnej galerii zdjęć ze spektaklu

Czy trudno było się wcielić w dzieci?

„W pierwszej chwili tak.. a potem samo się stało, może dlatego, że w każdym dorosłym jest coś z dziecka … czasem to tkwi na wierzchu a czasem trzeba te pokłady z siebie wydłubać.. ale ostatecznie wszyscy to mamy.. a jak nam to wyszło ocenią widzowie”

„Na początku tak.! Jednak z próby na próbę zdałam sobie sprawę, że nie jestem tak otwartą osobą i nie jest to takie łatwe. Dodatkowo każda z nas musi być innym dzieckiem pod względem charakteru i tu klops! Nie wiem w ostateczności jakim dzieckiem chcę być!”

„Najtrudniej jest się wcielić w rolę dziecka. My jako dorośli tracimy z wiekiem pewną swobodę i naturalność kosztem dojrzałości i panowania nad emocjami, a tu poniekąd trzeba to w sobie na nowo odnaleźć”

„Na co dzień mam do czynienia z dziećmi, swoimi i nie tylko. Obserwuję je w różnych sytuacjach, czasem zachowują się kompletnie nieprzewidywalnie. Niełatwo jest wcielić się w rolę dziecka tak, aby to było przekonywujące. Zwłaszcza na scenie, gdzie dochodzi trema. Niemniej jednak dzieciaki to zawsze wdzięczny temat.”

DLACZEGO MUSICIE BYĆ NA TYM SPEKTAKLU?
„Myślę że każdy znajdzie coś dla siebie. Zarówno dorosły, jak i dziecko. Będziemy wykonywać utwory które są ponadczasowe. My jako dorośli się na nich wychowaliśmy i nasze dzieciaki też uczą się ich w przedszkolu. Poza tym jest też spora dawka humoru.”

„By ocenić na ile mi i pozostałym biorącym udział w spektaklu mamom udało się oddać istotę dzieciństwa. Przede wszystkim jednak po to by powrócić wspomnieniami do tych lat i na nowo odkryć siebie!”