Samotnie mieszkająca kobieta zasłabła. Życie zawdzięcza sąsiadowi i dzielnicowej

0
92

68-letnia, samotnie mieszkająca kobieta, trafiała do szpitala, gdy jej losem zainteresował się sąsiad oraz dzielnicowa z Teresina. Nasza empatia może uratować komuś życie. Nie bądźmy obojętni! Zima, to warunki szczególnie niebezpieczne dla osób bezdomnych, czy też samotnie zamieszkujących.

Jeden z mieszkańców w poniedziałek powiadomił, starszą sierżant Annę Opęchowską-Ciak, dzielnicową z Teresina, że od rana nie widział sąsiadki, której codziennie kupuje pieczywo. Gdy kobieta nie zdjęła z płotu reklamówki z chlebem, mężczyzna natychmiast pobiegł do ośrodka zdrowia sprawdzić czy kobiety nie ma u lekarza. W ośrodku nikt jej nie widział, więc powiadomił policję.

Dzielnicowa razem z mężczyzną poszli sprawdzić posesję należącą do kobiety. Policjantka przeskoczyła przez płot. Drzwi i okna były pozamykane. Nikt nie otwierał. W pewnym momencie dzielnicowa usłyszała zza drzwi jęki kobiety. Na miejsce wezwano strażaków-braci zakonnych z OSP w Niepokalanowie, którzy wyważyli drzwi i razem z nimi dzielnicowa weszła do środka.

Kobieta leżała na podłodze, była wychłodzona i w stanie hipoglikemii. Została zabrana do szpitala.

Policjanci apelują też do mieszkańców, aby zgłaszali przypadki zauważenia osoby narażonej na wychłodzenie organizmu. Właśnie dzięki społecznej reakcji udało się zapobiec tragedii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*