Śladami okopów Wielkiej Wojny

0
71

W sobotę 20 stycznia po raz szósty odbył się Rajd Szlakami Wielkiej Wojny nad Bzurą i Rawką 1914-15 r. W tym 15-kilometrowym rajdzie pieszym wzięło udział około 140 uczestników. Dużą atrakcją była obecność rekonstruktorów historycznych, ubranych w mundury z czasów działań wojennych w rejonie Bzury i Rawki.

Nie była to na pewno trasa mordercza, o czym może świadczyć fakt, że najmłodszy z uczestników miał 5 lat. Prezentowała za to duży poziom dydaktyczny. Na poszczególnych punktach przemarszu archeolog muzeum Mariusz Samborski objaśniał uczestnikom, jak odczytać pozostałości wydarzeń sprzed stu trzech lat. Zwracał też uwagę na ukształtowanie terenu, które dla walczących miało znaczenia przy wyborze miejsc do okopania się. O samych wydarzeniach Wielkiej Wojny opowiadał kustosz sochaczewskiego muzeum, Jakub Wojewoda.

Jednym z punktów rajdu był również, założony przez Niemców w 1917 roku, cmentarz w Iłowie. Uczestnicy mogli dowiedzieć się, że pochowano na nim około 200 żołnierzy niemieckich i rosyjskich poległych w końcu 1914 i na początku 1915 roku, m.in. z 26 dywizji wirtemberskiej i V korpusu syberyjskiego. Na przełomie lat 20. i 30. cmentarz odnowiono, dodając poziome nagrobki z nazwiskami poległych.

Meta rajdu już trzeci rok z rzędu znajdowała się w Szkole Podstawowej im. Józefa Piłsudskiego w Iłowie. Na uczestników czekała tu pyszna wojskowa grochówka.

Ostatnim z przygotowanych tego dnia wydarzeń była seria wykładów. Mariusz Samborski opowiedział o nowoczesnych metodach badania frontu wschodniego Wielkiej Wojny. Linie okopów można odtworzyć np. dzięki lotniczemu skanowi laserowemu. Jak objaśniał historyk, o skuteczności tej metody świadczy fakt, że ujawnione umocnienia nakładają się na te, które przeszło 100 lat temu Niemcy nałożyli na swoje wojskowe mapy.

Jak wyjaśnia Mariusz Samborski, sama trasa rajdu została poprowadzona właśnie w oparciu o wiedzę pozyskaną w wyniku badań nowoczesnymi metodami, przeprowadzonych w ramach projektu naukowego „Relikty terenowe frontu nad Bzurą 1914-15. Nieinwazyjne rozpoznanie stanowisk archeologicznych I wojny światowej”, który realizuje Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą dzięki współfinansowaniu pozyskanemu z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Tło historyczne wydarzeń przybliżył dyrektor muzeum Paweł Rozdżestwieński, omawiając metody prowadzenia walk.

Pomysł zorganizowania rajdu o tematyce I wojny zrodził się z potrzeby zachowania wśród ludzi pamięci o tamtych wydarzeniach – mówi Jakub Wojewoda. – O ile II wojna światowa jest świetnie udokumentowana, a prowadzone w jej trakcie w okolicach Sochaczewa walki funkcjonują w pamięci mieszkańców, to już mało kto zdaje sobie sprawę, jak intensywne, trwające blisko rok, walki miały tu miejsce zaledwie 25 lat wcześniej. Nie można też zakładać, że Polska nie brała udziału w tych walkach. Naszego kraju nie było może na mapie, ale po obu stronach konfliktu ginęły setki tysięcy Polaków. Dlatego cieszę się, że organizowane przez nasze stowarzyszenie wydarzenie z roku na rok spotyka się z coraz większym zainteresowaniem.

Wartość merytoryczna rajdu została doceniona choćby w rozstrzygniętym zaledwie dzień przed startem, organizowanym przez sochaczewski magistrat, konkursie ofert. Przyznane pieniądze pozwoliły organizatorom zrezygnować z pobierania wpisowego.

Organizatorami wydarzenia są Stowarzyszenie Muzealna Grupa Historyczna im. II/18 pp, Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, Miasto Sochaczew, Szkoła Podstawowa im. Józefa Piłsudskiego w Iłowie oraz Gmina Iłów.

Sebastian Stępień