Sochaczew pokochał Trebunie-Tutki

0
61

Świadczy o tym wypełniona po brzegi świątynia, wspólne kolędowanie i owacje po koncercie. Zespół dał doskonały koncert a widownia nie wypuściła go bez bisów.

Trebunie-Tutki po raz pierwszy odwiedziły Sochaczew latem ubiegłego roku, stając się gwiazdą festiwalu folklorystycznego. Ich profesjonalizm, wielokulturowość i umiłowanie góralszczyzny podbiły serca publiczności wtedy i teraz, w święto Trzech Króli. Podhalańskie kolędy przeplatały opowieści lidera grupy – Krzysztofa Trebunia o tym, jak górale obchodzą Boże Narodzenie i Nowy Rok, o kolędnikach, chodzeniu z Turoniem, którego nawet zobaczyliśmy. Usłyszeliśmy grę na rogu, piszczałkach i kozie, zobaczyliśmy krzesanego i przepiękne podhalańskie stroje.

Kiedy rozbrzmiało „Wśród nocnej ciszy”, śpiewał cały kościół, a przez większość koncertu przed ołtarzem tańczyły dzieci. Wśród widzów znaleźli się nie tylko mieszkańcy Sochaczewa. Pani Anna z córką Olą przyjechały z Rawy Mazowieckiej i nie przeszkodziła im nawet zaawansowana ciąża pani Ani. To kolejny dowód na to, jaką sympatią cieszy się kapela z Białego Dunajca.

Krzysztof Trebunia, pytany po występie, kiedy znowu usłyszymy zespół w Sochaczewie, powiedział, że z ogromną przyjemnością przyjadą do nas ponownie, jeśli tylko dostaną zaproszenie. Dziękował także mieszkańcom za gorące przyjęcie.

.