Sochaczew rzemiosłem stał (cz.2)

0
23

Kto dziś wie, czym zajmowali się kołodzieje, kowale, dekarze, ilu mieliśmy szewców, fryzjerów czy rzeźników. Ta pamięć przetrwała tylko w najstarszym pokoleniu i dawnych kronikach. A przecież Sochaczew przez wieki rzemiosłem słynął. I nie są to czcze przechwałki a fakty poparte badaniami archeologicznymi i naukowymi, licznymi publikacjami i cennymi eksponatami, które można zobaczyć w naszym muzeum. Dzisiaj chcemy przypomnieć dzieje sochaczewskiego rzemiosła w ostatnim stuleciu i roli, jaką w jego rozwoju odegrał Cech Rzemiosł Różnych.

Dzisiaj publikujemy drugą część opowieści o cechu, jego członkach i najważniejszych wydarzeniach w jego wiekowej tradycji.

Z własną siedzibą
Wkrótce po wojnie, bo już w 1946 r., mimo że czasy były ciężkie, rzemieślnicy postanowili wybudować własną siedzibę. Pierwszym krokiem był zakup działki pod przyszły Dom Rzemiosła. Właścicielką  placu przy ul. Żeromskiego 8 była wtedy Necha Pinczewska,  spadkobierczyni zmarłego Mordki Rajtmana. Zgodnie z aktem notarialnym z 27 marca 1946 r. 800-metrową działkę wraz z parterowym murowanym domem  sprzedała ona za 200 tys. zł. Rok później odbyło się wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę Domu Rzemiosła, ale na jego powstanie trzeba było czekać prawie 20 lat. Otwarto go w 1966 r. i, jak czytamy w kronice cechu, jego budowa kosztowała 4,6 mln zł. Zdecydowana większość tej kwoty to były składki i dobrowolne wpłaty członków poszczególnych cechów. Milion zł pochodził ze Społecznego Funduszu Odbudowy Stolicy. Była to nagroda za duży wkład finansowy sochaczewskich rzemieślników w odbudowę Warszawy po zniszczeniach wojennych.

Rzemieślnicy wykonali także szereg prac w ramach tzw. czynów społecznych, angażując posiadany sprzęt, materiały budowlane i siłę własnych rąk. Zmarły pod koniec grudnia 2020 r. Witold Antuszewicz, cukiernik z Chodakowa i starszy cechu przez cztery kadencje, wspominał, że jako uczeń pracował zarówno przy budowie Domu Rzemiosła, jak i kościoła w Sochaczewie, bo oba obiekty powstawały w tym samym czasie.

Nowa prezes cechu pamięta, że będąc dzieckiem przychodziła z dziadkiem, Stefanem Gzikiem, na budowę siedziby, a później na różne imprezy organizowane przez rzemieślników.

Najbardziej utkwiły mi w pamięci zabawy choinkowe z Mikołajem. Wtedy dla dzieciaków to była wielka frajda – paczki świąteczne, zabawa przy zespole muzycznym, poczęstunek. Co roku czekałam na to wydarzenie z wielką niecierpliwością – wspomina Violetta Gzik. – Znane były także bale karnawałowe dla dorosłych. Wtedy miały one atmosferę. Uczestnicy sami dekorowali salę, rozstawiali stoły, zwozili jedzenie. Przygotowania trwały kilka dni, a ja uwielbiałam się im przyglądać.

Dom nie tylko dla rzemiosła
Zapewne ciekawostką dla młodszego pokolenia będzie fakt, że w Domu Rzemiosła działała restauracja. Jak twierdzi Violetta Gzik, prowadził ją Mieczysław Jachacy, później znany restaurator, który w roku 1970 rozpoczął działalność w stolicy. Najpierw prowadził lokal „Pod skrzydłami”, a następnie, wraz z rodziną, inne  warszawskie restauracje, w tym słynnego „Bazyliszka” na Starym Mieście.

Druga ciekawa informacja jest taka, że sochaczewski cech posiadał własną orkiestrę, która powstała w latach 1945-47. Zakupiono wtedy ponad 30 instrumentów dętych, a kompletowaniem zespołu zajęli się głównie bracia Felicjan, Stefan i Kazimierz Stolarscy. Orkiestra przez lata występowała nie tylko na imprezach rzemieślniczych, ale także na uroczystościach państwowych i religijnych. Kronikarz odnotował jej występy na Stadionie X-lecia, w katedrze w Płocku a nawet na jarmarku rzemieślniczym w Białymstoku.
Śmierć członków orkiestry i brak nowego „narybku” spowodowały stagnację w działalności muzycznej cechu. Po latach nieużywane instrumenty przekazano ks. Antoniemu Jaszczołtowi, proboszczowi parafii w Trojanowie, który je wyremontował i założył orkiestrę parafialną. Niestety dzisiaj i ona już nie istnieje.

W 1970 r. w budynku cechu na blisko 50 lat zadomowił się Miejski Dom Kultury, obecnie ma tam swoją siedzibę kino „Odeon”. Cech pozostawił sobie część budynku z salą konferencyjną, wynajął zaś salę widowiskową oraz pomieszczenia na antresoli.

Przywrócić rangę
Niestety rzemiosło najlepsze czasy ma już za sobą. Witold Antuszewicz przypominał, że w okresie PRL, mimo ścisłej reglamentacji surowców do produkcji, maszyn i urządzeń, opakowań czy materiałów budowlanych, rzemieślnicy jakoś sobie radzili. To oni stanowili niezwykle ważną gałąź usług świadczonych na rzecz mieszkańców. W czasach, kiedy w sklepach nie było niczego, szewc, rzeźnik, stolarz, czy pani zajmująca się repasacją pończoch byli na wagę złota.

Działacze cechu twierdzą, że największe problemy, paradoksalnie, pojawiły się po 1989 r. Wraz ze zmianą systemu przyszło uwolnienie zawodów. Już nie trzeba było posiadać papierów czeladniczych czy mistrzowskich, żeby rozpocząć działalność na własny rachunek. To spowodowało obniżenie jakości usług, a umiejętności „fachowców” miał weryfikować rynek. Zapewne każdy z nas, kto pamięta tamte czasy, choć raz natknął się na glazurnika, malarza, hydraulika czy speca od naprawy samochodów, po których należało wzywać kolejnych fachowców.

Cech Rzemiosł Różnych zatrudnia dwie osoby: Magdalenę Szyprowską, dyrektora biura, która pracuje od 42 lat oraz księgową – Danutę Stencel, mającą 32-letni staż w cechu. Funkcje prezesa oraz pozostałych członków zarządu są społeczne. W organizacji zrzeszonych jest obecnie 59 rzemieślników.

Kiedy dzisiaj patrzymy na działalność edukacyjną cechu, to wydaje się ona bardzo okrojona. Szkoli rzemieślników zaledwie w dziesięciu branżach: fryzjerskiej, piekarskiej, cukierniczej, krawieckiej, murarskiej, elektrycznej a także w zakresie: mechaniki i elektromechaniki pojazdów samochodowych, blacharstwa i lakiernictwa samochodowego.

Prezes Violetta Gzik chciałaby podnieść rangę rzemiosła w Sochaczewie. Zaznaczyć rolę fryzjerów, piekarzy, szewców i wielu innych, bo jeszcze trochę i nie będziemy mieli gdzie naprawić butów, a pieczywo będziemy kupować tylko w marketach. Wszystkich zainteresowanych zaprasza do siedziby rzemieślników przy ul. Żeromskiego 8 lub na stronę internetową cechsochaczew.pl

Jolanta Śmielak-Sosnowska