SPŁYW EKO – PISIA 2019

0
41

Wydawać się może, że przez lata mieszkania w swojej miejscowości można poznać ją na wskroś. Jeżeli przyjrzymy się dokładnie przestrzeni w której żyjemy, zobaczymy że istnieją miejsce prawie zupełnie nieodkryte. Do takich w gminie Teresin niewątpliwie należy rzeka Pisia. Są śmiałkowie, którzy próbują po niej spływać, inni morsują, jeszcze inni wędkują; natomiast przeciętnemu mieszkańcowi jest zupełnie nieznana. Ogromna to strata bo Pisia jest urokliwa, różnorodna i bardzo malownicza. Z tego powodu powstał projekt, który szumnie nazwaliśmy “EKO Pisia”, a którego celem jest “uruchomienie” rzeki do turystyki kajakowej – zarówno fizycznie jak i mentalnie, bo wiąż istnieje stereotyp, że Pisia to nic nie warty “ściek”.

Przez długie lata niezużytkowania rzeka “obrosła” w śmieci, liczne zatory i powalone drzewa. Konieczne stało się jej oczyszczenie. Inicjatywę, która wyrosła oddolnie ze strony mieszkańców wzięło pod swoje skrzydła “Stowarzyszenie nad Bzurą”, które od wielu lat organizuje podobne wydarzenia na Bzurze. W sobotę 6 kwietnia przy moście w Szymanowie zebrała się grupa 11 zapaleńców, która postanowiła odmienić oblicze rzeki. Uczestnicy przyjechali z Warszawy, Zielonki, Sochaczewa oraz skromna reprezentacja naszej gminy. Na miejscu pojawili się sympatyzujący projektowi mieszkańcy. Rzeka zaskoczyła ilością utrudnień i nie udało się uprzątnąć całego zaplanowanego odcinka do Rokotowa. Grupa sprzątająca uporała się ze śmieciami na odcinku Szymanów-Mikołajew, lecz w samym Mikołajewie do pokonania były 3 zwałki – w tym jedna dość potężna – co znacznie utrudniło zbiórkę śmieci oraz pochłonęło dużą część przeznaczonego na sprzątanie czasu.

Mimo ogromnego zapału uczestników i wspaniałej pogody, w pozostałym zaplanowanym dystansie Pisia została oczyszczona tylko z największych gabarytowo śmieci. Czas biegł nieubłaganie i celem stało się dopłynięcie do punktu końcowego. Po drodze jak „grzyby po deszczu” wyrastały kolejne zwałki, świeżo powalone drzewa, czy wystające głazy. Spływ Pisią w takich warunkach nie należy do łatwych zadań i wymaga sporych umiejętności i doświadczenia kajakarskiego oraz siły i wytrwałości w trakcie kolejnych „przeniosek”. Paradoksalnie uczestnicy byli zachwyceni jej dzikim charakterem oraz utrudnieniami.

W trakcie „EKO Spływu” kajakarze i deskarz pokonali około 15 km w ciągu 6,5 godziny, zbierając po drodze 60 worków śmieci, kilkanaście pustych beczek, gaśnicę, wanienkę dla niemowlaków, znak drogowy, część futryny od drzwi i kompletny przedni zderzak z auta osobowego 🙂 Jeszcze w tym roku zaplanowano pracę mającą na celu usunięcie najpoważniejszych zatorów przy użyciu ciężkich maszyn. Natomiast w przyszłym roku wiosną, gdy poziom wody będzie wystarczający, chcielibyśmy powrócić na Pisię, by kontynuować to co zostało rozpoczęte. Wierzymy, że to projekt, które ma szansę ożywić to rzekę i zaprosić do jej eksplorowania okolicznych mieszkańców.

Z tego miejsca ogromnie dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w jakikolwiek sposób w pomoc w przygotowaniu tego wydarzenia, a w sposób szczególny: Michałowi Ścigockiemu, właścicielowi Moto Przystani w Plecewicach, za nieodpłatne użyczenie kajaków; Gminie Teresin i Markowi Jaworskiemu, za materialnie wsparciem i życzliwość ; Przedsiębiorstwu Państwowemu Wody Polskie – zlewnia w Łowiczu, które umożliwiło nam działania na rzece; Pawłowi Kalwarczykowi z Teresina, który towarzyszył nam w trakcie spływu z aparatem fotograficznym; Tomaszowi Banaszkowi z Pawłówka, który nieodpłatnie użyczył elektronarzędzi do prac porządkowych oraz auto dostawcze do wywózki zebranych śmieci oraz Ewie Prengowskiej, która przygotowała na zakończenie spływu ognisko z kiełbaskami dla wycieńczonej sprzątaniem i wiosłowaniem grupy kajakarzy.

Największe podziękowania należą się kajakarzom, którzy podjęli się tego trudnego i historycznego zadania oczyszczenia Pisi: Kasi, Edycie, Ani, Justynie, Kasi, Marcinowi, Danielowi, Przemkowi, Krzyśkowi i Konradowi. Jesteście Wspaniali!

Łukasz Banaszek

.