Starosta odpowiada posłowi w sprawie DPS-u

0
27

Sochaczew, dnia 22 września 2014 roku

Pan
Maciej Małecki
Poseł na Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej

Odpowiadając na interwencję Pana Posła z dnia 12 września 2014 roku w sprawie nieprawidłowości w funkcjonowaniu Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie i nadzoru Starosty Sochaczewskiego nad tą jednostką organizacyjną Powiatu Sochaczewskiego – informuję, iż:

Dom Pomocy Społecznej w Młodzieszynie jest placówką otwartą. W jednostce tej nie funkcjonują żadne akty prawne regulujące tego rodzaju kwestie i każda osoba może wejść na jej teren, jeżeli tylko nie narusza porządku publicznego oraz nie zakłóca życia mieszkańców. Brak takich regulacji nie oznacza jednak, że osoby postronne mogłyby mieć wpływ na funkcjonowanie Domu, albowiem osoby z zewnątrz nie mają dostępu do dokumentacji placówki, jak również nie są w stanie ingerować w działania pracowników oraz życie mieszkańców. Odpowiednie instrukcje oraz procedury regulują jedynie kwestie odwiedzin mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie, zapewnienia im intymności oraz działań w sytuacji wystąpienia przejawów agresji wobec mieszkańców Domu. Podkreślenia w sprawie wymaga fakt, iż w obecnym stanie prawnym nie ma norm prawnych stwarzających możliwość kierownikowi domu pomocy społecznej lub powiatowego centrum pomocy rodzinie (bądź ich władzy zwierzchniej) wprowadzenia zakazu wstępu konkretnie wskazanych osób na teren tych jednostek. Ustanowienie takiego ograniczenia byłoby naruszeniem wolności konstytucyjnych tych osób i stanowiłoby przejaw dyskryminacji. Jedyne możliwości w zakresie wprowadzenia zakazu wstępu konkretnych osób na teren Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie (w tym dla uprzedniego kierownictwa tej jednostki, któremu organy ścigania postawiły zarzuty) – jak Panu Posłowi wiadomo – mogłoby nastąpić poprzez zastosowanie w stosunku do tych osób, przez prokuraturę lub sąd, środka zapobiegawczego w postaci zakazu wstępu na teren tej placówki. Powyższe organy nie uznały jednak za stosowne skorzystać (dla dobra śledztwa) z możliwości wprowadzenia tego rodzaju ograniczenia; Pani Justyna N-S była obecna na terenie Domu jeden raz. Miało to miejsce na przełomie maja i czerwca bieżącego roku, kiedy była dyrektor placówki przyjechała na jej teren. Przyjazd nastąpił po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu celu wizyty. Pani N-S chciała zabrać swoje rzeczy prywatne, pozostawione na terenie jednostki (w gabinecie dyrektora). Wizyta ta była uzgodniona z organem ścigania nadzorującym śledztwo, który uznał, że nie ma przeszkód prawnych dla wydania tych rzeczy. Pani Justyna N-S (w obecności pracowników Domu) zabrała jedynie prywatne dokumenty (np. dyplomy, świadectwa), które jako bezwartościowe dla toczącego się śledztwa, nie zostały przez organy ścigania zabezpieczone w toku wszczętego postępowania karnego. Poza tym jednym przypadkiem, Pani N-S, (po opuszczeniu przez nią aresztu) nie przebywała na terenie tej placówki.

Mam nadzieję, iż udzielone wyjaśnienia będą wystarczające dla wyeliminowania obaw Pana Posła w kwestiach stanowiących przedmiot tej interwencji.