Studniówka w Osiemdziesiątce

Suknie wieczorowe, smokingi i garnitury, kamery i flesze na 100 dni przed maturą.

100 dni do Matury i ten najważniejszy dla maturzystów bal. Punktualnie o godzinie 20:00 w Dworku Magnat rozległy się dźwięki poloneza. To maturzyści Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego rozpoczęli swój bal studniówkowy. Około 300 osób wypełniło salę balową Magnata – maturzyści z siedmiu klas, pięciu technikum i dwóch liceum, ich partnerzy i partnerki oraz podziwiający swoje dzieci rodzice. Pewne punkty studniówkowego scenariusza są stałe, tu nie może być żadnych innowacji. Polonez i dyrektor szkoły Julia Jakubowska oraz uczeń klasy IV b technikum – Robert Zagrajek w pierwszej parze, potem wychowawcy, to oni rozpoczynają bal studniówkowy.

W tym roku uczestników balu było zdecydowanie więcej niż w latach minionych – bardzo liczne klasy maturalne – a poloneza tańczyli prawie wszyscy. Przygotowania pod kierunkiem Iwony Pakulskiej trwały wiele tygodni, trzeba było dopracować wszystkie elementy układu tanecznego.

Nim zabrzmiały pierwsze dźwięki poloneza dyrektor Julia Jakubowska złożyła wszystkim uczestnikom życzenia udanej zabawy. Były podziękowania i kwiaty od maturzystów dla wychowawców – Grażyny Mroczkowskiej, Renaty Cis, Justyny Bednarek, Małgorzaty Buczek, Marianny Radożyckiej, Krzysztofa Rymarza i Tomasza Ertmana. Życzenia, jak co roku, przekazała też starosta sochaczewski Jolanta Gonta.

Komitet studniówkowy, czyli rodzice, zajął się przygotowaniami i czuwał nad bezpieczeństwem uczestników balu studniówkowego do rana. Kierowali nim Anna Flakowska i Tomasz Dudek.

A bal w tym roku, inaczej niż zwykle, z didżejem, bez orkiestry, ale z wodzirejem, który przygotował liczne zabawy i konkursy. Był też wybór króla i królowej balu. Z innych atrakcji studniówkowych oczywiście foto budka, między jednym a drugim tańcem maturzyści chętnie zaglądali do niej. Menu urozmaicone, uwzględnieni zostali również weganie i wegetarianie, czyli dla każdego coś smacznego.

Suknie wieczorowe, efektowne, często szyte na miarę – zielone, czerwone, niebieskie, odsłonięte ramiona, tiule i koronki, szyfony i koraliki. Długie, ale, z rozcięciami…, spod których wystawały czerwone podwiązki. Romantycznie. Minęły czasy, kiedy przyszłe maturzystki prezentowały się w czarnych sukniach wieczorowych, teraz wszystko błyszczy.

Garnitury czarne lub granatowe, gładkie, raczej klasyczne, chociaż kilku panów szalało na parkiecie w marynarkach w kratę, czasem mignęła aksamitna marynara w mocnym kolorze – róż lub czerwień. Przygotowywania do studniówki trwały wiele tygodni i miejmy nadzieję, że efekt, o jakim marzyli jej uczestnicy, został osiągnięty.

Były oczywiście kamery, flesze – taki bal musi zostać zarejestrowany dla potomnych.

gbg

.